9 miesięcy, ciąża

jak rzucic palenie w ciazy i przy staraniu u dziecko?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

mosia

mosia

roritko nie dziękuję.
dwa kroki już zrobione:
papierosy rzucone i waga idzie w dół. może w końcu się wszystko unormuje...
a wiesz, jak coś to nastawiam się na in vitro, choć to też nie daje gwarancji.
także jeszcze długa droga przede mną.
ale co najważniejsze - już jestem "zdrowsza". i mąż przy okazji, bo razem rzuciliśmy :36_1_21:

--

http://davf.daisypath.com/nuLVp1.png http://lb2f.lilypie.com/VHQ3p1.pnghttp://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=86355161396c0f824.png

5692 mosia Kobieta, 33 lata, góry świętokrzyskie
Aniołek Łysego

Aniołek Łysego

Mama_Monika
widzę że temat wrze...
ale moja mama też paliła jak była ze mną, moim bratem i siostrą w ciąży

ja nie choruję, brat nie chorował, siostra zdrowa... z nauką też nie miałam za wielkich problemów
nikt mojej mamy nie linczuje
kocham ja bo wiem że robiła dla mnie dużo dobrego

koleżanka w pierwszej ciązy paliła - dziecko zdrowe
w drugiej nie paliła - dziecko z atopową skórą i astmą
w trzeciej paliła i dziecko zdrowe

jakieś logiczne wytłumaczenie?

Aniołek Łysego Ano takie wytłumaczenie, że jak się organizmowi nagle zabierze to od czego jest uzalezniony (w tym przypadu nikotynę) to zaczyna zżerać sam siebie.
Dlatego propaguje sie żeby palenie rzucić przed planowaną ciążą, żeby organizm sie oczyścił i zaczął funkcjonowac bez dymu.

rzuciała palenie na dlugo przed planowaniem ciąży... a dokładnie przy karmieniu pierwszego dziecka...

czy ty sie chwalisz?czy usprawiedliwiasz?
czy zachecasz do "popalania"?
bo nie wiem po co te wyliczanki

skutki uboczne palenia sorry popalania nie musza byc widoczne teraz

paranoja jakas!!!!!!!

nie usprawiedliwiam się bo nie mam z czego...
chwalić się nie mam czym...
a do używek nigdy nikogo nie zachęcałam
dobrze że nie piję alkoholu bo byś napisała że do kryminału powinni mnie zamknąć:Śmiech:
wyliczanki po to żeby pokazać że nie zawsze jest tak jak piszą statystyki... dzieci mam nie palących też umierają... taka jest niestety prawda...
a ile dziewczyn mimo starań nie moze zajść w ciążę lub ma za sobą poronienia? mimo że nie palą...

nie ma w tej chwili nic co by nie zagrażało ciąży...
poza tym nikt nie jest święty... i zawsze znajdzie się coś na kogoś...
za cięzka praca, papierosy, lampka wina, za dużo ruchu!, złe odżywianie!, niepotrzebny wyjazd, za duży stres, jakaś tabletka na początku ciąży nieplanowanej, dziedziczenie chorób :Histeria: zawsze zawsze znajdzie się coś
nic nigdy mnie nie przekona że tylko alkohol i papierosy szkodzą...

ana bardzo mi przykro z powodu maluszka

mosia gratuluje:brawo:

--

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7je6ydopwft2b3.png
http://www.suwaczki.com/tickers/km5se6yd9zs70fzs.png
jesteśmy ze sob

53 aniolek-lysego Kobieta, 33 lata, Brzeg
~Martynka86

~Martynka86

Ja paliłam 6 lat...
Od chwili, od momentu kiedy zrobiłam test i wyszedł pozytywnie przestałam palić, nie wiem dlaczego zawsze się tego bałam że nie będę mogła rzucić. A ja poprostu teraz mam do nich obrzydzenie...
Wątpię że zacznę palic po porodzie, największą motywacją jest dziecko, jego zdrowie, no i mój świeży oddech piękna cera i białe ząbki :))))
Mój M. Pali ale przyzwyczaił się już że jesli palił nawet 20 minut temu to ma absolutny zakaz zbliżania się do mnie hehe :))

szyszka

szyszka

Jak rzucic pale? Chyba nie ma jednej metody. Każdy człowiek jest inny i metody rzucania się różnią:)
U mnie w pierwszym przypadku zadziałał test ciążowy(staraliśmy się o dziecko miesiąc i nie zdążyłam rzucic hehe). Przestałam palic tego samego dnia. Było ciężko, bo czułam straszny ucisk na klatkę piersiową przez pewiem czas, ale zaczynałam sobie wyobrażac, że jak zapalę to moje dziecko będzie całe w dymie papierosowym i przechodziła chęc na to...coś:)
Niestety jak skończyłam karmic piersią wróciłam do papierosów...
A teraz rzuciłam jak podjeliśmy decyzję o drugim dziecku. Nie było to od razu, ale stopniowo, aż dwa miesiące przed planowanym starankiem rzuciłam całkowicie:)
U nas w mieszkaniu się nie pali ze względu na córkę więc mąż wychodzi na balkon, poza tym od dymu strasznie mi niedobrze...
Życzę powodzenia tym które rzucają, trzymam kciuki :):great:

13054 szyszka Kobieta, 30 lat, Pruszków
nika07

nika07

Cześć dziewczyny.
Ja obiecywałam sobie, że rzucę 3 miesiące przed rozpoczęciem starań, ale nie potrafię.
Ograniczyłam się mocno, bo z ponad 20 grubych ligtów, palę 10 cieńkich R1.
Staramy się narazie od miesiąca, więc może uda mi się rzucić zanim zajdę.
Ale jak zobaczę dwie kreseczki, to przestaję na 100%.
Powodzenia wszystkim ze zrywaniem z nałogiem :)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3tpo77r9e.png

17931 nika07 Kobieta, 0 lat, Katowice