9 miesięcy, ciąża

Ciąża po 40-tce? To nie za późno?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

joanna70

joanna70

A oto moje małe Cudo ...fotka z wczoraj ...matko jak ja Go kocham...☺ nie sposób wyrazic to słowami ☺

  • ciaza-po-40-tce-to-nie-za-pozno_51487.jpg
--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72106.png

47122 joanna70 Kobieta, 49 lat, Przyszowice k.Gliwic Śląsk
joanna70

joanna70

Andzia1303 ☺gratuluje serdecznie☺ wszystko bedzie dobrze i tego się trzymaj bo szkoda nerwów...i stresów nie serwuj córeczce ...termin super...moja najstarsza córka urodziła sie w ten dzien ☺ Pozdrawiam i życzę zdrówka ☺

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72106.png

47122 joanna70 Kobieta, 49 lat, Przyszowice k.Gliwic Śląsk
Krokiet

Krokiet

Joanno - dojrzałe tacierzyństwo też jest cudowne :) Chociaż życie mi dużo bardziej "pędzi" niż kiedyś, to dla córci zatrzymuję świat. Patrząc na zdjęcie Filipka - to ze zdjęcia widać jaki jest szczęśliwy.
Andzia 1303 - takie myśli każdego mogą nachodzić. Ja przy pierwszym - jak miałem 29 lat - zastanawiałem się, czy aby na pewno dorosłem do bycia tatą :D Obaw się nigdy nie pozbędziemy - taka jest natura ludzka. Ważne - i to zrobiłaś - by je zaakceptować i zmarginalizować.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia
Krokiet

Krokiet

A jak już tu wpadłem, to napiszę, że po analizie i kilku rozmowach, zdecydowaliśmy się na obowiązkowe szczepienia + rota wirusy. Nie tak dawno syn przyniósł do domu grypę żołądkową. Jak zwykle on pierwszy i najgorzej. Żona tuż po nim. Też kiepsko. Ja przechodzę to lekko i na końcu. Młoda - nic. Potem coś się rozchorowała po raz pierwszy w życiu! Jakiś rumień zakaźny, więc nie wiąże jednego z drugim. Ta szczepionka chyba więc działa :) Zwłaszcza wsparta karmieniem piersią.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia
andzia1303

andzia1303

Hej to znowu ja
Dzis byl ten wielki dzien , pierwszy scan.
Juz mi lepiej , chociaz wczoraj myslalam ze wszystkich pozabijam tak mnie nosilo , nerwy zrobily swoje .
A wiec
NT 1.8 mm
CRL 7.5
Narazie tylko te wyniki mam, na reszte musze czekac , ale na ten moment to mi wystarczy , wszystko w normie i moge spac spokojnie

51328 andzia1303 Kobieta, 46 lat, Normanton
death25

death25

Moim zdaniem za późno na pierwsze dziecko co innego jeśli jak ktoś stara się latami. Moje siostry cioteczne już 26 lat i nadal nic nawet męża nie mają no a szwagierki przed 30 i 2 albo 3 dzieci. Ja sama zaczęłam się wcześnie starać bo mam 19 lat ale nawet dużo jest takich młodych mam.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/iv09hdgeeqybjms5.png

49718 death25 Kobieta, 22 lata, Warszawa
Krokiet

Krokiet

Uwierz mi, że prawie nikt kto chce mieć dzieci nie czeka świadomie do 40-tki. Tak się zaczął co prawda wątek, ale nie mam w swoim otoczeniu takiego przykładu.
Większość tu piszących albo zaliczyła wpadkę, albo decyduje się na kolejne po jakiejś przerwie. Są też tacy co długo się starali o to pierwsze.

Ze stylu Twojej wypowiedzi czytam jednak coś więcej.
Uwierz mi, że osoby mające 26 lat to wcale nie stare panny, czy inne degeneratki. Z wiekiem zmienia się spojrzenie i maleje krytykanctwo innych. Człowiek mądrzeje i zauważa dużo więcej odcieni życia.

Nas "stać" było na dziecko w wieku lat 30/28, ale dużo pomagali w wychowaniu dziadkowie. Teraz 45/43 to my wychowujemy dziecko w 100%. A to robi różnicę. Mimo że już przy pierwszym byłem świadomym ojcem, to teraz jestem jeszcze dużo bardziej świadomym. To jednak można zobaczyć dopiero wtedy, kiedy patrzy się wstecz.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia
Peonia

Peonia

Hmmmm.....
Tak to juz jest, ze każdemu inaczej sie układa życia, potrzeby, priorytety....
Nie generalizuję - ale w otoczeniu obserwuję, ze jednak macierzyństwo w wieku około, albo po 30-stce jakieś bardziej świadome bywa. Nie mówie, że młode matki sobie nie radzą, nic takiego - ale chyba nie doceniają swego szczęścia tak, jak starsi rodzice.

Przyznam, ze sama w wieku 26 lat nawet nie myślałam o posiadaniu dziecka, zupełnie nie było mi to w głowie, bo instynkt macierzyński mnie dopadł dopiero po 30-stce.

Każdy ma na to inny czas, swój czas - i tyle.

Jednak moje macierzyństwo po 40-stce jest nawet fajniejsze, niż te wcześniejsze. Mniej spinki, więcej luzu, cierpliwości i radości z przebywania z maluchem :)

Jest inaczej, mimo, ze wszystkie troje naszych dzieci wychowujemy z mężem na 100%, bo jakoś pomoc nam nigdy nie przysługiwała :)

I zgadzam sie z Krokietem, ze wraz z wiekiem nabywa się więcej pokory wobec życia i mniej jednie czarno-białych barw w życiu. Łatwiej wtedy o większy szacunek dla innych i czystą radość z malucha.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsve6yde1qa2avb.png

48856 peonia Kobieta, 17 lat, @
Krokiet

Krokiet

Peonio - wydaje mi się, że to o czym piszesz - ma jeszcze jeden wymiar. Młody człowiek dąży do czegoś. Szuka swojego miejsca, musi potwierdzić swoją wartość, a nawet... musi się wyszaleć. Kiedy to osiągnie - łatwiej mu się poświęcić dziecku. Oczywiście - ludzie są różni i będą tacy, co w wieku nastu lat spełnią się będąc rodzicami. Death25 - życzę Ci, żeby tak było; byś miała to powołanie.
Mam przyjaciółkę, która zaliczyła wpadkę i urodziła tuż przed maturą. Myślę, że była wspaniałą matką (dziewczyną/kobietą z pewnością jest niesamowitą), ale... widziałem w jej zachowaniu, że się nie wyszalała w życiu. Pewne jej zachowania wynikały z braków, które nie zostały zaspokojone.
A co się tyczy młodości - to wiele decyzji wydaje się prostych i oczywistych. Tylko że potem przychodzi życie i wiele z nich weryfikuje. Cudowna wakacyjna miłość pryska po wakacjach, a niewakacyjna po ślubie, po przejściu na "własny garnuszek" lub właśnie po urodzeniu dziecka. Młode osoby często nie są gotowe na te wszystkie obowiązki i gonią za utraconą wolnością. Zajmowanie się dzieckiem 1-2 godziny, a nawet przez 8 godzin jako opiekunka to co innego jak 24 godziny.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia