Maluchy

Czy on kiedys zrobi siku na nocnik czy kibelek??

Odpowiedzi znajdują się poniżej

^Joasia^

^Joasia^

Nie no...w takim razie Ty nigdy go nie odzwyczaisz... moja Ola juz minęło trochę czasu odkąd nie zakładam jej pampmka i jeszcze do końca nie woła. Wczoraj i dzisiaj zrobiła kupe w majtki to najgorsze co może być... :( no ale trzeba przeżyć...Woła juz praktycznie zawsze ale wpadki tez są i kryzysy raz lepiej raz gorzej..ale konsekwencja najwaznijesza.

--

http://img239.imageshack.us/img239/4638/obraz0107438815qo3.jpghttp://bejbej.pl/suwaczek/12265.png

188 joasia Kobieta, 31 lat, Oświęcim
Lila

Lila

Nie, to nie jest tak,ze ja nie probuje, ja probuje co jakis czas juz od dluzszego czasu, tylko te niepowodzenia mnie dobjaja, no bo ile mozna probwac??Na zywo jak rozmawiam z mamami to mowia,ze dziecko musi dojrzec, jednej znajomej syn w wieku trzech lat z dnia na dzien zaczal wolac, mimo,ze nosil pieluche. Nigdy nie myslalam,ze jezeli mu nie sciagne tej pieluchy to on nie zacznie wolac, bo mimo sciagnietej on zawsze lal w gacie, mimo wysadzania, pytania czy cche siku, mowil, ze nie chce, a za chwile zrobil i juz:Kiepsko: Ja probuje co kilka tyygodni, teraz zrobilam dluzsza przerwe, bo nie mam juz sil do tego :/ i moze chodzi o to by zapomnial o calej sprawie nocnikowej, by zaczac znow od nowa. Ale wiem, ze musze sie znow za to wziasc, bo kto to zrobi jak nie ja :/ Moze nastepny tydzien bedzie dobry na to??Minelo juz w koncu troche czasu. Tylko boje sie, ze znow zaliczymy porazke :(

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-15408.png

21.XII.06r.

Wci
170 lila Kobieta, 0 lat, Dolny Śląsk
AchA

AchA

Moja Nika zaczęła sikać do nocnika chyba tydzien przed drugimi urodzinami. Ale próbowałam juz wcześniej, tylko tak jak ty - mało konsekwencji. We wrześniu zaczęłam twrda walkę. Ile razy nasikała na dywan, czy łózko nie zlicze, juz mi wszędzie moczem śmierdziało, nasprzątałam sie, naszorowałam, ale warto bylo. Za kazdym razem nauczki, że siusiu do nocnika... duza dziewczynka... bla bla bla...
Ale Niuska nie woła, że chce siku, tylko sama biegnie do nocnika i siusia. Przynosi mi tylko ten nocnik zeby sie pochwalic i woła sicnie! bawo! Nie umie tez jeszcze zdjać majtek, więc biega bez. Dzis założylam jej majtki, bo ileż można z gołą pupą biegac i kazałam mówić - mama źdejmij majtki. No i raz nie zdąrzylyśmy. Oczywiście świadoma jestem, że przeze mnie, bo sie na kompie zasiedzialam i za późno zareagowałam. A ona mowila...
Mamy większy problem z kupa, bo za nic nie chce usiąść na nocnik. Kilka razy zrobila przez przypadek, ale generalnie drobi jak gejsza wokół nocnika, mówi do siebie, ze Kubuś cieka na kupke, Tygjys cieka... Ale tylko mówi. A! Nocnik jest z Kubusiem i Tygryskiem. Poprzedni sie nie sprawdził. Może też poszukaj innego nocnika? To tez może pomóc. Moja na stary nie chciała wcale siadac.
No i wywołalam wilka z lasu. Znów sie zagapiłam, a ona strzeliła kupala w majtki :Męki::Płacz:

--

http://www.suwaczek.pl/cache/38dc69b1b8.png

163 acha Kobieta, 0 lat
Lila

Lila

AchA, ja wlasnie boje sie bardziej o ta kupe,no ale jak nie sprobuje to wiedziec nie bede. Z nocnikow to ma foczke, zwykly i nocnik - kibelek, myslalam nad pozytywka chocwiem,ze w wielu przypadkach tez nie zdjae egzaminu. Mikonie moze biegac z gola pupa, bo u nas jest zimno. Mieszkamy w domu, gdzie jest piec centralny, oczywiscie pali sie w nim na okraglo,ale zebym go puscila z gola pupa to wydaje mi, ze za zimno, ale on juz mowi sisi to moze by wolal.

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-15408.png

21.XII.06r.

Wci
170 lila Kobieta, 0 lat, Dolny Śląsk
marysia550

marysia550

A moje dziecko nauczyło sie noszac pieluche, teraz nieraz zdarza sie jej popusci, ale jest oki. Głównie to pilnuje i sie pytam co jakis czas czy jej sie chce, no i jak chce to lecimy. Ale jak juz napisałam nieraz popusci. Ale np w żłobku jeszcze jej sie nie zdazyło siku popuscic.
Co do nocnika- moze na zachete dziecko sobie wybrac samo, ale z głowa- pokazujemy dziecku dwa, trzy nocniczki wybrane przez nas (moim zdaniem i prostsze tym lepsze) i wybiera. Wybór oczywsicie pochwalamy i próbujemy dziecko zmotywowac np: kto dzis pierwszy zrobi sisuiu do nocniczka? Jasiu, czy misiu?

--

http://images35.fotosik.pl/1258/add1efbb5f5b6bdd.jpg
http://www.suwaczek.pl/cache/73659549d2.png

212 marysia550 Kobieta, 0 lat
kasiawawa

kasiawawa

przede wszytskim jak raz decydujesz się na zdjecie pieluchy to nie wolno ci jej założyć.
Teraz wg mnie niezbyt sprzyjajaca pora ale i tak warto
W domu z pewnoscią nie zmarźnie i nic mu się nie stanie
rzeczywiscie każde dziecko jest inne i w innym wieku "chwyta" o co chodzi.

U nas pierwsza próba była ok 18 miesiaca- kompletne niepowodzenie. Siedział sikal i dalej siedziałł. Potem zdjeliśmy jak miał 22 miesiace i juz nie założyliśmy (zakladam jeszcze na noc ale z lenistwa bo pielucha praktycznie zawsze sucha- ale to też mienie)
oczywiście ze biegałąm ze szmatą, mnóstwo rajstop i majteczek ale to trzeba przejsc i już

nie bardzo wierze ze dzieckoz dnia na dziń przestaje sikać w majtki i woła. Mój czasem sobie psika jak się zabawi ale to zrozumiałe bo ziweracze nie wyćwiczone

powodzenia

--

http://lbyf.lilypie.com/PuRGp2.png

http://lb1f.lilypie.com/Deicp2.png

30 kasiawawa Kobieta, 0 lat, Piaseczno
Lila

Lila

Dziekuje dziewczyny, motywujecie mnie do tego, by znow sprobowac! Dzieki!

No wlasnie, w domu to oki, moze bez, ale na spacer bede zakladac, na noc narazie tez. No i bede sciagac jak bedziemy wracac do domu i juz. Zeby na poczatek zalapal chociaz w dzien!:/

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-15408.png

21.XII.06r.

Wci
170 lila Kobieta, 0 lat, Dolny Śląsk
Renia

Renia

Lila dwie rzeczy, pierwsza o której dziewczyny wspomniały konsekwencja!! bo takie zakładanie i zdejmowanie pieluchy tylko wprowadza zamęt w małej główce. Druga rzecz, wiem jakie to ważne dla Ciebie, ale musisz do tego podejść spokojnie, po każdej wpadce tłumaczyć spokojnie co i jak i nie dać po sobie znać jak bardzo na tym Ci zależy, bo to się udziela dziecku, a nauka ma być jak najbardziej spokojna i naturalna :Oczko: Ja z Marysią zaczęłam na dobre jak miała 2 lata i 4 miesiace. Jak miała półtoraroku, to poznala co to nocnik i nawet udało jej się z tego skorzystać :Oczko:, ale za miesiąc miała jej się urodzić siostrzyczka, więc obawiajac się regresu poważną nauke odłożyłam na kilka miesięcy. Jak po 4 miesiacach zaproponowałam jej nocnik, to była zdecydowana odmowa. Była zima, więc uznałam, że nie będę nalegać, będę proponować, może się uda, oswoi, do wiosny mamy czas. Z czasem udawało mi się sporadycznie namówić ją na nocnik, ale tylko na siku. W końcu w czerwcu podjęłam decyzję, ściągamy pieluchę. Marysia sama wybrała moment, bo któregoś dnia zdjęła pieluszkę i założyła majteczki. Poszłam za ciosem zakładałam tylko pieluchomajtki (np. Let's Go Pampersa) na spacery i do spania, nazywając je majteczkami na spacer i do spania, by pojecie pieluchy przestało istnieć. Na początku wysadzałam co jakiś czas, sprzątałam mokre plamy i prałam mokre ubranka :Oczko:, ale po dwóch dniach sama zaczeła wołać. Oczywiście przy każdej wpadce tłumaczyłam, by robiła siusiu do nocnika i wołała mame jak będzie chciała. Zauważyłam, że jak dłużej byliśmy poza domem (czyli Marysia w pieluszce) to następnego dnia nie wołała, zdążyła przyzwyczaić się, że sika i ma sucho, więc wysadzałam ją co jakiś czas i wróciło do normy. Dlatego szybko zrezygnowałam z pieluchy na spacery, ale wtedy było lato, więc inaczej. Z sikaniem poszło dość gładko, gorzej było z kupką. Za żadne skarby nie chciała usiąść na nocnik, jak czuła, że będzie kupka, a dobrze wiedziałam, kiedy będzie robić. Raz udało mi się trafić w porę i kupka była w nocniku i chyba Marysia wystraszyła się, że zrobiła i nie poczuła tego ciepełka :Oczko: Kupa lądowała w majtkach, a ja zaciskałam zeby i tłumaczyłam. Doszło do tego, że powstrzymywała się przed zrobieniem kupki. Nigdy do tej pory nie miała problemów z zaparciami, więc dla mnie to był koszmar. Ratowałam ją Lactulosum. Któregoś dnia jak tak jęczała i biegała (czyli powinna zrobić kupkę) bez słowa posadziłam ja na nocniku i zostawiłam w łazience i to był przełom. Jeszcze jakiś czas trwało zanim każda kupka ladowała w nocniku, ale doszło do tego, że Marysia bardzo polubiła robienie kupki do nocnika :Oczko::Śmiech: W sumie od dnia, w którym zdjęłam pieluchę, do dnia, gdy stwierdziłam, ze nauka zakończona minęły co najmniej 3 miesiące.
Przed Toba pewnie nie krótka i nie łatwa droga, ale na pewno się uda i Mikołaj nie raz Cię zaskoczy. Bądź przygotowana, że wpadki mogą się zdarzać nawet po dłuższym czasie, gdy wydaje się, że już wszystko ok. I to też jest bardzo denerwujące.

Powodzenia.

Ale się rozpisałam :surprised:

--

Renia z Marysi

7 renia Kobieta, 40 lat, Warszawa-Białołęka
^Joasia^

^Joasia^

Ja również uważam, że jak już zdecydujesz się na ściagnięcie pieluchy to juz nie możesz jej założyć, to znaczy ja zakładam na noc i na spaer, na noc ze względu na to, że mała jak wstaje pielucha jest pełna, zrezygnowanie z zakładania pieluchy na noc może odbyc sie dopiero jak pielucha po nocy kilka razy będzie sucha. Mała dzisiaj obudziła sie i zawołała wysadziłam ja zrobiła ale pielucha i tak była mokra...

Najgorsze to przełamac siebie, tak jak pisała jedna z mam, miała cały dom zasikany..namęczyła się ale właśnie w tym sęk, to tak jak z usypianiem, jak ulegniesz płaczącemu dziecku to będzie wiedziało, że będzie płakało a Ty w końcu zareagujesz i np. wyciagniesz go z łóżka, też to przerabiałam i Oliwka od kilku miesięcy pieknie zasypia sama w łożeczku, pomijając fakt, że zasypiała tak od urodzenia do czasu kiedy nie została raz z tatą który chciał sobie pomóc i wziął młodą do innego pokoju bo tak płakała i skończyło sie spanie w łóżeczku tylko lulanie w wózku.... Ale mama wzięła się za to i młoda znów zasypia sama. Tak samo jest z sikaniem... jeśli ulegnbiesz i założysz ta pieluche to dziecko będzie wiedziało, że w końcu mu ją założysz. Musisz się wziąźć w garść...zaprzeć nogami i rękami, chodzić z mopem i szmatkami i sprzątac tlumaczyć, ja np. za kazde nasikanie Oli dawałam misia żelka, pomysł podrzuciła mi koleżanka z innrgo forum, bo jak dawałam no. cos czekoladą to młoda dostawala zatwardzenia. Początki zawsze są ciężkie, później leci już z górki. Więc bierz się w garśc, na wersalke połóz jakis koc który łatwo można wyprać, na fotele ręczniki i zaorzyj się raz na zawsze noigami i rękami bo chyba juz pora najwyższa :)My będziemy Cię tu wspierać.

--

http://img239.imageshack.us/img239/4638/obraz0107438815qo3.jpghttp://bejbej.pl/suwaczek/12265.png

188 joasia Kobieta, 31 lat, Oświęcim
Lila

Lila

Dziekuje Wam dziewczyny, od poniedzialku sie za to zabieram, bo na weekend jedziemy jeszcze do siostry. PO nocy tez ma pelna pieluche. JAk przeczytlaam, ze jak sciagne to juz mam nie zakladac to sie wystraszylam, ale zajarzylam o co Wam chodzi, ze jak zaczne to musze to skonczyc pozytywnie :) Na noc i na podworko rzeczywiscie bede narazie zakladac, bo zimno,a po nocy pielucha pelna, a jak sie zrobi cieplej, to na dwor tez nie bede zakladac. Trzymajcie kciuki dziewczyny!!Boze jak pomysle o tej kupie w gaciach to az mnie :/;) Dzieki!

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-15408.png

21.XII.06r.

Wci
170 lila Kobieta, 0 lat, Dolny Śląsk