Skocz do zawartości
Forum

Czerwcowe maluszki 2018


Gość Szczesliwa mama2016

Rekomendowane odpowiedzi

Marja nie mialam nawet na mysli ze popadasz w paranoję ;) chcialam ogolnie sie odniesc do tematu bo wiem ze duzo osob ktore mialy takie spiace dzieci mysla ze to norma a ci co nie maja to nawet sie nie spodziewaja ze moze byc inaczej i czasem co godzine pobodka. Jak ktos nie ma porownania to mysli ze dzieci śpią np. od 19 do 5 rano a doskonale wiemy ze w większości przypadkow nic z tego.

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny, dziękuję za odpowiedzi. Chyba rzeczywiście niepotrzebnie zrobiłam taką aferę o tego futrzaka. W każdym razie na razie decyzję o jego adopcji skutecznie wstrzymałam, zobaczymy do kiedy.

xyza chyba masz rację z tym mięsem. Te słoiczki niby od 4-5 miesiąca ale zważając na to, że zaczęłam niedawno wprowadzać stałe posiłki, mogło to by być za wcześnie na mięso. Pomijając fakt że nikt w domu nie je królika a dziecku się każe

https://www.suwaczki.com/tickers/klz9df9hwna4yqot.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8dqk3ca9l15sz.png

Odnośnik do komentarza
Gość Angelika 124

Ja juz daje posiłki mięsne ze słoiczków póki co.
Ze starszą córka zwlekalam i miała niedobór żelaza.
Kota w domu bym nie zniosła. Mam wrażenie ze wszędzie wejdą i są nieposluszne. Pies mi aż tak chyba by nie przeszkadzał ale w sumie zależy jaki.
Co do spania-to normalne że dzieci się budzą czy tego chcemy czy nie :)

https://mataja.pl/2014/08/ja-cie-kocham-a-ty-nie-spisz-sen-dzieci-0-36-miesiecy-na-swiecie/

Odnośnik do komentarza

Angelika, wow, szybko poszłaś z mięskiem ale skoro wcześniej miałaś tak z córką to się nie dziwię. I dobrze na wszystko reaguje? Jak się czujesz?
MartusiaM a Ty podałaś już kaszkę? Ja póki co próbuję po jednym warzywku. Dziś był batat ale średnio wszedł :) słoiczki wciągał po mistrzowsku a jak mama ugotowała to już nie pasuje ;) w poniedziałek brokuł i chyba zaczniemy już powoli robić miksy warzyw. Dopytam pediatry co dalej ;)

Odnośnik do komentarza

Domka, "na pocieszenie" - koty są głupie i zaskakująco często wpadają pod koła samochodów ;) nie żebym życzyła śmierci zwierzątku, ale mieszkam na wsi przy głównej drodze i często mamy tutaj takie widoki.

Zazdroszczę Wam troszkę, że Wasze maluszki już jedzą ładnie słoiczki. Mój to albo wypluwa, albo ma odruch wymiotny... Próbuję co 2 dni, już się "poddałam" i dałam marchewkę z jabłkiem ostatnio (poddałam, bo chciałam najpierw same warzywa podawać), ale również były takie same odruchy... Ze starszym nie miałam takich akcji, jadł ładnie wszystko od początku. Za to dzisiaj ja i starszy synek jedliśmy zupę, do niej mieliśmy bułkę. Tadziu patrzył raz na jedno, raz na drugie, a że trzymałam go na kolanach, to złapał za tą moją bułkę i zaczął "jeść". Oczywiście uważałam, żeby się nie zakrztusil itp, ale w sumie nic nie zjadł, tylko memlał tą bułkę ;) ale pomyślałam, że jak tak robi, to może on jest dzieckiem odpowiednim do blw... Tylko nie wiem jak się do tego zabrać, tzn czy już gotować coś i już mu dawać, pomijając papki, czy np czekać aż sam zacznie siedzieć, czy kupić tą siatkę do pokarmów i przez nią podawać coś małemu..? Któraś z Was ma doświadczenie w blw?

https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Odnośnik do komentarza
Gość Angelika124

Marja póki co wszystko ok,nic zlego nie zaobserwowalam. Dalam jej jarzynowa z indykiem,dziele poki co sloiczek na pol ten 125ml. Luska wszystko ładnie zjada,opanowala też na całego bidon ze słomka to popija wodę. Wczoraj tak jej sie spodobalo ze pila co chwile.Może kupie jej jakas herbatkę ale musze sie rozejrzec.
Ja czuje sie juz troche lepiej ale zdrowa jeszcze raczej nie jestem,Luska tez mi kaszle i chyba w poniedziałek się przejde do pediatry bo w srode chcielismy przy okazji tego że mąż musi jechac do Gdanska skoczyc do ikei i musimy byc zdrowe.
Mam problem z Hania bo obsesyjnie wrecz nosi plastry na palcach.... nic nie ma a caly czas płacze że chce plaster,jak jej nie nakleje to wycygani od pani z przedszkola....ma 5palcow z plastrem,zwyklym bawelnianym wiec to nie chodzi o to ze kolorowy. I już chyba z 3tyg. Mam wrazenie że prawdziwe rodzicielstwo dopiero przede mna,pokazuje że ma już swoje zdanie,zaczyna pyskowac...Masakra,a jeszcze pamietam jak taka mala stała przed przedszkolem pierwszy dzień.

Odnośnik do komentarza
Gość Angelika124

ola moja koleżanka ma roczniaka i tez KOMPLETNIE nic nie chce jesc. Jest dalej na samej piersi,nawet wody sie nie napije. Moze sprobuj z blw,ja mam ta siatke ale silikonowa boon pulp https://www.smyk.com/catalog/product/view/id/204770/?&gclid=Cj0KCQiA6dLgBRDoARIsAJgoM4sDst0TMGfkG1oHnFqj329zvZv6OsDD023bshaWcds4Pd4MYVIGQ9gaAlPgEALw_wcB
I rewelacja. O wiele latwiej utrzymać w czystosci,a jedzonko fajnie wychodzi w formie musu a nie soku jak w przypadku siatki,przynajmniej ja taka mialam dla Hani
Ja przy Lusi tez nic nie zjem,zabiera mi widelec i sie z nia szarpie. Dzisiaj dawalam jej ziemniaki z talerza aby spokojnie siedziala. Maz malo soli i byly bez sosu wiec trochę jej dalam,ale później co podnosiłam widelec to otwierała buzie bo myślala ze dla niej :)

Odnośnik do komentarza

Ola moja mama też mnie pociesza że może ucieknie ten kot :D
Jeśli chodzi o jedzenie to u mnie długo było podobnie, właściwie to od niedawna jest lepiej ale wciąż nie tak jak bym chciała, więc może u ciebie też dopiero bliżej 7. miesiąca będzie poprawa. W końcu nie jest powiedziane, że dzieci zaczynają jeść równo w 6. miesiącu.

https://www.suwaczki.com/tickers/klz9df9hwna4yqot.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8dqk3ca9l15sz.png

Odnośnik do komentarza

Jestem.. Ale padnięta. U nas seria niefortunnych zdarzeń trwa. Wczoraj teściowa spadła ze schodów i złamała kręg, prawdopodobnie czeka ją operacja. Póki co czeka w szpitalu na konsultacje jakiegoś specjalisty z Piekar. Nie ogarniam już tego co się dzieje w tym roku...

Marja, nie dałam jeszcze kaszki. Planowałam wczoraj, ale w końcu chyba jutro dam. W tym całym zamieszaniu dawałam jej coś co mogłam ugotować na szybko- nasza ukochana dynia z ziemniakiem i dziś z marchewką. W piątek i wczoraj dałam słoiczek ze śliwką suszoną, faktycznie ma ekspresowe działanie.
Momentami mam wrażenie, że robię coś źle z tym rozszerzaniem diety, że karmię ją mało różnorodnie, bo mała nie wszystko i nie zawsze chce próbować. Dlatego czasem daję tą dynię, żeby cokolwiek z "dorosłego" jedzenia miała w brzuszku.

Co za rok.. z jednej strony najlepszy w moim życiu, a z drugiej tyle złych wydarzeń..

Odnośnik do komentarza
Gość Angelika 124

MartusiaM trzymaj się Kochana,jak nie chce próbować nawet to i tak próbuj dawać,za którymś razem zalapie i zje :) Ja Hani paprykę do tej pory daje Hani z nadzieją ze zje :P
Kurcze Lusia tak lata po pokoju,okreca się że nie ogarniam

Odnośnik do komentarza

Teściowa dalej w szpitalu, leży plackiem z zakazem ruszania się, czeka na konsultacje z ortopedą, która ma być wieczorem. Mam nadzieję, że zabiorą ją do szpitala specjalistycznego, bo tam gdzie jest to dramat.. znieczulica i pacjenci tylko przeszkadzają personelowi.

Była dzisiaj kaszka ryżowa Holle na wodzie, ale słabo weszła, lepiej z tartym jabłkiem jadła. Teraz ciężko jest ją karmić, bo wszystko ją interesuje, kręci się i ogląda na wszystkie strony.

Podczas zabawy wspiera się na kolanach, podnosi dupkę do góry, więc wróżę w niedługim czasie raczkowanie:)

Ale za to spanie.. tragedia! Usypianie 1,5 godziny, po czym odłożona wybudza się co 5-10 minut, pręży się, podpierduje, czasem płacze. Jak koło 23-24 biorę ją do łóżka to cud cały czas w buzi. I tu dziewczyny nie przesadzam, serii-i ma cyca cały czas w buzi, a jak jej wypadnie to się kręci i marudzi, później płacze, aż nie dostanie z powrotem. To trwa już jakiś miesiąc, chyba się nie skończy. Jestem wykończona...

Odnośnik do komentarza

Marja po mojej awanturze, kot został zamknięty w dolnej części domu gdzie w ramach protestu nie chodzę. Nie wiem czy zawsze tak będzie czy tylko wtedy kiedy będę w domu. W weekend byłam w szkole i nie wiem co do południa się działo. Ale jak wychodzilam to zobaczyłam tego futrzaka i chyba nie jest szkodliwy, leży na krześle i jak się boi to się chowa. To dorosła samica i nie wiadomo czy taki ma charakter czy po prostu jeszcze się nie zadomowiła. W każdym razie emocje trochę opadły ;)

https://www.suwaczki.com/tickers/klz9df9hwna4yqot.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8dqk3ca9l15sz.png

Odnośnik do komentarza

Martusia,zdrówka dla teściowej.
Nie martw się tym cycem w buzi non stop,to mija. Wiem,że to męczące,miałam tak ze starszym synkiem,ale mija. Tadziu teraz czasem tak robi,ale zwykle mogę zabrać mu cycka bez konsekwencji,i śpi sobie. Z usypianiem jest też podobnie,tzn pręży się,popłakuje,niby je cycka,ale się odsuwa,a jak chcę zabrać,to się rzuca...

Marja,póki co odpuściłam sobie próbowanie. Siostra dała mu wczoraj spróbować ziemniaka,ale wypluł. Pewnie jeszcze nie jego czas na to. Za to chętnie bawi się jedzeniem,moim na przykład-wczoraj wywalał mi z talerza ziemniaki i kurczaka:)

https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Odnośnik do komentarza

MartusiaM też mieliśmy taki okres i minęło jakoś. Teraz nadal jest dużo pobudek ale nie musi być non stop cycek w buzi. Spróbujcie smoczek choć wątpię skoro mała jest bezbutelkowa. A jak drzemki w ciągu dnia u Was? A i nie martw się bo usypianie u nas też trwa do najmniej 1,5 godziny.
Ola, u nas też dzisiaj jedzonko nie weszło więc wrócę do marchewki a jak nie to odpuszczę na jakiś czas.

Odnośnik do komentarza

U mnie w dzień mamy dłuższe przerwy w jedzeniu niż w nocy, jakby w dzień nie czuła głodu. Dzisiaj też nic nie zjadła prawie - pół łyżeczki ziemniaka i pół łyżeczki banana. Czytałam wczoraj artykuł że można próbować oduczyć dziecko karmienia nocnego ale nie wiem jaki to będzie miało wpływ na laktacje i przybieranie skoro w dzień nie je dużo. Czytałam również że dzieci w wieku 6-8 miesięcy powinny mieć dwa posiłki uzupełniające. U nas tego nie ma, spróbuje trochę ale i tak do syta napije przy cycu.
Wciąż nie znalazłam złotego środka na te pobudki więc nie pomogę za to łączę się z wami w bólu.

https://www.suwaczki.com/tickers/klz9df9hwna4yqot.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8dqk3ca9l15sz.png

Odnośnik do komentarza
Gość Angelika 124

MartusiaM a spróbuj się z mala położyć w dzień i nakarmić ja na leżąco,może przysnie i Ty razem z nią. Ja tak robiłam z Hanka i z Lusia tez czasami się uda tak pospać nawet 2godz. Wiem co przezywasz bo miałam to samo ze starszą... Z Lusia (odpukać) jest lepiej,sama zasypia w łóżeczku,czasami biorę ją do łóżka w nocy ale staram się tego nie robić . I smoczka juz w sumie nie używamy. Lusia za to uwielbia drzemki w chuscie-nawet teraz sobie drzemie.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...