9 miesięcy, ciąża

Slub czy nie slub

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Otka

Otka

mY TEŻ MIESZKAMY Z RODZICAMI ALE U NAS JEST INNA SYTUACJA:36_2_15:

--

Każdy może się poddać, to najłatwiejsza rzecz do zrobienia. Ale wytrzymać, przetrwać, gdy nie wychodzi, gdy nie wiesz co dalej, gdy inni namawiaj

2303 otka Kobieta, 35 lat, Kolobrzeg
karol27

karol27

fajny wątek, może warto go "odgrzebać"...My z obecnym M. jesteśmy razem prawie od 3 lat, z czego dopiero pół roku po ślubie...choć mieszkamy razem jakieś 2,5 roku...Osobiście lepiej się czuję będąc żoną, choćby z tego względu, że nie mam problemu np. przedstawianiem mojego męża innym ludziom: mogę mówić o nim "mąż", a wczesniej w wielu sytuacjach nie bardzo wiedziałam jak mam mówić (okreśłienie "chłopak" pasuje moim zdaniem do nastolatków, a nie do poważnych ludzi, narzeczony - to trochę naciągane itp). Poza tym mam zwiazku ze ślubem większe poczucie bezpieczeństwa...Dla nas obojga to drugi ślub, tym razem decyzja była świadoma (wcześniej obydwoje mieliśmy tzw. "wpadki"). Ja tam lubię być żoną;-)

--

2866 karol27 Kobieta, 0 lat, Wieliczka
isabela

isabela

ja, po 11 letnim zwiazku malzenskim, 10 lat po rozwodzie. Bez slubu, w upragnionej ciazy z partnerem "dochodzacym" nie wyobrazam juz sobie zyc i mieszkac z facetem. Tak mi i moim dorastajacym corkom jest najlepiej.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/ojxewn15stpumjv2.png

2027 isabela Kobieta, 47 lat, Newton Abbot
Anka83

Anka83

My jesteśmy 5 lat po ślubie
Wzięliśmy i cywilny i kościelny - nikt nas nie zmuszał i nie namawiał,po prostu sami chcieliśmy.
No i po 4 latach urodził się Jakub!!!:36_1_13:

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-18941.png

1796 anka83 Kobieta, 36 lat, Niemcy
~lutka

~lutka

Jesteśmy 8 miesięcy po ślubie, ja chciałam go bardziej, Misiek nie potrzebował papierka żeby mnie kochać i ślub nie był mu do niczego potrzebny. Ślub cywilny, tylko my i świadkowie. Niby między nami nc się nie zmieniło, ale dopiero po slubie poczułam sie taka hmmmm pełna, narzeczeństwo nie dawało mi takiego poczucia spełnienia. Teraz źle się czuję jak zdejmuję obrączkę :)

~lutka

~lutka

asica
Jesteśmy z mężem już 6 lat po ślubie (niedługo będzie rocznica). Mamy ślub cywilny, i pomimo ciągłego gadania o tym, że co to za ślub, że potrzebny jest kościelny, ksiądz przy chrzcie też swoje musiał powiedzieć , ale zostajemy tylko przy cywilnym. Jakoś z tym papierkiem jednak jest łatwiej ( - biurokracja..).

ani troche nie czuję się mniej slubna przez wybór jakiego dokonaliśmy. Jak juz pisałam jestem całkowicie pod tym względem spełniona.

barbie

barbie

my ślub planowaliśmy od kwietnia ub. roku, marzyło sie nam wielkie wesele w sierpniu 2009. w planach mieliśmy wyjazd w lipcu do Uk i pozostanie tam do stycznia. dlatego jeszcze w lipcu zarezerwowaliśmy w USC ślub na 16.01.09. bo bardzo chcieliśmy być małżeństwem jak najszybciej a wesele huczne zrobić jak będą na to pieniądze i przede wszystkim piękna pogoda. Juz po dwoch tyg bycia w UK dowiedziałam sie ze jestem w ciazy:) wróciliśmy w październiku a w listopadzie wzięliśmy ślub cywilny, plany na wesele wciąż aktualne sierpień 2009. pobraliśmy sie bo oboje tego pragnęliśmy choć niektórzy złośliwi za plecami mówią ze powodem była wpadka;/ Uważam ze nie ma znaczenia czy ślub sie ma czy nie to wybor indywidualny, ja jestem mężatką bo planowaliśmy już to wcześniej.

--

http://www.suwaczek.pl/cache/216765d0ad.pnghttp://tmp1.glitery.pl/text/31/46/1-glitery_pl--6665.gif
http://s2.pierwszezabki.pl/026/026341980.png?8782

1924 barbie Kobieta, 35 lat, wrocław
Ardhara

Ardhara

my mamy konkordatowy - z własnej woli :)

--

Kinga : 06.03.2006 rok ( 3760g i 55 cm )
Grześ : 29.06.2011 rok ( 3750g i 56 cm )
Sonia : 16.10.2012 rok ( 3860g i 54 cm )
http://emotikona.pl/gify/pic/11wir.gif

136 ardhara Kobieta, 34 lata
gmonia

gmonia

Ardhara
my mamy konkordatowy - z własnej woli :)

...my również :36_3_18:

--

http://www.ticker.7910.org/an1cJTi0g410000Mzg3bGR8Mzg3NjZkYXxOYXN6YSBHYWJyeXNpYSBtYQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cEZl0g410000Mzc3bGR8NTA1NjI0ZHxOYXN6YSBOYXRhbGthIG1h.gif
http://davf.daisypath.com/DTlxp1.png

3479 gmonia Kobieta, 14 lat, małopolskie
Agnieszka1979

Agnieszka1979

A my razem od ponad 11 lat, od 10 - oficjalnie zaręczeni, a od 7 - w związku małżeńskim :)
Decyzja o jego zawarciu - niczym nie przymuszona. Po prostu wiedzieliśmy, że to ze sobą chcemy przejść przez resztę życia. Chcieliśmy być dla siebie Mężem i Żoną, bo w słowach tych zawsze odnajdowaliśmy jakiś cudownie magiczny wydźwięk... Obrączki stały się dla nas niezwykle ważnymi symbolami naszej miłości, choć są tradycyjne, skromne, najprostsze. Nigdy ich nie zdejmujemy... Gdyby któreś z nas to zrobiło, to dla drugiej strony byłby to wyraźny sygnał, że dzieje się coś złego.
Owszem, kryzysy były - a oboje charaktery mamy nieziemsko trudne. Czasami śmiejemy się, że nikt inny by nas nie zniósł ;) Wydaje mi się, że fakt trwania w małżeństwie daje większą motywację do walki o NAS, więcej cierpliwości i zaangażowania. Chociaż... gdy małżeństwem nie byliśmy, to chyba było podobnie.
Ślub był tylko cywilny (rodzice, rodzeństwo, chrzestni), bez wesela, kameralna impreza domowa - z dwóch powodów. Po pierwsze - finanse :/ Po drugie (choć dla mnie to akurat było po pierwsze) - nie chciałam zmuszać się do zapraszania kilku osób, których obecność skutecznie zepsułaby mi ten dzień. Wystarczy, że musiałam teściową oglądać :Real mad:

Generalnie jestem zdania, że decyzji o ślubie nie można podejmować pochopnie, pod wpływem chwili i zauroczenia mylonego często z miłością. Albo dla samej ceremonii z białą suknią, limuzyną itp. - bo to chyba najbardziej stresujący i nerwowy dzień w życiu ;) Przyznam się do tego, że wręcz odradzam ślub osobom, które są ze sobą mniej niż 3-4 lata i które nigdy dłużej ze sobą nie mieszkały...

--

http://sloneczko.aguagu.pl/suwaczek/suwak3/a.png

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20011228040117.png

http://img34.glitterfy.com/310/glitterfy-flpbk904441392423434.gif http://img34.glitterfy.com/10364/glitterfy-flpbk002170257423234.gif

„Twój dom może ci zast

3401 agnieszka1979 Kobieta, 40 lat, Weert, Holandia