Położna

pęcherzyki na ustach

serena

serena

Witam.
Mój synek ma dwa miesiące. Na ustach co kilka dni robią mu się takie pęcherzyki (największy na środku górnej wargi), chyba to wynik ssania (ssie tylko pierś). Starszy synek tez tak miał, ale zrobiło się to może z 2-3 razy i usta przyzwyczaiły się do ssania i już się pęcherzyki nie pojawiały. Ale teraz już 2 miesiące minęły a Maciusiowi dalej się tworzą. Czy to norma czy może jest to wynikiem złego sposobu ssania? Maciek jak je to tak jakby zasysa usta do środka, próbowałam mu poprawiać by łapał pierś poprawnie ale nie potrafi. Nie mamy problemu ani z przybieraniem (2,5 kg w 2 miesiące:) ), ani z laktacją tylko te nieszczęsne pęcherzyki. A może "walczyć" z nim o to poprawne ssanie?
I druga sprawa. Maciek po porodzie miał niestety całą siną buźkę. Nie było to wynikiem niedotlenienia tylko podczas porodu jak powiedziała położna "nie dociągnęłam" skurczu i wychodząca już główka cofnęła się. Wyszła na kolejnym skurczu, ponoć stąd te siniaki. Ale teraz po 2 miesiącach na buźce dalej są widoczne takie jakby popękane naczynka... sieć cieniutkich czerwonych żyłek na policzkach. Na jednym więcej, na drugim dużo mniej. Czy to może być pozostałość po tych siniakach? I czy coś takiego znika całkowicie?

--

Serena, Oskar (13.04.2005) i Maciek (07.11.2007)

36 serena Kobieta, 35 lat, Kraków
SylwiaŁ-W

SylwiaŁ-W

Witaj Serena :)
"Pęcherzyki" o których piszesz, są wynikiem nieprawidłowego chwytania piersi przez Maluszka. Ponieważ zasysa on wargę do środka, jest ona uciśnięta a dodatkowo cały czas rozmiękczana przez ślinę i pokarm, dłatego też tworzą się takie "pęcherzyki". Nie jest to nic bolesnego ani niebezpiecznego. Proponowałabym, poćwiczyć technikę przystawiania do piersi, tzn. jak Maluszek szeroko otworzy buźkę , nałożyć jego główkę na pierś, a wargę można delikatnie wywinąć na zewnątrz. Jeśli się to nie uda, to trudno. Najważniejsze, że Maluszek dobrze przybiera na wadze.
Co do krwinek, małe dzieci mają mniej tkanki tłuszczowej niż dorośli, dlatego też ich naczynia krwionośne są bardziej widoczne. Dodatkowo, ssanie piersi, płacz to dla dziecka duży wysiłek. Może on powodować drobne pęknięcia naczynek, lub rozszerzanie się ich. Efekt jest taki, że są widoczne drobne czerwone punkciki na policzkach dziecka. Z czasem to minie, nie ma się czym przejmować.
pozdrawiam
Sylwia

--

Nikolka
http://www.suwaczek.pl/cache/85b5fb45f4.png

Maja
http://www.suwaczek.pl/cache/27e310f6f4.png

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20050122290117.png

444 sylwial-w Kobieta, 32 lata, Wyszków
serena

serena

Dziękuję za odpowiedź.
Co do ssania to próbowałam z nim o to walczyć ale on i tak po chwili zasysa po swojemu i tyle. trudno, jakoś zniesiemy te pęcherzyki.
jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

--

Serena, Oskar (13.04.2005) i Maciek (07.11.2007)

36 serena Kobieta, 35 lat, Kraków