9 miesięcy, ciąża

I tymestr - poronienia, brak echa zarodka, pusty pęcherzyk

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Agnielcia

Agnielcia

Dziewczyny ja też poronilam samoistnie. W 9 tygodniu dostałam lekkich plamien pojechałam na sor okazało się że ciąża obumarla w 6 tygodniu. Ogromny szok. Szczęście w nieszczęściu że trafiłam na sympatyczną lekarke,od której dostalam wsparcie. Poronilam kilka dni od wystąpienia objawów, nie dało się tego pomylić że zwykłym okresem pomimo że była to młoda ciąża... okropny ból i krwotok. Nie ma dnia żebym o tym nie myślała, przez cały czas nie mogłam dojsc do siebie psychicznie i fizycznie ponieważ drastycznie spadła mi odporność. Dziś mija 4 mce od poronienia i dopiero zaczynamy z mężem myśleć o kolejnych staraniach.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/f2w39jcgneei9col.png

57156 agnielcia Kobieta, 29 lat, Warm-maz.
~Dzastin

~Dzastin

Pokrótce opisze swoją całą historię. Ostatnia miesiączka 13.12.2017r. Pierwsza wizyta 29.01.2018r. Uwidoczniony pęcherzyk ciążowy, niewidoczny woreczek żółtkową, niewidoczny zarodek. Według OM 6tyg.5dni, według GS( 9,2mm) 5 tyg.5dni. Kolejna wizyta u tego samego lekarza 15.02.2018r. Widoczny: pęcherzyk, woreczek ,zarodek oraz widoczne bicie serca. Według OM jest to 9 tyg.1d , CRL 6,1mm co odpowiada 6 tyg.2dni. Lekarz zalecił wizytę u siebie w szpitalu na innym sprzęcie. Tam 19.02.2018r. CRL 7,2mm co odpowiada 6 fug4 dni. Pęcherzyk ciążowy o ostrych granicach z prawidłowo wysycony pęcherzykiem żółtkowym. Brak akcji serca. W tym dniu robiłam Beta HCG i wyniósł 19749. Lekarka zaleciła kolejną wizytę na następny dzień popołudniu na sprzęcie, na którym widziała serduszko. Następnego dnia z rana byłam w przychodni w celu potwierdzenia diagnozy o niebijącym serduszku i lekarz na innym sprzęcie potwierdził brak akcji serca i skierował do szpitala na zabieg łyżeczkowania. W tym samum dniu popołudniu poszłam jeszcze raz do poprzedniej lekarki z dobrym sprzętem, z którą byłam umówiona, i tam w dużym przybliżeniu ujrzała bijące serduszko i zarodek o wielkości 7,9mm. Kolejnego dnia czyli wczoraj 21.02.2018 robiłam powtórne HCG i wyszło 20521. Czy to nie jest za mały przyrost? Czy mam szansę na rozwój ciąży? Dodam tylko że zapłodnienie było 01.01.2018r. Czy dzieciątko ma szansę przeżycia? Miała któraś z was podobną sytuację?

~sksk

~sksk

Cześć, jest tutaj ktoś teraz? Dziewczyny u mnie też nie słychać serca, wg OM 7 tyg 6 dni, wg USG zarodek na 6 tyg 3 dni. Nie mam objawów ciążowych. Od początku się bałam, najpierw ciąży pozamacicznej, bo na pierwszym USG w 4 t i 5 d nic nie było widać, później w 5 t i 6 d było jajo na 5 t i 5 d, a dwa tygodnie później wg USG (wczoraj, 7 t i 6 d) niby jest zarodek, ale na 6 t i 3 d. Nie mam już realnej nadzieji na to że będzie dobrze. Za tydzień USG i...

~Rewer

~Rewer

~sksk u mnie na USG też było tydzień wcześniej jak według om. W 6tc już widać było bijące serduszko, a za tydzień niestety już nie... Ale to jest akurat mój przypadek. Jest wiele innych ciąż, które zakończyły się szczęśliwie. Najważniejsze że jest zarodek za tydzień zobaczysz serduszko. Pozdrawiam.

~Malina47

~Malina47

Hej..
Jedno poronienie mam już za soba w listopadzie 2017 ciąża zatrzymała się na 6 tyg, dowiedzialam się w 9tc , trzy dni później poronienie samoistne teraz wg OM też 9 tc w poniedzialek potwierdzone puste jajo.. Odstawiłam już duphaston i luteine.. Lekarz kazał czekać ok tygodnia na poronienie, Jak nie to we wtorek mam jechać do szpitala :(bardzo nie chce tam jechać boję się że będą chcieli przeprowadzać zabieg..
Czy któras z Was miała podobnie? Dlugi czekalyscie na poronienie?

Współczuję wszystkim dziewczynom, które musiały to przechodzić..
Ja chyba jeszcze nie ogarniam do konca tego co sie dzieje :(

~Rewer

~Rewer

Malina47 ja między 6tc a 7tc dowiedziałam się że zarodek obumarł przestało bić serduszko. Jestem dwa tygodnie po potwierdzeniu tej przykrej wiadomości, odrazu odstawilam duphaston, ale krwawienie się dalej nie pojawiło. Ja nie zgodziłam się na zabieg no chyba, że już naprawdę będzie taka potrzeba. Wczoraj byłam na ponownej wizycie kontrolnej i mój lekarz zgodził się zebym poczekała jeszcze tydzień. Gdybym jednak sama się nie oczyściła to po świętach mam zaaplikować sobie lek, który mi wypisał. Bardzo bym chciała żeby jednak samo się wszystko zadziało... Mój zarodeczek miał 7,8mm gdy zobaczyłam bijące serduszko w 6tc. Wczoraj już nie miał nawet 0,5mm :( Doskonale wiem jak cierpisz. To bylo by moje pierwsze dzieciątko... Bardzo trudną drogę przeszłam żeby zajść wkoncu w ciąże i niestety nie spodziewałam się , że tak się zakończy... Trzymaj się musisz być silna ja się nie poddam!!

~Malina47

~Malina47

~rewer tak mi przykro.. :( ja za pierwszym razem też widziałam serduszko to była moja pierwsza ciąża więc też jakoś gorzej to zniosłam..
No nic będę czekać mam nadzieje, że i tym razem uda sie samodzielnie bez ingerencji lekarzy, Tobie tez tego życzę trzymam za Ciebie kciuki!

~Rewer

~Rewer

Malina47 oby tak było! Zaglądaj tu i daj znać jak już będzie po wszystkim... Ja również trzymam kciuki za Ciebie żeby wszystko się samo oczyściło. Ja czekam z wielką nadzieją, że tak się stanie. Pozdrawiam :*

~Talia90

~Talia90

Witajcie. Przebrnelam chyba przez tysiące wątków, czytając wasze historie, przypadki szukając wsparcia. By przeczytać moze cos na co czekam.
OM 02.02.18
01.03.18 test negatywny
6.03.18 bHCG 155
14.03. 18 wizyta. Potwierdzona ciąża, pęcherzyk GS 6mm USG wskazuje 4t 3d. Jako że na USG widoczna była krew dostalam Duphaston.
Nastepna wizyta 28.03.18 czyli po 2 tygodniach. Niestety ciąża bardzo malo urosła. GS 9mm wiek ciazy 4t6d. Lekarz nie daje szans. Nie wodac zarodka. Przyrost pęcherzyka za mały w ciągu 2 tygodni. Skierowanie na zabieg. Nie dało mi to spokoju. Nie potrafiłam. Sama robiłam betę dodatkowo
26.03 6853
28.03 7421
30.03 14268
30.03 na USG wciaz nie widac zarodka. Wielkość pęcherzyka GS 15mm, wg USG 5t4d ale lekarz nie wierzy że może stać się cud. Ja wierzę.

Byliście e podobnej sytuacji. Mam czekać do 3.04 na wizyte. Czy jest szansa że ciąża jest dużo młodsza niż wskazuje USG i zdarzy się cud?

~mune

~mune

Mam podobnie, nie będę owijać w bawełnę, przy takiej becie (powyżej 10000) musiałby być zarodek. U mnie beta ładnie rosła, ale przy prawie 5000 dalej nic nie widać w pęcherzyku (gs10mm). Czyli puste jajo. Odstawiłam luteinę, czekam na poronienie. Oby szybko, bo szkoda czasu, trzeba dalej próbować i mieć nadzieję.