9 miesięcy, ciąża

Pierwszeństwo dla kobiet w ciąży

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~gapa2

~gapa2

Mówicie, że stare baby są najgorsze. A ja z każdym dniem przekonuję się, że nie stare baby i nie młodzi ludzie, ale osoby w wieku naszych (moich) rodziców. Wczoraj miałam wielką walkę z odpicowaną damessą w wieku trochę ponad 50 lat, która czytała w autobusie jakieś romansidło pokroju Daniel Steel. Pani zajmowała jedno miejsce, a miejsce obok - jej torba. W autobusie tłok, miejsca brak, żeby swobodnie stać, a ta krowa siedzi i wzdycha do lektury. Podeszłam zatem i pytam, czy mogę usiąść. A ona na to, że nie, bo gdzie niby torbę położy. Powiedziałam, że mam pewien pomysł, ale nie chciałabym być nieuprzejma, niech zatem pozwoli mi usiąść - jeśli nie na miejscu torby, to na swoim. Obrażona i oburzona wzięła rzeczy, położyła na kolanach (można? można!) i zrobiła mi miejsce. A dwa przystanki dalej... wysiadła. Babiszon paskudny.

A tak już bardziej ogólnie - nie ma zasady. Ilu ludzi, tyle zwyczajów. Jeden przebiegnie pół autobusu, żeby odstąpić miejsca, a inny staranuje wózkiem sklepowym. Jeden powie "ciąża to nie choroba", a drugi poda ramię przy schodzeniu po śliskich schodach.
Ot, życie.
Pamiętajcie, że najważniejsze, żebyśmy my umiały postępować fair wobec innych i żebyśmy krytykując, nie zaczęły z czasem postępować w potępiany przez nas sposób :)

mama28

mama28

Ja stojąc w kolejce przy kasie w ciąży którą widać już było gołym okiem przeznaczonej dla kobiet w ciąży i osób niepełnosprawnych nie jednokrotnie nie zostałam przepuszczona przez ludzi którzy stali tam - idąc przecież do tej kasy mają świadomość, że gdy pojawia się osoba niepełnosprawna, kobieta w ciąży, pierwsze co robią to mają obowiązek przepuścić - ale gdzież tam, ani im się widzi, dopiero interwencja za każdym razem kasjerki dała rezultat, ale nie zapomnę do dziś tych spojrzeń:(

43030 mama28 Kobieta, 33 lata, okolice Rzeszowa
mamunia5

mamunia5

Myślę że tu dużą role odgrywa podejście pracowników sklepu.Nie każdą z nas potrafi sie kłócić niestetyJa w pierwszej ciąży do 6 miesiąca nie prosiłam o miejsce i zdarzylo mi sie jechac tramwajem.Nagle na tory wjechał samochod, wszyscy stojący sie przewrócili bo tramwaj stanął dęba.Dziękowałam Bogu że mialam miejsce siedzące.Od tamtej pory ZAWSZE prosiłam o miejsce w środkach komunikacji w końcu moje dziecko jest wazniejsze od czyjegoś "zmęczonego "tylka

--

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3k0n0qg66u.png

43001 mamunia5 Kobieta, 12 lat, Warszawa