9 miesięcy, ciąża

Mamusie luty 2019

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Keira

Keira

Ja dzieci kąpałam zawsze wieczorem, więc wanienkę mąż mi przynosił i wynosił. Zawsze myłam najpierw głowę, aby pozniej spłukać, żeby właśnie w mydlinach nie była, a resztę ciała ochlapywałam tą wodą od mycia.

Jijana, jak mój młodszy zaczął robić problemy na spacerach, też chciał, aby go nosić, przestawiłam się na rower - fotelik rowerowy na kierownicę i problemu ustały. Od razu mu się to spodobało, oswoił się na tyle ze spacerami bez noszenia na rękach, że nawet na pieszo przestał być marudny, co było ogromną ulgą.
A poradami "serdecznych" bab się totalnie nie przejmuj, wpuszczaj jednym, wypuszczaj drugim uchem, bo takich ludzi jest cała masa. Ludzie by psychicznie nie wytrzymywali, gdyby brali do siebie tego typu teksty :)

60387 keira Kobieta, 28 lat, ov-e
~MagdaJ

~MagdaJ

My stawialismy stelaż z wanienką w łazience. Nie mamy wanny tylko prysznic z wysokim brodzikiem. Nalewałam wodę prysznicem do wanienki, a żeby ją wylać wystarczyło przechylić do brodzika. Są wanienki z otworem do spuszcza ja wody, ale to już trzeba podnieść i przestawić do wanny.
U nas się sprawdził stelaż, bo pierwsze mycie robiliśmy razem. Mąż z jednej strony małego podtrzymywał, a ja z drugiej strony stelaża miałam swobodę ruchu. Z czasem oczywiście nabierasz wprawy, no i strach mniejszy to bez problemu sama dawałam radę ze wszystkim.

Do zlewu to widziałam fajne wkładki z gąbki w kształcie kwiatka, ale miałam wrażenie, że mam za mały zlew do tego.

Moonik

Moonik

Ja polecam zdecydowanie wanienkę ze stelażem - duża wygoda, a tej wody przy maluszku nie nalewa się wcale tak dużo, więc waga nie jest przeszkodą ;) teraz starszą kąpię w wannie, niby to chwila, ale już robi się ciężko, a gdzie jeszcze do końca ciąży... :(
Gąbkę miałam do wanienki, ale pierwszy i ostatni raz. Młoda nie żałowała sobie kup, niestety również w kąpieli się zdarzyło ze 2/3 razy. Więc jak sama kąpałam to miałam łatwiej z gąbka, ale po pierwszej kupie poszła do kosza :D poza tym, to niestety siedlisko brudu i bakterii, więc lepsze już chyba jakieś plastikowe wkładki.

Z aktywności - nie umiem się sama zmobilizować do ćwiczeń, więc 2x w tyg jeżdżę na fitness. Chciałam też korzystać z basenu, ale to niestety chyba po nim zaczęło się swędzenie, więc odpuszczam - za duże ryzyko dla mnie :( może w końcówce się jeszcze skuszę.

Karolcia, ja też piję miód i cytrynę z wodą, ale czasem robię sobie dopiero rano przed wypiciem. Czemu to musi aż 10h stać?

60636 moonik Kobieta, 31 lat, Warszawa
Liath

Liath wpis edytowany

Gąbki to raczej chybiony pomysł - dokładnie siedlisko bakterii, bo taka gąbka nigdy dobrze szybko nie wysycha. A od nalewania i wylewania wody jest w domu mężczyzna ;) A jak nie ma go pod ręka to tak jak mówi Moonik - wody nie jest dużo więc samemu można bez problemu dźwignąć.
Jak maluch większy to i tak wanienka będzie wstawiona do wanny (jeśli macie) - bo tyle będzie chlapania że w pokoju już się nie da kąpać :)

Jijana - widać że młody przechodzi jakiś kryzys życiowy - tzn. skok rozwojowy pewnie :). Powiem ci tak. Etap "chcę, nie chcę, znowu chcę, jednak nie chcę" właśnie się rozpoczyna - i nie łudź się że szybko się zakończy. Przyzwyczajaj się bo trochę się z tym poużeracie. Strasznie to brzmi ale niestety dzieci takie są. Musicie być konsekwentni w wychowywaniu teraz bo młody będzie próbował stawiać na swoim.
A co do obcych osób i ich "rad" - nie przejmuj się i nie zawracaj sobie tym głowy. Ja też strasznie nie lubię jak młody mi robi scenę a nagle pojawia się koło mnie jakaś "dobra dusza" (najczęściej starsza kobieta) która chce pomóc i zagaduje młodego jakimiś głupotami. Owszem, dziecko najczęściej się uspokaja bo po prostu głupieje że ktoś obcy do niego mówi. Ale jak mi ostatnio jedna Pani po dłuższej tyradzie do młodego zaczęła do niego mówić że "teraz jak już jest grzeczny to mama na pewno kupi mu coś słodkiego" to myślałam że mnie coś strzeli. Szczególnie że chwilę wcześniej powiedziałam mu że za takie zachowanie ma karę na słodycze...
Wiem że tacy ludzie najczęściej myślą że pomagają, ale ogólnie mam wywalone na to że młody robi awantury więc pomoc mi nie potrzebna :)

--

https://www.suwaczki.com/tickers/16udskjoz43oggoe.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c20mmhtsnfha6.png

42664 liath Kobieta, 34 lata, Bydgoszcz
Jijana

Jijana

Mi też sie zdarza, ze ktoś zagaduje do młodego, jednak najczęściej nie przynosi to skutku takiego, ze sie uspokaja, tylko jeszcze gorzej sie boi? No sama juz nie wiem co siedzi w jego głowie. Nie mam im tego za źle, bo wiem, ze czesto takie zagadywanie pomaga dzieciom przerwać marudzenie (nie histerię). Ale wiecie, ze ta baba specjalnie wyszła z domu, zjechała windą z szóstego pietra, zeby nam prawić kazania? Zanim dotarło do mnie, co ona odwala właśnie, to byliśmy już w domu, bo normalnie to dosyć wyszczekana jestem i na pewno bym jej powiedziała, zeby sie sobą zajęła, ale byłam zdezorientowana no i zmęczona całym tym dniem ogólnie i nic nie powiedziałam. Kiedyś juz nakrzyczałam na dziada z klatki obok, co widowisko sobie zrobił z naszego wchodzenia do domu (młody nie chciał wejść jak zwykle). Wziął, otworzył okno, oparł się o parapet i sie gapił, jakbym conajmniej biczować miała to dziecko. Ok, mozna spojrzeć, zainteresowac sie, czy aby nikt na pewno dziecku krzywdy nie robi, no ale tak sie gapić? Ludziom sie seriale w tv pokończyly i nie maja co robić? Masakra, mi sie nigdy nie zdarzyło rzucić jakiejkolwiek uwagi do dziecka czy opiekuna, bo dziecko lezy na środku sklepu i wyje. Raczej wspolczulam im, ale po jakiego wała sie w ogóle odzywać. Komuś to pomoze? No nie... Wiec "buzia w chipsy", jak to powiedział M, jak juz miał dosyć mojego ględzenia :P
Liath, mam nadzieję, ze jak juz skończy skakać rozwojowo, to bede mieć chociaz ciutek spokoju (przed nastepnym skokiem) . Inaczej czeka mnie zakład zamknięty w wariatkowie... I zeby nie bylo, to sama sie tam zglosze :P

60628 jijana Kobieta, 30 lat, GDAŃSK
karolcia_m2

karolcia_m2

Hejka Dziewczyny:)
Ja aktywności nie mam w sumie żadnej oprócz spacerów i czynności codziennych. Upiekłam dziś murzynka i zrobiłam sałatkę jarzynową i nie mam już siły. Ciągnie mnie skóra na brzuchu i już musiałam się położyć.
Moonik podobno ten miód nabiera mocy czy coś tam. Jak fajki rzucałam to zaczęłam to pić żeby zaparć nie mieć a przy okazji wyczytałam, że to jest super napój przeciwko przeziębieniu.
Znalazłam taką wanienko- przewijak na kółeczkach i ona ma wężyk do spuszczania wody. Ale chyba to taki zbędny gadżet i kosztuje ponad 200 zł.
Też jeste przeciwnikiem wszelkich gąbek i sama tego nie używam dla siebie.
Sen mi się bardzo poprawił, już trzy dni z rzędu dobrze mi się śpi. Ale to wspaniałe uczucie. Mi chyba potrzeba było jakiegoś zajęcia. Odkąd musze wstać rano na wykłady i skupić na czymś głowę to zupełnie inaczej. Piję też miętę wieczorem, może to po tym:)
Nie mam jeszcze doświadczenia co do rad ale już się boję zwłaszcza cennych rad mojej mamy i teściowej i ubierania dziecka w milion wartsw, pamiętam jak mama robiła to z moją siostrzenicą a ta płakała na całe osiedle, dopiero jak ją rozebrałam na siłę to zasnęła, a moja mamusia zdziwiona... ehhh te złote rady:)

60523 karolcia-m2 Kobieta, 32 lata, Warszawa
okinawa

okinawa

Hej,

ja ćwiczę w domu jakieś 3-4 razy w tygodniu, do tego spacer do i z pracy (ok 4km łącznie), zakupy, Adam do szkoły i jakieś codzienne bieganie po schodach, także ruchu mam sporo. Niestety od kilku dni spojenie łonowe boli mnie tak, że ledwo się ruszam, więc jutro na wizycie okaże się, jak długo jeszcze będę aktywna ;)

U mnie starszaków kąpał wyłącznie Tata, więc tym razem też nie ja będę decydowała o gadżetach łazienkowych ;) Dotychczas używaliśmy najzwyklejszej wanienki, na początku z plastikową wkładką dla malucha (przykrywałam ją pieluszką tetrową), bo gąbki i wkładki są trudne do utrzymania w czystości. Stelaża nie mieliśmy, stawialiśmy wanienkę na stole, bo Mąż z tych dwumetrowych. Teraz pomyślimy może o stelażu, bo to duże odciążenie dla kręgosłupa. Jeśli chodzi o spłukiwanie, to my pierwszy miesiąc kąpiemy tylko w rumianku, więc nie ma mydlin, a później w naturalnych preparatach, więc wystarczy przetrzeć malucha mokrą pieluszką.

38592 okinawa Kobieta, 36 lat, Lublin
Nadziejadzidziusiowa

Nadziejadzidziusiowa

Mnie też ostatnio pobolewa tak odnoszę wrażenie ze to spojenie takie mega dziwne uczucie jakby tam kość w kroczu czy jak i to zdarza się jak więcej pochodzę i później się położę po całym dniu i probuje zmienić pozycję to wtedy taki bol dziwny. Jakby mi rozciagalo na boki kości w kroczu... Okinawa czy to spojenie tez cie tak boli ?
Ja właśnie mam problem bo nigdy nie potrafię określić do końca co mnie boli jestem w stanie opisać ból ale nigdy nie wiem co to do końca może być... chyba jestem tempa w tej dziedzinie albo już za bardzo przewrazliwiona....
A tak po za tym wlazlam dziś do biedronki i uleglam pokusie z moim mężem i zakupiłam pierwsze body w życiu! Mam taką radoche ze chyba będę z nimi spala :D

60634 nadziejadzidziusiowa Kobieta, 24 lata, M
Jijana

Jijana

Nadzieja, to milo patrzeć, ze ktoś sie tak cieszy! Mogliście kupić dwa, żebyście i Ty i mąż mieli "swoje" ;) śpij, pod poduszkę wloz, a moze Ci sie Twoja dzidzia przyśni ^^

60628 jijana Kobieta, 30 lat, GDAŃSK
Liath

Liath

Jijana - podobno pózniej u dzieci te okresy spokoju i niepokoju trwają po pół roku. Jak patrzę na swojego to myśle ze okres niepokoju ma od 2 lat nieprzerwanie. Także tego ... :/

--

https://www.suwaczki.com/tickers/16udskjoz43oggoe.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c20mmhtsnfha6.png

42664 liath Kobieta, 34 lata, Bydgoszcz