Konkursy

Konkurs "Jak spędzasz wolny czas z dziećmi?"

Odpowiedzi znajdują się poniżej

mika_152

mika_152

Nasz wolny czas z dziećmi spędzamy tak:

SPACERUJEMY
Zabieramy chłopców do lasu,na łąkę.Oglądamy drzewa,liście.kwiaty,owady.Wsłuchujemy się jak szumi las.Młodszy synek 21 m-cy jest jeszcze mały i może nie wszystko rozumie,wiec staramy się razem z jego 7 letnim bratem wszystko mu tłumaczyć:to jest drzewko,drzewko ma gałązki,na gałazkach są listki,w trawce rosną kwiatuszki.Razem to wszystko dotykamy ,sprawdzamy.Dla Filipka to takie fascynujące,tak jakby odkrywał swiat.Słuchamy śpiewu ptaków,gdy tylko jakiegoś zobaczy ma oczka jak 5 złotych.Naśladujemy echo,odgłosy ptaków,zwierząt.I rozmawiamy,rozmawiamy,rozmawiamy....
ŚPIEWAMY I TAŃCZYMY
Wszyscy wiemy ,że muzyka i taniec poprawiają nastrój.Dlatego też często włączam muzykę moim chłopcom z płyt albio tez śpiewamy razem. Biorę synka na rączki i tańczymy,wirujemy .Albo łapiemy się wszyscy za rączki i też tańczymy,ile jest przy tym radości,dzieci aż promienieją.
CZYTAMY KSIĄZECZKI
Biorę mojego malucha na kolanka,starszak siedzi obok albo u taty na kolanach ,i czytamy im ksiazeczki,pokazuję obrazki młodszemu .Ja pytam :gdzie jest kotek? i synek pokazuje.Naśladujemy razem odgłosy wszystkich zwierzątek z książeczki.Śmiechu jest co niemiara.

Staramy się tak organizować naszym dzieciom wspólny czas i wybieramy takie zabawy dla dzieci , dzięki którym możemy się razem ruszać ,śpiewać ,wydawać różne odgłosy ponieważ to nas wszystkich pozytywnie nastawia na cały dzien.Po takich zabawach jesteśmy pełeni chumoru,tryskamy energią,obiadek lepiej smakuje.Chłopcy są tacy radośni i kochani.

--

21283 mika-152 Kobieta, 32 lata, Wilkołaz
koda79

koda79

Dla nas czas wolny z dzieckiem to każda chwila, którą spędzamy razem. Na miły czas mamy sprawdzone przepisy, które działają i sprawdzają się w różnych sytuacjach. Zaczynamy od samego rana. Choć mały ma ponad dwa latka to jest bardzo ruchliwy i musimy zapewniać mu duże zużycie energii.
Gimnastyka dla naszego smyka i przeciąganie poduszek to zabawy zanim jeszcze nasze nogi dotkną podłogi. przeciągamy się, gilamy, śmiejemy i chowamy pod kołdrą.
Sedes woła nas z daleka więc w podskokach biegniemy do łazienki - chwila skupienia i już możemy zacząć zabawę w mycie rączek, dziubka i puszczenie kilku baniek mydlanych do wanny.
Szykujemy śniadanko nie tylko dla synka i tatka ale też dla małego misia i pluszowego Reksia, którzy zawsze zasiadają z nami, mają swoje miseczki i synek sam dla nich gotuje pyszności.
Ubieranie to dopiero frajda bo czasami dwie nogi wpadną do jednej nogawki. Jeśli mamy dużo czasu, to eksperymentujemy, ostatnio okazało się, że gdyby sweterek miał zamiast ściągacza pasek to prawie byłyby spodnie :-)
Oczywiście potem czytamy, spacerujemy, tańczymy, skaczemy, biegamy wychodzimy na plac zabaw gdzie obecnie najważniejsza jest piaskownica i łopaty w różnych rozmiarach.
W czasie wolnym też dużo się uczymy, oczywiście przez zabawę - sprawdzamy dokąd idzie biedronka i czy dzisiaj pająk też mieszka pod ławką, czy może już się wyprowadził.
Odwiedzamy zaprzyjaźnione gospodarstwo, gdzie karmimy króliki, kury i kaczki. Tak poznajemy przyrodę wkoło nas.
Od czasu do czasu robimy rodzinne wycieczki, a to nad zalew, a to do zoo, a jeszcze kiedy indziej do lasu. Wszędzie jest coś ciekawego co można zobaczyć, pozbierać i przynieść do domu, żeby wieczorem powspominać jak milo było w dzień. Dlatego mamy pudełko skarbów z kamyczkami, gałązkami, szyszkami, kasztanami, itp które zawsze możemy pokazać wszystkim ciekawskim.
Zabawą jest też gotowanie, kiedy segregujemy w wiaderku ziemniaki i wybieramy te, które akurat dzisiaj trafią do garnka.
Czas z dzieckiem jest cudowny, kiedy widzimy jak się rozwija, jak nazywa nowe rzeczy, jak się śmieje i jak trzeba mu wytrzeć noc i nakleić plaster na kolano i kiedy wieczorem widzimy jak spokojnie zasypia po dniu pełnym zabawy bez chwili wolnego czasu - bo przecież cały czas był zajęty odkrywaniem świata wokół siebie.
:step:

--

28354 koda79 Kobieta, 36 lat, kluczbork
~lucyna1

~lucyna1

Mój wolny czas spędzam z synem w następujący sposób:
+ Zabawy paluszkowe: "Warzyła sroczka kaszkę", "Idzie rak-nieborak", "Kosi-kosi-łapci", "Idzie kominiarz po drabinie"
+ Otwieramy książeczkę lub kolorowe czasopismo i pytam syna: „Gdzie tu jest koń?”, „Gdzie jest samochód?”, a syn pokazuje.
+ Zawiązuję bawełnianą chusteczkę na palcu, rysuję na niej oczy, buzię, nos i w ten sposób teatrzyk gotowy
+ Razem opiekujemy się ulubionym misiem syna, przebieramy go w różne stroje, zmieniamy pieluszkę, układamy do snu, dajemy jeść, pić
+ Pytam syna, kto robi „miau miau”, kto robi „hau hau” – syn zgaduje; a następnie pytam go: „Jak robi kotek?”, „Jak robi piesek?”
+ Syn zamyka oczy lub zawiązuję mu oczy apaszką, wyjmuję coś z woreczka, wkładam mu do rączki i pytam „Zgadnij, co to jest?”
+Rysuję np. bałwana, a potem proszę syna, by narysował to samo
+ "Wygniatanie" samolotów i inne "origami" z kartek papieru
+ Gra w kółko i krzyżyk
+ Rysuję scenkę z jakiejś bajki , a syn ma zgadnąć jaka to bajka
+ Nucę melodię, a syn ma zgadnąć jaka to piosenka albo z jakiej bajki jest melodia
+ Lepienie z plasteliny, ciastoliny i modeliny
+ Ozdabianie papieru odciskami dłoni i stóp pokrytych farbą
+ Zabawy na świeżym powietrzu ( kopanie piłki, babington, ringo), pluskanie się w baseniku ogrodowym czy zabawa w piaskownicy
+ Wspólne robienie palmy wielkanocnej, malowanie jajek, kartek wielkanocnych i bożonarodzeniowych, świątecznych dekoracji.
+ Wspólne przygotowanie śniadania dla całej rodziny w niedzielę.
+ Wycieczki piesze i rowerowe do lasu, nad zalew i pobliskie gospodarstwo agroturystyczne.

agaluk1

agaluk1

Pomysłów na wspólne spędzanie czasu z dziećmi mamy mnóstwo i bardzo chętnie je razem realizujemy. Co prawda teraz, gdy w naszym domu zagościł maluszek, ja z niektórych pomysłów muszę zrezygnować, ale przecież wspólny czas taty i synka jest bezcenny;-)
Co razem robimy?
Łatwiej byłoby chyba napisać czego nie robimy, ale spróbuję opisać, które aktywności sprawiają nam i naszemu 3 latkowi najwięcej frajdy.
Obowiązkowo co tydzień, od 2,5 lat, mój syn chodzi na basen i uwielbia to. Nie dość, że już sam pływa i nurkuje, to jeszcze nie mamy żadnych problemów z myciem głowy, taka dodatkowa zaleta częstych wizyt na basenie;-)
Kiedy na dworze zaświeci słoneczko, całą rodziną jedziemy na wycieczki rowerowe. Mój syn siedzi w foteliku na rowerze taty, podziwia widoki, a czasem lekko przysypia. Celem naszych rowerowych wyjazdów są często odległe place zabaw, gdzie moje dziecko i nie tylko ono mogą się do woli wyszaleć na huśtawkach, domkach czy zjeżdżalniach.
Tradycją rodzinną jest również jazda konno, w ślad mamy i taty poszedł już nasz 3 latek, który w stadninie przyjaźni się ze wszystkimi zwierzakami.
Zimą spróbowaliśmy już jazdy na łyżwach i nartach, a zabawy na sankach to powrót do dzieciństwa i mnóstwo radości.
Pomysłów na wspólne spędzanie czasu mamy wiele, te już zrealizowane i ulubione synka to przejażdżka pociągiem, wizyta w gospodarstw agroturystycznych, wyprawa na ryby, nocne ognisko w lesie, wizyta w kinie, wizyta u stomatologa (tak, tak, u nas to dla synka była atrakcja nie lada), wizyta na lotnisku, festyny, wystawa psów, targi dla dzieci, pobyt w miasteczku rycerskim w strojach z epoki, wspólne malowanie rękami i stopami i wiele wiele innych.
W planach wiele różnych atrakcji jak wizyta w zoo, przejazd promem, wycieczka górska, lot widokowy samolotem nad miastem, stworzenie wielkiego statku kosmicznego z kartonów i upieczenie z synkiem tortu na rodzinną uroczystość dziadków.

Czy można się z dzieckiem nudzić? czasem i ponudzić się można, bo to jest w małych ilościach dość przyjemne, ale pomysłów i inspiracji do aktywnego, rodzinnego bycia razem jest tak dużo, że warto z tego skorzystać. Radość, uśmiech jaką można zobaczyć na twarzy dziecka to widoki dla których po prostu warto żyć !

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-62613.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-62612.png

5368 agaluk1 Kobieta, 33 lata, Kielce
miraga_

miraga_

Najlepiej spędzony wolny czas z dzieckiem, to oczywiście spacer na dworze. Ale nie taki byle jaki chodnikiem przy ulicy. My wybieramy się polną drogą wzdłuż pół, a następnie wchodzimy do lasu. I tak idąc opowiadam swojemu dziecko co widzimy, najpierw roślinki, kwiatki. Ona pyta, przynosi, pokazuje, a ja opowiadam, że to krwawnik, a to szczaw polny. W lesie podobnie mówimy o drzewach. Tu czasem ja podpytuję swoją córkę i sprawdzam, czy pamięta coś z ostatniej wycieczki. I to ona mówi mi: Mamo wiesz, to drzewo to dąb i rosną na nim żołędzie. A ja dalej odpowiadam: A wiesz kto później lubi jeść te żołędzie? Dziki. I tak przechodzimy do wątku o świecie zwierząt żyjących w lesie. Kilka razy udało nam się nawet spotkać sarny, dwa razy bażanta i raz zające.
Po powrocie najczęściej córka bierze się za malowanie obrazków, na których dzieli się wrażeniami z naszego długiego spaceru. Nie brakuje tam drzew, kwiatków i ptaszków. Bo o nich też wiele mówimy przysłuchując się ich śpiewom w lesie.
Córka jest przeszczęśliwa po tak spędzonym dniu i czasem mówi, że musi powiedzieć koleżankom jak fantastycznie spędziła dziś wolny czas z rodziną.

--

Zapraszam do siebie Świat kobiety i jej dziecka
Zyskam zyskaj
i na profil bloga na FB:TUTAJ

28564 miraga Kobieta, 24 lata, a
Pawelczyk

Pawelczyk

Jak najchętniej spędzasz wolny czas z dziećmi?

Synek uwielbia spacer po parku,karmienie kaczek i łabędzi przy stawie.Gdy idziemy do lasu zawsze napotkamy albo ptaki albo jeża lub nawet zbieranie liści lub kwiatków jest świetną atrakcją.Na boisku gramy w piłkę,uwielbiamy też wycieczki rowerowe-to wspaniała atrakcja szczególnie dla synka gdy nie musi pedałować bo mama trzyma kijek od roweru i pcha go.Na placu zabaw uwielbiamy ślizgawki i huśtawki,ostatnio synkowi przypadły do gustu karuzele także zawsze znajdziemy coś dla siebie.Jestem jedną z tych mam które nie pracują i wychowują dziecko ,wtedy jest dużo pomysłów w głowie na wymyślanie zabaw,prócz lasu,jazdy na rowerze,parku ze stawem,placu zabaw i boiska chodzimy tez na basen co sprawia wielką radość synkowi(a w pochmurne dni jest wybawieniem dla mnie),jest też wiele miejsc gdzie można w brzydką pogodę udać się z maluchem to się chyba nazywa u nas "bzikoland"jak się nie mylę,mają basen z piłeczkami i inne atrakcje.Gdy jesteśmy w domu lubimy malować farbami(nie tylko pędzlem ale i palcami),wyklejać ,rysować ,zabawy z play-doh czy masę solną.Zawsze codziennie robimy coś innego by synkowi się nie nudziło. Świetne są też klocki gdy budujemy wieżę,zamek czy domek,robimy duży parking ,na którym stawiamy samochody.Oczywiście gdy dziecko jest małe to wszystko szybko się nudzi i na poczekaniu czasem trzeba wymyślać coś z niczego.np.ostatnio już brakło mi pomysłów synkowi wszystko się znudziło więc wymyśliłam bitwę na gazety,za mur służyły nam krzesła,robiliśmy kulki z gazet i zabawa była świetna.Polecam.Często nawet zwykła kolorowanka z naklejkami jest wspaniała ,synek przykleja naklejki gdzie tylko chce ,koloruje obrazek najlepiej jak potrafi także na nudę nie możemy narzekać.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5st5odrwptinvt.png
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5edxrwil1g.png
http://www.suwaczki.com/tickers/w0at7ddlooy6x3b3.png
[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwa

16367 pawelczyk Kobieta, 30 lat, Gliwice/Gdańsk
~aldonka23

~aldonka23

Jak spędzsz czas ze swoimi dziecmi?

W rózny sposob!
zależy na co chłopaki maja chęc:zwyrazami_milosci:
Moj starszy syn uwiebia ukłądac puzzle! Wiec czasem,gdy ciezko mu idzie ukłądamy je razem...suzkamy pasujacych elementow,dobieramy je. Idealna zabawa dla umysłu.
Natan lubi takze ksiazki ktore mu kupuje w roznego rodzaju rebusami, zagadkami czy krzyzowkami. Wtedy siadamy razem i czytam mu co trzeba zrobic w danym zadaniu a reszta nalezy do niego! Młodszy to mały traktorzysta :36_1_11:
traktorki to jego pasja! wiec nic innego nie chce tylko własnie je!
razem wymyslamy rozne zabawy: chłopaki lubia bardzo ciastoline. Mamy do niej wiele przedmiotow z ktorych mozna zrobic hamburgey, parówki, warzywa badz ludziki!
Klocki takze u nas sa wazne! mamy zwykle ale takze drewniane zrobione przeze mnie. Robimy garaże, wieze, zamki, budowle dla uatek badz naszych figurkowych zwierzatek.
Z zabawniejszych rzeczy to zabawa w chowanego! Stara i niezawodna!
Chlopaki maja duzą radosc wtedy i pękaja ze smiechu!
Tatus takze w konika sie z nimi bawi i nosi chłopcow na plecach!
Wieczorami robie im z dłoni rozne postacie i opowiadam bajki.
Spacery sa takze naszym codziennym rytuałem.
Bierzemy na dwór czesto takze nasze duze pojazdy, kopary, dżwigi, traktory i chłopcy sie scigaja. Czesto tez jeżdża na swoich rowerkach i kopia piłkę.
Po muzycznych programach typu: must be the music chlopcy biora takze swoje gitary i graja i mamy z rodzina ich oceniac:)
Mysle ze zabawa to nieodzowna czesc każdego dnia.
Trzeba mysleć jak moze ona wpłynac na nasze dzieci i wymyslac zawsze cos innego, niepowtarzalnego aby nasze dzieci były zadowlone! :zwyrazami_milosci:

Ma_niusia

Ma_niusia

Jestem samodzielną mamą, więc generalnie każdą wolną chwilę spędzam z dzieckiem - i bardzo to lubię :-) Ale formę spędzania tegoż czasu muszę dostosowywać do "okoliczności przyrody" ;-)
1. Gdy Mama musi coś zrobić, zająć się zmywaniem, sprzątaniem, zakupami, iść do urzędu. W tej sytuacji zawsze staram się włączyć Synka w to co robię. Uwielbiam na przykład gotować i gdybym poświęcała się gotowaniu "zaniedbując" Synka, miałabym wyrzuty sumienia, a tak wspólnie poznajemy świat kuchni, kolory, zapachy, smaki, a najbardziej uwielbiamy wyrabiać ręcznie ciasto drożdżowe a potem obserwować jak rośnie :-)
2. Gdy Mama jest chora/zmęczona/śpiąca - wciąż staram się wymyślać zabawy, pozwalające nam na dużą bliskość. Jeśli Synek nie chce akurat poleżeć ze mną, poczytać książeczki, to bawimy się na przykład w dentystę (mamy dentystyczne lusterko i patyczek i bada mi uzębienie a ja mogę drzemać), fryzjera (podobnie, ja sobie siedzę i odpoczywam, a Synek mnie czesze) i temu podobne zabawy :-)
3. Ale najbardziej lubię spędzać z moim Dzieckiem "normalny" czas, czyli dla nos normalność to pełnia energii, aktywność, głównie na świeżym powietrzu. Uwielbiam biegać z nim po parku, obserwować ptaszki i dżdżownice, huśtać się na huśtawce, karmić kaczki i patrzeć na świat z jego punktu widzenia, poznawać go od nowa! Uwielbiam tez być jego "przewodnikiem" po świecie, pokazywać mu nowe rzeczy, miejsca, sytuacje i objaśniać je. Największą przyjemność sprawia mi wymyślanie atrakcji na weekend: może kino, może ZOO, może wycieczka do lasu, może tężnie albo zwiedzanie dworca kolejowego czy może sianie rzodkiewek w skrzynkach na balkonie? Największą przyjemność mi sprawia jeśli wyszukam jakąś atrakcję, która niesamowicie zachwyci Synka, wzbudzi w nim emocje, słowo daję, wówczas razem z nim przeżywam cały świat od nowa - jak Dziecko. Bo Dzięki Synkowi na nowo odkrywam Dziecko w sobie :-)

--

22392 ma-niusia Kobieta, 35 lat, Warszawa
aniolek2265

aniolek2265

Czas spędzamy zależnie od pogody.
Jak jest słoneczko lubimy chodzić na wycieczki - mieszkamy na wsi więc mamy piękne krajobrazy :) Ulubiony nasz spacer jest nad zalew przez las, wracamy inną drogą też przez las ale dochodząc nad rzeczką - jest tam fajne miejsce rekreacyjne (mini plaża, kładka, stoliki i ławki nawet jest kamienny grill). Lubimy też chodzić na zielone boisko pograć w piłkę, chodzić do starego dęba i na niego wchodzić całą rodziną opowiadając różne historie z młodości :) Bawimy się na podwórku piłką, badmintona, gumę, klasy, czekoladę czy ze skakanką. Chcę, aby moje dzieci miały takie dzieciństwo jak ja :) Robimy też śluby, rewie mody czy też bawimy się w szkołę. Robimy wszystko to co bezpieczne i na co wyobrażnia nam pozwala.

Gdy pogoda nie dopisuje bawimy się w domu. Wyciągamy gry planszowe i gramy! Robimy wspólnie obiad lub placki. Bawimy się w przebieranki- uwielbiamy się malować farbkami. Oczywiście nie może zabraknąć domowych sesji zdjęciowych - nasze dzieła są póżniej wywoływane i wiszą w ramkach na ścianie w salonie.

Nie odstraszają nas nawet pory roku :) W zimę jeżdzimy na łyżwach, sankach, robimy bałwany, w śniegu aniołki, bawimy się w śnieżne bitwy.

Najważniejsze jest, aby spędzać czas razem, z całą rodziną. Staram się też nauczyć czegoś dzieci poprzez zabawę :) One chętnie słuchają o zwierzątkach i o przyrodzie.

--

28615 aniolek2265 Kobieta, 0 lat
fish1976

fish1976

Od rana po śniadanku z dziećmi super się bawimy
ze słonecznej pogody latem korzystamy
na rowerze i rolkach jeździmy
w pobliskim jeziorze się kąpiemy
a gdy zima nastaje
to mi tylko werwy dodaje
sanki wyciągamy i z górki zjeżdżamy
zmarznięci do domu zawsze wrócimy
ale mrozu się nie boimy
bo czasu spędzonego z dziećmi nie przecenie
wspomnienie gdy z gniazda wyfruną zawsze zostanie.

--

28621 fish1976 Kobieta, 0 lat