9 miesięcy, ciąża

Ciąża po 40-tce? To nie za późno?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

joanna70

joanna70

Tola...u mnie ryzyko było 1:4 i oprócz tego podczas USG kilka markerów typowych dla zespolaczków ...wiec bedzie dobrze...
Daj koniecznie znać co i jak ....i czy wszystko w porządku po amniopunkcji...jesli chodzi o świadomość to ja tez chciałam wiedziec...i najtrudniejsze było to czekanie...buziaki ...
A to mój pieciomiesieczny zespolaczek...☺

  • ciaza-po-40-tce-to-nie-za-pozno_49326.jpg
--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72106.png

47122 joanna70 Kobieta, 49 lat, Przyszowice k.Gliwic Śląsk
Peonia

Peonia

Krokiet
kończąc dyskusję na temat pomiarów - wątpliwości wzbudził we mnie fakt, że jakiś czas temu w ciągu dwóch dni ważono moje dziecko 3 razy i za każdym razem były spore odchyły. Waga nr 1 była połoznej, która do nas przyszła, waga nr 2 to moja łazienkowa elektroniczna, waga nr 3 w przychodni. Odpowiednio wtedy było: waga 1 - 7500, waga 2 - 7350, waga 3 - 7150. Ja rozumiem, że waga przed czy po kupce/posiłku etc. może się trochę różnić... Ale to chyba za duże rozbieżności. A żadna nie była "klekotem" właśnie. Na każdej dziecko ważone bez pieluchy i ubranka. To skąd ten błąd pomiaru?
No więc stwierdziłam, że przywiązuję się do odczytów tej w przychodni :)

--

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsve6yde1qa2avb.png

48856 peonia Kobieta, 17 lat, @
Krokiet

Krokiet

Sądzisz, że to są spore odchyły? Na jaki błąd sensora liczysz w wagach domowych? Jaki dochodzi do tego błąd przetwarzania? Strzelam, że można pomarzyć o 2%. Na to się nakłada jeszcze tzw. ziarno - zwykle w elektronicznych to 100g (u Ciebie chyba 50g).

Przyjmijmy, że Twoja waga pokazuje dokładnie. Jeżeli nawet dziecko w tym czasie było równie mocno najedzone i napite - to waga nr 1 pokazała o 2,04% więcej, a nr 3 o 2,72% mniej. To nie są "duże odchyły".
Pomiary o których mówisz mogą być w dodatku zafałszowane jedzeniem. Malutkie dziecko ma odruch wydalania, kiedy pije. Większe już chyba nie do końca. Spokojnie może zdarzyć się różnica 100g. To by zmniejszało wyliczone błędy.
Przy poprzednim dziecku, lekarka mówiła, że ona waży dziecko zawsze w pieluszce, bo to zapewnia porównywalność pomiarów - czy dziecko się wysiusia czy nie - wszystko jest "tu" lub "tam". Zwykle też dziecko jest karmione przed wyjściem do lekarza, więc sytuacja jest "stabilna". Dla niej ważniejsza od wagi dziecka, była jej zmiana.
Swoją drogą - możesz sprawdzić na swojej wadze zmiany ciężaru dziecka w trakcie dnia.
Obstawiam, że najmniej dokładna jest waga położnej - jak ją co chwila gdzieś przenosi, wozi, może stuknie od czasu do czasu, to waga się może rozkalibrować. W przychodni powinna być najdokładniejsza.
Jeżeli chcesz wzorować się na niej, to możesz przed wyjściem na ważenie i po powrocie sprawdzić wyniki na swojej. Potem identyczną korektę wprowadzisz do każdego pomiaru na domowej wadze i będziesz stale wiedzieć ile dziecko waży.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia
Peonia

Peonia

Krokiet
bardzo dziękuję za obszerne wyjaśnienia:)
Wierzę, że na 100% chciałeś pomóc, ale powiem Ci od serca, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.... Rozumiem, że to nawyki z pracy. Jednak przy takim tonie wpisu człowiek durny zaczyna się czuć, pewnie jak to facet na to nie wpadłeś...

Dla mnie różnica rzędu 350 g była duża i tak już mi pozostanie :)

--

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsve6yde1qa2avb.png

48856 peonia Kobieta, 17 lat, @
Krokiet

Krokiet

Pudło ;) Tłumaczyłem już różne kwestie kobietom i udawało się. Bezpośrednio jednak łatwiej. Forma pisana jest trudniejszą i nie ukrywam, że czasem sam siebie nie rozumiem ;)

Pewnie trzeba było tak: masz sprawną wagę domową, więc rano waż dziecko po obudzeniu w samym pampersie. Będziesz widziała jak dziecko przybiera na wadze, a to jest najważniejsza rzecz.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia
Krokiet

Krokiet

W kolejnej wypowiedzi (teraz celowo rozdzieliłem posty by skrórcić przekaz; oby mechnizm forum ich nie skleił), powinienem wyjaśnić czemu w pampersie.

Dopiero w kolejnej czemu waga położnej jest najmniej wiarygodna.
W kolejnym kroku pokazać że odchyłka +/-200g nie jest duża, bo mniej od 3% a większość wag taki błąd dopuszcza.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia
Krokiet

Krokiet

(nie skleja - uff :) )
Dopiero na koniec pokazać jak określić stały błąd wagi domowej, by precyzyjnie oceniać nie przyrosty a wagę. Nawet jeżeli domowa waga nie byłaby dokładna.

A gdyby chcieć szukać jakichś niskich pobudek czy emocji w moich wypowiedziach, to tylko wtedy jak napisałaś, żebym nie pouczał matki trójki dzieci jak je ważyć :P Jak przeszedłem do kwestii technicznych - tam już nie było emocji czy próby wykazania czegokolwiek poza kwestiami technicznymi. Zresztą samo to, że tu wpadam chyba jakoś nie pasuje do typowego męskiego myślenia ;)

No ale chyba już faktycznie trzeba skończyć z wagą, bo inne spóźnione mamy się wystraszą i nie pochwalą się planowanymi i nieplanowanymi dziećmi. Moją cały czas - no może nie cały bo 2 razy - straszę, że śniła mi się kolejna jej ciąża.

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia
~stardust

~stardust

joanna70
Tola...u mnie ryzyko było 1:4 i oprócz tego podczas USG kilka markerów typowych dla zespolaczków ...wiec bedzie dobrze...
Daj koniecznie znać co i jak ....i czy wszystko w porządku po amniopunkcji...jesli chodzi o świadomość to ja tez chciałam wiedziec...i najtrudniejsze było to czekanie...buziaki ...
A to mój pieciomiesieczny zespolaczek...☺

Piękny jest

~stardust

~stardust

Krokiet
(nie skleja - uff :) )
Dopiero na koniec pokazać jak określić stały błąd wagi domowej, by precyzyjnie oceniać nie przyrosty a wagę. Nawet jeżeli domowa waga nie byłaby dokładna.

A gdyby chcieć szukać jakichś niskich pobudek czy emocji w moich wypowiedziach, to tylko wtedy jak napisałaś, żebym nie pouczał matki trójki dzieci jak je ważyć :P Jak przeszedłem do kwestii technicznych - tam już nie było emocji czy próby wykazania czegokolwiek poza kwestiami technicznymi. Zresztą samo to, że tu wpadam chyba jakoś nie pasuje do typowego męskiego myślenia ;)

No ale chyba już faktycznie trzeba skończyć z wagą, bo inne spóźnione mamy się wystraszą i nie pochwalą się planowanymi i nieplanowanymi dziećmi. Moją cały czas - no może nie cały bo 2 razy - straszę, że śniła mi się kolejna jej ciąża.

Haha mi też

15 maja urodziłam córeczkę czy chwalilam się hehe chyba nie .

Krokiet

Krokiet

~stardust
Haha mi też
15 maja urodziłam córeczkę czy chwalilam się hehe chyba nie .

Jak widać - człowiek szczęśliwy marzy o dalszym jego pomnażaniu ;)
Nie chwaliłaś się, ale rozumiem - brak czasu. Jak porównuję jego dostępność u siebie, to jakaś masakra. Coś chyba z tym trzeba zrobić. Raz zmieniłem już pracę (stanowisko), żeby być więcej z dzieckiem. Może by trzeba pomyśleć o ponownej zmianie? ;)

45474 krokiet Mężczyzna, 49 lat, średnia