9 miesięcy, ciąża

Ciąża po 40-tce? To nie za późno?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~PóznaMama

~PóznaMama

Krokiet, my trzymaliśmy ciążę w tajemnicy dopoki się dało czyli do 4 miesiąca..W 15 tygodniu brzuch mialam juz tak ciążowy że niektóre osoby zaczęły mnie przepuszczać w kolejce..ja tez jestem po kilku stratach,problem z donoszeniem ale nie zrażaliśmy się .Jak tylko mielismy sygnal od lekarza...kalendarz,wyliczone dni,podejście i ciąża :)Bylo ich aż 5.Najmłodszą straciłam w 8 tygodniu.Mogę tylko Bogu dziękować że nie poddałam się i za każdym razem podnosiłam sie z kolan .To , co przeszłam ,wiem tylko ja ale to BYŁO.Nie ogladam się wstecz ...mówie sobie teraz juz 32 tydzień...wszystko będzie dobrze.Przez pełne 7 miesięcy pracowałam ,zajmowałam sie domem,starszym dzieckiem ...nie zwolniłam tempa i to pozwoliło mi przetrwać najtrudniejsze chwile.Wszystko zaczyna sie w głowie.Ja NIGDY tak naprawdę nie pomyslalam że nie warto walczyc.Krokiet...trzymam kciuki za twoja żonę z calych sil.Najgorsze pierwsze 3 miesiące ale to juz macie za sobą :). Izka42 ...nie poddawaj się.Moja historia jest również dla ciebie..Ja nauczyłam sie ,ze nie mozna rezygnować z pragnień a marzenia się spełniają!:)

~PóznaMama

~PóznaMama

Renata 1976, GRATULACJE ! Zobaczysz,nim się obejrzysz będziesz tuliła maleństwo ...czas szybko plynie .Damy radę .Moja znajoma,rocznik 71 jest w 34 tygodniu ciąży.Dzieci już odchowane i trafila sie nieplanowana niespodzianka :) Będzie dobrze!

~PóznaMama

~PóznaMama

Odnośnie antykoncepcji....ja też nigdy nie brałam tabletek antykoncepcyjnych.Jestem z pokolenia(na szczęście) w którym nie było mody na współżycie 15 latków.A czasopisma nie namawialy do inicjacji i nie propagowały tabletek PRZED czy PO dla dzieci. Dzisiejszy świat stanął na głowie.Dzieciaki współżyją,medycyna grzebie przy zarodkach a rodzice na zachodzie wybierają sobie płeć,kolor oczu i włosów...do czego ten swiat zmierza? Ja wiem jedno,im dalej od natury ,tym większe dewiacje..

Krokiet

Krokiet

~PóznaMama
ja tez jestem po kilku stratach [...]Bylo ich aż 5

Uuuu - współczuję. To faktycznie traumatyczne przejście i super, że się nie poddałaś. My tylko mamy 1 aniołka i akurat wtedy czułem natchnienie jak wesprzeć żonę (ma lekkie tendencje depresyjne) i się udało jej szybko wyjść z tego.

~PóznaMama
Krokiet...trzymam kciuki za twoja żonę z calych sil.

Z wzajemnością :)

~PóznaMama
Najgorsze pierwsze 3 miesiące ale to juz macie za sobą :)

22 tydzień i 550g. Patrząc na wiek jeszcze nie, ale na wagę to już by ją utrzymali przy życiu jakby co. Jestem umiarkowanym optymistą, że wszystko pójdzie OK. Oczywiście obawy o sam poród, czy choroby których się nie wykryje zawsze istnieją. Pewne już się rozwiały - syn ma poważną wadę wzroku, ale córka jej mieć nie będzie.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia
Krokiet

Krokiet

~PóznaMama
Jestem z pokolenia(na szczęście) w którym nie było mody na współżycie 15 latków.

Nie babciuj!!! Kilkanaście lat temu byłem świadkiem podobnej rozmowy w rodzinie. Ile to niby teraz wpadek jest. Aż tu nagle przypomniano sobie o ciotce Irenie - wpadka. Potem o kolejnej serii - prababcia miała 54 lata.

~PóznaMama
Dzisiejszy świat stanął na głowie.

Każde pokolenie tak marudzi jak się starzeje. Poczytaj sobie jakim zgorszeniem był walc, a o "dzieciach kwiatach" to aż strach pisać. I jakoś żyjemy :) Mój chłopak (15l) jeszcze nie zaczął i postaram się go tak poprowadzić przez ten niebezpieczny wiek, żeby rozumiał odpowiedzialność za siebie i drugą/trzecią osobę.

~PóznaMama
medycyna grzebie przy zarodkach a rodzice na zachodzie wybierają sobie płeć,kolor oczu i włosów...do czego ten swiat zmierza? Ja wiem jedno,im dalej od natury ,tym większe dewiacje..

Nasze współczesne leki też kiedyś wydawałyby się przekroczeniem granic natury, wybrykiem szatana, itp. Wybór koloru oczy i włosów to przesada (a rzeczywiście można?), ale daleko mi od krytykowania innych. Pamiętać też należy, że medycyny by się rozwijać musi znaleźć sobie zarówno pola do eksperymentowania, jak i źródła finansowania. Z racji choroby syna, wiem co to terapie genowe, co można już robić i liczę na dalszy szybki rozwój - także w chorobach wielogenowych i różnych tkankach. Kilka lat temu za pomocą - cóż za ironia - zdezaktywowanego wirusa HIV, skorygowano gen odpowiedzialny za ślepotę Lebbera (uwaga - są jej 3 rodzaje i zdaje się tylko jeden podlega temu leczeniu). U 4 na 6 osób poprawa nastąpiła i to istotna, a u pozostałych 2 liczono, że z czasem nastąpi. Mam nadzieję, że świat zmierza do tego. Można twierdzić, że medycyna leczy, można twierdzić, że wprost przeciwnie - psuje ludzi, bo zapobiega naturalnej selekcji przez obniżenie śmiertelności chorych i słabych jednostek.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia
~PóźnaMama

~PóźnaMama

Upał ....cieżko ale szczęśliwa...cesarka ustalona za 22 dni :) wyprawka kupiona , ostatnia wizyta za mna i wszystko ok.CZEKAM NA NAJPIĘKNIEJSZY DZIEŃ W ŻYCIU ! Krokiet...jak twoja żona się czuje ,znacie płeć ?

Krokiet

Krokiet

To chyba jeden z dwóch plusów cesarki - wiadomo kiedy pojawi się dzidzia :)

Poza męczącym upałem i jego efektami ubocznymi (puchnące nogi), jest w bardzo dobrej formie. Za dwa tygodnie jedziemy do Łodzi na kontrolne USG u specjalisty. Póki co wszystko było w najlepszym porządku i mam nadzieję, że tak zostanie :) Wolimy jednak mieć pewność.
Poza tym wygląda bosko i jak na razie trzyma idealne kształty ];->
Tak jak pisałem - dziewczynka. Imię - przynajmniej na ten moment - Amelia.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia
~PóźnaMama

~PóźnaMama

Gratulacje ! Świetne wieści ! :) Jest jeszcze jedna dobra wiadomość ...upał się kończy :) Będzie nam lżej...

joanna70

joanna70

Może i ja sie dołączę...pewnie nie jedna z Was mnie potempi, ale co mi tam, każdy ma prawo do swojego zdania...mam 45 lat i jestem w 13 tygodniu ciąży...mam czworo dorosłych dzieci i kochanego wnuka...a tu taka "niespodzianka"...Nie łatwo mi było zaakceptowac ten fakt, ale nawet przez myśl mi nie przeszło żeby usunąć....Kocham mojego małego Promyczka całym sercem(to chłopczyk) choć raczej nie jest zdrowym dzieckiem...bo mam fatalne wyniki badań prenatalnych (trisomia 21 1:4) ale nadzieja umiera ostatnia, wiec czekam na wyniki biopsji kosmówki i modlę sie żeby Bóg dał zdrowie mojemu maleństwu oraz siły mądrość i odwagę mi żebym mogła przyjąć to co będzie...Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśki...szczególnie te po czterdziestce i życzę dużo radości --

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72106.png

47122 joanna70 Kobieta, 49 lat, Przyszowice k.Gliwic Śląsk
Krokiet

Krokiet

Joanno - jeżeli ktokolwiek chciałby Cię potępiać, będzie niewart Twojej uwagi :) No chyba że jako facet mam się nie odzywać ;P Mam tylko nadzieję, że Twoja rodzina (mam na myśli ciut szerzej niż dzieci) potrafi myśleć i kochać, bo trudno byłoby nie zwracać uwagi na rodzinę ;)

1. Skoro masz 4 dorosłych dzieci, to już należą Ci się brawa. W naszym roczniku rzadko kto ma 3, a co dopiero 4. Takie czasy mieliśmy, że nie łatwo było się decydować kiedy na rynku pracy były poważne problemy.
2. Masz 45 lat, więc spokojnie wychowasz dziecko, zanim pójdziesz na emeryturę. Można mieć zastrzeżenia do osób, które mają 60 lat, są tuż przed emeryturą i zafundowały sobie "pieska, kotka", bo nawet ojca dzieci mieć nie będą. Ba - nawet nie raczyły płacić ZUS, a teraz publicznie proszą o wsparcie, ale tylko pieniężne, bo rzeczy mają. Tekst o "piesku-kotku" jest z "07 zgłoś się". PRL-owski film, ale ile w nim mądrości.
3. A może oczekujesz potępienia, za uprawianie seksu w starczym wieku? Nie licz na mnie - bez seksu człowiek świruje ;) I mówię to choć sam nie dobijam do średniej krajowej w tym względzie.
4. A może jest jakiś pogląd, że po 30 należy ludziom powycinać wszystko, żeby nie mogli mieć dzieci? Antykoncepcja - jaka by ona nie była - nie jest ani 100% pewna a duża część ma skutki uboczne.
5. To usuwanie ciąży uważam za naganne. Za swoje działania - jako osoby pełnoletniej - trzeba brać odpowiedzialność. Z małym może wyjątkiem - decyzję w przypadku chorób wrodzonych, totalnie źle rokujących (np. trisomia 13 i 18), trzeba zostawić rodzicom.
6. Wiesz - nawet mi zadrżało serce jak zobaczyłem bazowe ryzyko trisomii 21 na poziomie 1:33. Po obniżeniu do 1:154 i konsultacji z innym specjalistą, postanowiliśmy nie skorzystać z zalecenia amniopunkcji. T13 i T18 zostały obniżone na około 1:5000, a T21 nie jest aż tak straszna. Cały czas to 1:154 i ryzyka innych chorób genetycznych (syn ma bardzo poważną wadę wzroku, ale póki przebieg stacjonarny). Jest wiele innych, groźniejszych rzeczy niż T21, a które mogą objawić się w dużo późniejszym wieku. Nigdy nie możesz powiedzieć "mam zdrowe dziecko".
Co do T21 - nie wgłębiałem się w temat, ale kiedyś koleżanka z sieci mająca takie dziecko powiedziała mi coś, co mnie zszokowało - że to jak 6 w totolotka, że te dzieci są takie kochane. Musiałbym odświeżyć kontakt i sprawdzić czy po 12 latach podtrzymuje to zdanie.
My z wynikami z tych badań potrójnych, pojechaliśmy jeszcze do dr Dudarewicza z Łodzi w 19 tyg na szczegółowe, żeby upewnić się i sprawdzić ewentualne wady podlegające leczeniu - np. wady serca. Bez problemu znajdziesz namiary na niego. Odpisuje na e-mail'e także nie swoich pacjentów. Zajmuje się generalnie ciężkimi przypadkami i ma bardzo dobre podejście. Na szczęście nie tylko obniżył ryzyko, ale jeszcze upewnił nas, że cała reszta wzorcowa. Widzieliśmy nawet przepływ krwi w serduszku.
Czy u Twojego synka były widoczne kości nosowe? Czytałem na jakiejś stronie pracowni USG z Krakowa (ktoś z niej też ma certyfikat FMF) , że ten fakt często nie bywa uwzględniany, ale generalnie powinno się obniżać ryzyko przy uwidocznieniu.
Twój wynik 1:4 budzi niepokój, ale po pierwsze - ciągle 3 razy większa szansa, że synek będzie normalny niż będzie miał T21. Jeżeli nawet nie, to zadbajcie o co się da jeszcze przed urodzeniem.

Trzymam jednak kciuki, żeby wszystko się powiodło i synek był zdrowy.

PS. Żona jeszcze nie urodziła 2, a już bąkała, że chciałaby mieć jeszcze jedno ;)

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia