9 miesięcy, ciąża

Ciąża po 40-tce? To nie za późno?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Krokiet

Krokiet

No i córka już "doi" aż miło patrzeć :) W dodatku jest mało marudna. No idealne dziecko :)

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia
~Blacky

~Blacky

Trche pozno pisze, ale mam nadzieję, ze Pani jeszcze przeczyta. Nie chce się wymadrzać, alw ZD, to nie jest w moim odczuciu aż tak zła wiadomość. Oczywiście każdy chce mieć zdrowe dzieci, ale jest tyle straszniejszych rzeczy np. EB czy inne choroby powodujące ból. Mam koleżankę, która długo pracowała z ludźmi z ZD i lekkim porażeniem i to są urocze, pogodne osoby, które często mogą nawet pracować i żyć względnie normalnie. Usłyszałam nawet kiedyś, że to anioły na ziemi, bo są tak pozbawieni samolubności, złości i zawiści. Głowa do góry.

joanna70

joanna70

Krokiet....z całego serca gratuluję i cieszę się razem z Wami ...jesli a chodzi o karmienie to pierwsze doby mogą byc baaardzo spokojne bo dziecko jest jeszcze "syte" ale wszystko sie rozkęci....powodzenia życzę ...jutro jede na kolejne echo serca Filipka ...na ostatnim wszystko było ok wiec jestem przeszczesliwa...rozwija sie książkowo...lekarz aż si€ dziwi że On ma ZD...bo na USG kompletnie nic nie widać pod względem anatomicznym...bede pisala co i jak...

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72106.png

47122 joanna70 Kobieta, 49 lat, Przyszowice k.Gliwic Śląsk
joanna70

joanna70

Blacky...dziekuje za słowa wsparcia i zgadzam się ze wszystkim co Pani napisała...kocham mojego synka tak bardzo, że chyba bardziej się nie da :) i chociaż wiem, że rechabilitacja i wszystko co jest z tym związane będą dla mnie wielkim wyzwaniem to nie zamierzam sie rozczulac i zrobie wszystko co w mojej mocy żeby Filipek mógł mądrze i szczęśliwie żyć...a jesli są ludzie ktorzy nie akceptują "inności" drugich to ich problem, postaram sie na miarę możliwości o to, by moje dziecko jak naj rzadziej miało z takimi ludzmi do czynienia....Jeszcze raz dziekuje za gobte słowo :) pozdrawiam serdecznie

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72106.png

47122 joanna70 Kobieta, 49 lat, Przyszowice k.Gliwic Śląsk
joanna70

joanna70

Sorki za błędy...to jest własnie pisanie z komórki
***najrzadziej
***dziękuję dobre słowo :)

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72106.png

47122 joanna70 Kobieta, 49 lat, Przyszowice k.Gliwic Śląsk
Krokiet

Krokiet

Joanno - cieszę się z Wami, że póki co wszystko tak dobrze idzie.
U nas mieliśmy 2 noce walki (druga w szpitalu i ta w domu), nawał i zastój, ale dzisiaj już wszystko wyszło na prostą. Pełen relaks. Spokojnie śpi, a jak nie śpi - wpatruje się i wsłuchuje co się do niej mówi. Jeszcze trochę i zaczniemy myśleć o kolejnym ;)))
Jestem w szoku tempem zmian. Pierwszy raz w szpitalu, kiedy trzymałem małą a położne zajmowały się żoną. Widziałem jak przez ten krótki czas (20-30 min) zmieniały się odruchy - dorastała w oczach. Teraz wzrost kontaktowości względem poprzedniego dnia jest szokujący.

Twoje modlitwy pewnie skutkują. Koleżanka żony przetrwała chyba najgorszy okres i maleństwo się rozwija dobrze. Ten ostatni, niby najsłabszy zarodek, okazał się najmocniejszy i po wielu latach walki i kilku niepowodzeniach, wszystko będzie dobrze.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia
joanna70

joanna70

Echo serca już za nami i jestem BAAARDZO szczesliwa bo Filipek ma zdrowe serduszko i wszystkie inne narządy też :D mam nadzieję, że przejście z życia płodowego do noworodkowego też będzie tak szczęśliwe jak dzisiejsze badania :) buziaczka nie chciał pokazać do zdjęcia, bo w mamusię się przytula, dlatego tylko profil mogę Wam "przedstawic"...az nosek ma splaszczony od tego wtulania się :D

  • th_ciaza-po-40-tce-to-nie-za-pozno_39054.jpg
--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72106.png

47122 joanna70 Kobieta, 49 lat, Przyszowice k.Gliwic Śląsk
joanna70

joanna70

...i jeszcze jedno....gratulacje dla znajomej :) i buziaczki dla Waszej księżniczki :)

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72106.png

47122 joanna70 Kobieta, 49 lat, Przyszowice k.Gliwic Śląsk
Krokiet

Krokiet

Jak będziecie po jakichś kolejnych badaniach to pisz co słychać.
U nas życie toczy się już "normalnym" rytmem. Może się mylę, ale dużo spokojniej podchodzimy do wielu rzeczy niż przy pierwszym dziecku. Jestem w trakcie czytania książki Harvey'a Karpa "Najszczęśliwsze dziecko w okolicy". Gość twierdzi, że kolki... nie istnieją, a tylko zatraciliśmy umiejętność właściwego zajmowania się dzieckiem. W innych kulturach dzieci kolek nie mają i postępując w ten sam sposób, można wyciszyć dziecko. Generalnie te rady działają więc polecam :)
Już się nie mogę doczekać powrotu do domu (od wtorku jestem poza), żeby poprzytulać naszego Ciamkusia.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia