Poronienie

Następna ciąża po pozamacicznej?

kajka84

kajka84

Witam, śledzę wątki na forum jednak nie znalazłam odpowiedzi na pytanie, czy któraś z was dziewczyny miała laparotomię przy ciąży pozamacicznej? Czy któraś urodziła później dzidzi? Po jakim czasie można się starać? Czy trzeba odczekać ok 2 lat jak przy cc? Tak na chłopski rozum to przy laparotomii macicy mi pewnie nie przecinali, ale już sama nie wiem, cięcie mam dokładnie w miejscu pierwszego cc.
W pierwszej ciąży miałam cc bo mała źle się wstawiła i niestety przy pełnym rozwarciu i bólach partych nie udało mi się urodzić naturalnie. Niedawno miałam zabieg ponieważ mój drugi ukochany aniołek nie zagnieździł się w macicy a w lewym jajowodzie. Jajowód został zachowany ale ma podobno dużo zrostów. Prawy jest w porządku. I teraz lekarz powiedział mi, że jak będę chciała zajść w ciąże to będziemy polować na prawy jajnik, ale to niestety oznacza, że będę musiała uważać, bo w lewym może się okazać znowu cp. Zastanawiam się czy nie lepiej było usunąć ten jajowód, był pęknięty i jest pozszywany. Wiem, że muszę te pytania zadać lekarzowi, ale na kontrolę idę dopiero za jakieś 3 tyg a chciałabym wiedzieć. Czy któraś z was miała podobną sytuację?

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stgf6yr4el5k7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/1usatgf6yhdp217r.png

19162 kajka84 Kobieta, 30 lat, pomorskie
Aśka36

Aśka36

Jestem po poronieniu i ciąży pozamacicznej w prawym jajowodzie.Chcę podjąc nowe starania.Oczywiście dominuje strach przed powtórką.Stąd pytanie?
Czy jeśli pójdę na monitorowanie i owulacja będzie z lewego jajnika,to jaka jest szansa,że komórka jajowa nie zostanie wychwycona przez prawy.Wiem,że tak się może stac ale logicznie rzecz ujmując do lewego jest bliżej,więc liczę na wyższe prawdopodobieństwo:Zakręcony:
Jakie są wasze doświadczenia?
Będę wdzięczna,
pozdrawiam

--

http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkj44jfz096os6.png

10216 aska36 Kobieta, 0 lat, Bydgoszcz
Oleńka

Oleńka

Witaj:)
Bardzo Ci współczuję:(
Słyszałam że po ciąży pozamacicznej trzeba odczekać rok z następną ciążą.Wstap do nas na wątek i zadaj to pytanie,są u nas dziewczyny po ciążach pozamacicznych,więc na pewno uzyskasz więcej informacji:)
Zapraszam:
http://parenting.pl/w-oczekiwaniu-na-bociana/9331-starania-po-poronieniach-co-zrobic-donosic-kolejna-ciaze-281.html#post1555630

4135 olenka Kobieta, 27 lat, Warszawa
irena34

irena34

Witam cie kajka 84
że będę musiała uważać, bo w lewym może się okazać znowu cp. Zastanawiam się czy nie lepiej było usunąć ten jajowód, był pęknięty i jest pozszywany.
napewno musisz bardzo uwazat,ja mialam po paru miesiacach nastepna ciaze w tym samym jajowodzie i wtedy juz musieli usunuc jajowod,choczarz nie byl peknienty.bardzo przezylam to ,ale mysle ze lekarzy podjeli sluszna decyzje. mysle ze lepiej nie podejmowac decyzji o usuniencie teraz jajowodu.chyba ze lekarz zdecyduje zrobic tobie"przedmuhanie prawego jajowodu"to wtedy moze pod czas tego zabiegu to zrobic.Prawda niewiem jak w Polsce wykonuja ten zabieg.Ja mialam pod narkoza+laparotomię,i zawsze naczinali tam gdzie byli poprzednie naciecia.pepek i dwa po bokach,mysle ze dla tego cięcie mam dokładnie w miejscu pierwszego cc.
Po jakim czasie można się starać? Czy trzeba odczekać ok 2 lat jak przy cc? moj lekarz za kazdym razem mowil zeby nie czekac,a tylko starac sie.
Ale niestety kolejna ciaza skonczylasia samoistnym poronieniem,ale dalej probujemy.Jak ma byc to bedzie.Niema co glowe za mocno zawracac tym,bo mozna zwarjowac.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/74709vvj6ibyzb4c.png
mamy gwiazdeczki na ziemi

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz620mmlrnbde05.png [url=http://pierwszezabki.pl] http://s2.pierwszezabki.pl/047/047312990.png?7034
Ja jako pierwsza pod sercem Cię nosiłam
i o Twoje zdrowie Boga prosiłam
Jestem przy Tobie od pierwszego grama i dnia
Tyś moje dziecko,Mój synek
A ja - Twoja Mama

915 irena34 Kobieta, 0 lat, Hamburg , Niemcy
kajka84

kajka84

Irena34 śledziłam twoją historię i podziwiam za upór i walkę:)

Wiem, nie ma co się zastanawiać, tylko myślec pozytywnie. Ale sama pewnie dobrze wiesz że lęk pozostaje, a kobieta która straciła ciążę niemal natychmiast chce być znów w ciąży. Moja druga ciąża (pozamaciczna) była wielkim zaskoczeniem,, jeszcze nie planowaliśmy drugiego dziecka, ale w końcu przestałam się zamartwiać i przyzywczajałam się do myśli o kolejnym maleństwu. Potem okazało się że jednak nie urodzę i ok, pogodziłam się z tym. Pustka i ból przyszły dopiero dzień po operacji. Straszne uczucie, mam jednak nadzieję i wierze w to, że jeszcze utulę maleństwo, czego i Tobie i wielu starającym się mamom życzę:)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stgf6yr4el5k7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/1usatgf6yhdp217r.png

19162 kajka84 Kobieta, 30 lat, pomorskie
kllarissa

kllarissa

tyle ile kobiet tyle histrii.....ja moja pierwsza ciaze poronilam, druga mnie obdarowal cudownym synkime, potem kiedy przeszadl czas na drugie dziecko ciaza szybko nadeszla ale niestety okazalo sie ze wszysko bylo poza zarodkiem taki wybryk natury. po paru miesiacach starania znowu ciaza ale tym razem okzala sie pozamaciczna i zamiast na zaplanowane wakcje wyladowalm w szpitalu gdzie mi usunali jajowod.

doctor powiedzial ze z medycznego punktu widzenia moge sie starac odrazu ale dobrze jest odczekac miesaic zeby bylo latwo ustalic termin poradu w razie ciazy.

my postanowilismy pare mieseicy odczekac, ale po opercaji dwa tygodnie odpoczywalm, dogadzam sobie, mieslismy spotaniczny sex i po 6 tygodniach od operacji okres nie przyeszedl zrobilam test i jestem w ciazy!!!! nie wiem czy cos z tego wyjdzie bo to jest juz moja piata (jedno dziecko) ale mimio wszysko szok, radosc i strach

nie moge w to uwierzyc bo doctor powiedzial ze mam miejsze szanse na ciaze!!!!

wiec najwazniesze sie odpoczac, psychicznie sie zrelaxowax i kochac sie namietnie :-)

--

21459 kllarissa Kobieta, 0 lat
MamaWojtka

MamaWojtka

Moja 1 ciąża też byłą pozamaciczna. Miałam robioną laparoskopię. W drugą ciążę zaszłąm po niecałym roku - to była raczej kwestia psychiki niżeli fizjologi. Ale nie pamiętam, żeby ktoś mi odradzał kolejną lub mówił o jakiś odległych terminach. Chyba proponowano jedynie 3-4 miesiące na odpoczynek. Druga ciąża poroniona niestety. Ale za trzecim razem się udało i mam pięknego, zdrowego półrocznego Baączka. Wiem, że jest ciężko, ale trzeba wierzyć :)

--

27301 mamawojtka Kobieta, 0 lat, Poznań
Drobnostka

Drobnostka

Również, jak Ty, miałam płód w lewym jajowodzie. Nie był pęknięty tylko już zsiniały i rozdęty, mimo to usunęli - w opolskim szpitalu, żeby zapobiec ponownej cp usuwają narząd niezależnie od jego stanu.
Powiedzieli mi, że cięcia przez macice nie było wiec zalecają odczekać 6 miesięcy do ponownych starań. 6 miesiecy do roku, nie dłużej. Ja bym chciała jak najszybciej, jednocześnie strasznie się tego bojąc. Bo nie chcę ponownie przeżywać tego bólu spowodowanego stratą. Przypuszczam, że lekarz już Cie poinformował co i jak, jednak myślę, że warto się też z w kilku płaszczyznach doinformować bo kilku lekarzy w jednym przypadku może mieć różne zalecenia..

--

Drobnostka

27994 drobnostka Kobieta, 0 lat, Praszka
~veoh

~veoh

Witajcie!
Nie wiem czy ktos tutaj zaglada bo ostatni wpis jest ze stycznia.
Ale opisze swoje doswiadczenie.
Moja historia jest podobna do mamywojtka. W styczniu 2011 r bylam operowana, dokladnie 9 stycznia wiec taki 'prezent' noworoczny. Lewy jajowod pekl, zaczelam krwawic wewnetrznie i znalazlam sie na pogotowiu nie bedac swiadom co sie ze mna dzieje.
Najgorsze jest to ze nie bylam swidoma ze jestem w ciazy!!, nie mialam zadnych objawow poza lekko wzdetym brzuchem co sobie tlumaczylam przybytmi kilogramami. Dostalam nawet krawien w okresie spodziewanje miesiaczki tak wiec dalej je tlumaczylam sobie,ze wszytsko jest ze mna w porzadku. Poza tym starszne skurcze pojawiliy sie w okolicach jajnika nie do wytrzymania co znowu sobie jakos wytlumaczylam. Po miesiacu mialam sen ze jestem w ciazy, mowiac o tym mojej znajomej ona swtierdzila, ze moze jestem w ciazy ja na to ze pewnie to niemozliwe..Tak szybko by nam sie nie udalo.? ee tam. Tak wiec caly czas moje cialo a nawet podswiadomosc dawala mi sygnaly ze cos jest nie tak a Ja najzwyczajniej w swiecie je zignorowalam. Nigdy tez wczesniej nie slyszalam o czyms takim jak ciaza pozamaciczna, ale tez nigdy w zyciu nie podejrzewalabym ze cos takiego mnie spotka? mnie...???
Na pogotowiu pierwsze pytanie jakie uslyszalam bylo :"Kiedy pojawila sie ostatnia miesiaczka?" A ja w szoku czemu mnie o to w ogole pytaja ? Wykonano badanie krwi, ale wczesniej zrobili mi usg na ktorym lekarka wykryla ciaza, (nie mowiac gdzie sie znajduje) byla dla mnie szokiem!! Najpierw zaczelam plakac ze szczescia, ale po minucie zdalam sobie sprawe, ze cos dzieje sie nie tak i to nie mozliwie aby dobrze sie zakonczylo. Przyjechalam o 4 popoludniu, bylam operowana o 11 w nocy. Sciskajac sie w bolu przez dobre pare godzin, bo niestety ale 2 dawki morfiny i jeden dodatkowy lek przeciwbolwoy jak mi podali w ogle nie zadzialal.
Nastepny dzien po operacji nie byl tawy stracialm litr, krwi ale jeszcze przed operacja mnie uswiadomili, ze jezeli bede dalej krwawic bede musieli wykonanc transfuzje krwi. Na szczescie do tego nie doszlo! i na nastepny dzien dostalam zelazo w kroplowce. Nigdy w zyciu nie czulam sie tak fatalnie tego sie nie da opisac po prostu trzeba przezyc, bylam tak oslabiona z powodu utraty krwi, ze nie bylam w stanie podnies reki! a wyjscie z lozka szpitalnego byl dla mnie zyciowym wyczynem.! Po poludniu pielegniarka lekko umyla mnie na lozku a ja po prostu chcialam spac i wlasciwie przeszly mi tak 3 dni prawie na spaniu ;) Kazdy dzien byl co raz lepszy a w ostantim ponownie dostalam zelazo dozylnie. Do miesiaca od wyjscia ze szpitala doszlam do siebie. Bedac jeszcze w domu niestety czulam sie fatalnie i mowilam baardzo zwolnionym tempie, w sklepie na zakupach podpieralam sie o polki sklepowe by bylo mi wciaz bardzo slabo.
Po 8 miesiacach ponownie zaszlam w ciaze, ale niestety poronilam w ok 6tyg. Zajelo mi ok 2 tyg aby dojsc do siebie psychicznie i z tym sie pogodzic.
Bardzo szybko chcialam ponownie zajsc w ciaze, ale lekarz zalecil aby odczekac przynajmniej 3 miesiace. W lutym wykonalam test , nie wiem czemu sama tak bardzo chcialam byc w ciazy ze zaczelam sobie wmawiac objawy ciazowe. I niestety to byly tylko moja podswiadomosc bo test wyszedl negatywnie bylam bardzo rozczarowana. Tak bardzo chcialam zajsc w ciaze i obiecalam sobie, ze nie bede sie nakrecac bo to nie ma sensu, a za kazdym razem bede tylko bardziej cierpiec i bede coraz bardziej rozczarowana. Zaczelam czytac i stosowac rozne afirmacje, powiedzialam co ma byc to bedzie najwaznijsze jest to ze ja jestem szczesliwa sama ze soba i ze swojego zycia, a napewno to czego pragne przyjdzie w odpowiednim czasie. 6 marca powinnnam dostac miesiaczke, nie przyszla...;) po 3 dniach 9marca zrobilam test i nie moglam uwierzyc swoim oczom!!!! 2 wymarzone kreseczki!!! To byla dla mnie najwieksza poztywna wiadomosc jaka mnie spotkala w tym roku jak nie jedna z najlepszych w moim zyciu.! Obecnie jestem w 2 trymestrze! i We wtorek zaczynam 15tydzien!!! Poczatki tej ciazy nie byly latwe ,rozne emocje mi towarzyszly ,ale glownie strach przed pownowa utrata. Obecnie jestem bardziej pozytywnie nastawiona, chociaz oczywiscie jestem swiadoma tego, ze ciaze mozna utracic w kzadym momencie jej trwania.
Przepraszam ze wyszedl mi taki dlugi post, ale chcialam napisac to dla osob ktore byc moze przechodza, albo przechodzily podobna historie aby nie tracily nadzieji.!
I za cytem nieznanego autora ktore znalazlam na internecie po moim ostanim poronieniu przytoczyc o te slowa: " Wszystko dobrze sie skonczy na koncu.. a jesli nie jest dobrze to znaczy, ze to nie jest koniec"

Izzys

Izzys

Współczuję i gratuluję Veoh ::): Mnie pierwsza próba niestety nie udała sie ale jeszcze nie trace nadzieji ::):

--

Pozdrawiam...Iza
:angel_star:

15tydź. 27.02.12http://s10.suwaczek.com/201311064859.png
http://s6.suwaczek.com/201005221774.png
11735 izzys Kobieta, 38 lat, Poznań
~veoh

~veoh

Izzys
Współczuję i gratuluję Veoh ::): Mnie pierwsza próba niestety nie udała sie ale jeszcze nie trace nadzieji ::):

dziekuje!!
Iza trzymam za Ciebie kciuki! jestem pewna ze zostaniesz jeszcze mama,!
Naprawde wspolczuje Ci,ze musialas przez to przechodzic.
Niby nikomu nie mowie, i nie rozmaiam, ale jednak ten lek i sam fakt, ze wiem jakie inne przyczny moga wywolac poronienie na roznym etapie odbiera mi radosc. I za kazdym razem jak cos kupuje dla maluszka zastanawiam co bym zrobila, jesli...
Tak wiec jak zajdziesz w ciaze to odradzam czytania informacji na necie ;) wrecz Ci zabraniam ;)
Zycze powodzenia!!! i daj koniecznie znac jak zobaczysz 2 kreseczki! baby dust!