Skocz do zawartości
Forum

Mamy, które po dłuuuuuuugiej przerwie ponownie zostały mamusiami


Rekomendowane odpowiedzi

witam serdecznie
zaczynam taki wątek ponieważ mam dwoje dzieci między którymi jest 10 lat różnicy i czasami zastanawiam się czy to dobrze czy nie, chociaż myślę że ma to swoje plusy i minusy a wy jak sądzicie???
zapraszam zatem do rozmowy wszystkie mamy których dzieci dzieli znaczna różnica wieku piszcie jak starsze rodzeństwo zareagowało na wieść że będzie jeszcze ktoś w waszej rodzinie jak sobie z ty poradzili no i jak wpłynęło to na ich dotychczasowe życie, jakie są między nimi relacje
zapraszam serdecznie

Odnośnik do komentarza

a to i ja sie zgłaszam, córeczkę urodziłam po 9 letniej przerwie, była naszym spełnionym marzeniem. Naszym i swoich dwóch braciszków i tak jest do tej pory. Codziennie powtarzamy jej i sobie " jak dobrze, że jesteś" a ona nam odpłaca swoją miłością i mówi np " kochamy cię mamusiu". u nas nie było konfliktów czy zadrosci między chłopcami a nią czy o nią, zawsze chcieli siostrę i bardzo nalegali wielokrotnie,żeby im urodzić. tak samo w rodzinie, wiedzieli, ze marzymy o córce. Mąż nie krył nigdy i mówił, ze na starość będzie miał córkę z warkoczykami. No i ma i córeńkę kochaną, nasza gadułkę i warkoczyki.

http://fajnamama.pl/suwaczki/7zx85kc.pnghttp://emotikona.pl/gify/pic/10zyrafa.gif

Odnośnik do komentarza

witam
miedzy moim synem i coreczka jest 16 lat roznicy,wiec przy drugiej ciazy czulam sie jakbym rodzila po raz pierwszy ,zreszta moj pierwszy porod byl przez cesarskie ciecie a drugi naturalny .zazdrosci miedzy rodzenstwem nie ma zadnej,brat jest dumny z siostrzyczki,czasami jak jestesmy razem na spacerze i syn trzyma mala na rekach ludzie mysla ,ze on jest mlodym tatusiem tym bardziej,ze sa bardzo do siebie podobni:36_1_1:
musze przyznac,ze pozne maciezynstwo jest super mam wieceju cierpliwosci ,doswiadczenie i bardziej doceniam wiele drobnych zeczy, na ktore wczesniej nie zwracalam uwagi.tym razem wole spedzac czas z dzieckiem niz szybko wracac do pracy:smile_move:

http://www.suwaczki.com/tickers/o1488u695sbx826y.png
http://s2.pierwszezabki.pl/044/044080980.png?1320

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6ru1d1exax3bi.png

Odnośnik do komentarza

witam
między moimi dziećmi jest 7 lat różnicy
nie planowałam kolejnego dziecka,no cóż ale jak juz sie pojawił to jednak byłam szczęśliwa, ale obawiałam się reakcji córki bo ona zawsze powtarzała że nie chce rodzenstwa, i nie powiem był to dla niej szok, nie wierzyła, ale w końcu jednak zaakceptowała to i to nawet pozytywnie była szczęśliwa, jak maluch się urodził to nie mogła się doczekac powrotu jego do domu, i ogolnie nie jest żle, teraz jak mąły ma 10 mies to popilnuje go przez chwilke, zabawi go, ale sa momenty że nie da mu czegos bo to jej, albo jak kupuje cos jemu np pieluchy to zaraz woła co jej kupiłam, no może jest ciut zazdrosna że ciągle go noszę, i jak mały woli pójść do mnie niż do niej, ale uważam że nie jest żle

u brata mojego męża jest 10 lat różnicy, siostra bardzo opiekuje się bratem,

więc myslę że nie jest to złe jak jest większa różnica, tylko trzeba pamiętac że to jest rodzeństwo, nie wysługiwac się nim w opiece nad młodszym, bo znam przypadek gdzie starsza o 12 lat siostra zajmowała się młodszą, wszędzie musiała ją zabrac bo mama tak kazała

Odnośnik do komentarza

mama225
a to i ja sie zgłaszam, córeczkę urodziłam po 9 letniej przerwie, była naszym spełnionym marzeniem. Naszym i swoich dwóch braciszków i tak jest do tej pory. Codziennie powtarzamy jej i sobie " jak dobrze, że jesteś" a ona nam odpłaca swoją miłością i mówi np " kochamy cię mamusiu". u nas nie było konfliktów czy zadrosci między chłopcami a nią czy o nią, zawsze chcieli siostrę i bardzo nalegali wielokrotnie,żeby im urodzić. tak samo w rodzinie, wiedzieli, ze marzymy o córce. Mąż nie krył nigdy i mówił, ze na starość będzie miał córkę z warkoczykami. No i ma i córeńkę kochaną, nasza gadułkę i warkoczyki.

to fantastycznie wiesz trochę ci zazdroszczę tej sielanki bo u mnie mimo 10 letniej przerwy nie jest tak słodko mała jest taka ze wszędzie jej pełno i nie do końca to się podoba jej starszemu bratu w skutek czego często dochodzi do starć między nimi

Odnośnik do komentarza

la luna
witam
miedzy moim synem i coreczka jest 16 lat roznicy,wiec przy drugiej ciazy czulam sie jakbym rodzila po raz pierwszy ,zreszta moj pierwszy porod byl przez cesarskie ciecie a drugi naturalny .zazdrosci miedzy rodzenstwem nie ma zadnej,brat jest dumny z siostrzyczki,czasami jak jestesmy razem na spacerze i syn trzyma mala na rekach ludzie mysla ,ze on jest mlodym tatusiem tym bardziej,ze sa bardzo do siebie podobni:36_1_1:
musze przyznac,ze pozne maciezynstwo jest super mam wieceju cierpliwosci ,doswiadczenie i bardziej doceniam wiele drobnych zeczy, na ktore wczesniej nie zwracalam uwagi.tym razem wole spedzac czas z dzieckiem niz szybko wracac do pracy:smile_move:

prawda takie drugie późne macierzyństwo jest zupełnie inne niż to pierwsze z przed wielu lat

Odnośnik do komentarza

bozena222
witam
między moimi dziećmi jest 7 lat różnicy
nie planowałam kolejnego dziecka,no cóż ale jak juz sie pojawił to jednak byłam szczęśliwa, ale obawiałam się reakcji córki bo ona zawsze powtarzała że nie chce rodzenstwa, i nie powiem był to dla niej szok, nie wierzyła, ale w końcu jednak zaakceptowała to i to nawet pozytywnie była szczęśliwa, jak maluch się urodził to nie mogła się doczekac powrotu jego do domu, i ogolnie nie jest żle, teraz jak mąły ma 10 mies to popilnuje go przez chwilke, zabawi go, ale sa momenty że nie da mu czegos bo to jej, albo jak kupuje cos jemu np pieluchy to zaraz woła co jej kupiłam, no może jest ciut zazdrosna że ciągle go noszę, i jak mały woli pójść do mnie niż do niej, ale uważam że nie jest żle

u brata mojego męża jest 10 lat różnicy, siostra bardzo opiekuje się bratem,

więc myslę że nie jest to złe jak jest większa różnica, tylko trzeba pamiętac że to jest rodzeństwo, nie wysługiwac się nim w opiece nad młodszym, bo znam przypadek gdzie starsza o 12 lat siostra zajmowała się młodszą, wszędzie musiała ją zabrac bo mama tak kazała

zgadzam się wiesz ja też nie mam tak fajnie mój syn ma 15 lat i nie zostawiam z nim małej bo się po prostu boję no może tylko czasami na 10 minut

Odnośnik do komentarza

Ja sie moge wypowiedziec jako osoba, ktora ma duzo starsze rodzenstwo ;) moje siostry sa 9 i 11 lat starsze ode mnie i moge powiedziec, ze ta mlodsza w sumie nas wychowala, a starsza poniewaz wyprowadzila sie jak miala 15 lat to byla moja ukochana siostrzyczka i niedoscignionym wzorem. Do tego zawsze nam pomagaly w lekcjach, a starsza kilka razy zabrala na wakacje :) Dzieki nim idac do szkoly umielismy z bratem juz czytac ladnie (nie literowac, a bardzo ladnie czytac), liczyc itp.
Teraz ta roznica wieku sie zatarla, bo mamy swoje rodziny i podobne problemy, ale moje siostry sa moimi najlepszymi przyjaciolkami i bez nich bym sobie chyba nie dala rady w swoim macierzynstwie. W ogole to bym pewnie nawet nie urodzila, bo nawet w czasie porodu byla goraca linia ;)
Wiec jesli ktorakolwiek z Was martwi sie, czy dzieci z taka roznica wieku sie moga dogadac to uspokajam :) a i moja mama miala pomoc przy blizniakach, majac dwie tak duze corki. Tylko pozazdroscic ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Witam :)
Między najstarszym synem a córką jest 9l różnicy,a teraz między synem a maluszkiem będzie 12l różnicy.
Moi synowie ucieszyli się z wiadomości o ciąży tamtej i tej ,jak i przy tamtej tak i przy tej stwierdzili ,że chcą siostrę.
Między moimi synami a córką jest wspaniała więź,super się bawią,rozmawiają,uczą itd.
Wogóle ona im nie przeszkadza,sami ją wołają do swojego pokoju do zabawy.
No ale jeszcze kilka lat i starszak będzie nastolatkiem takim z prawdziwego zdażenia dziewczyna itp i jestem ciekawa jak w tedy będzie czy mała siostrzyczka nie będzie za bardzo przeszkadzała ;)

Odnośnik do komentarza

wiem ze różnica wieku z czasem sie zaciera a w dorosłym życiu w ogóle nie ma znaczenia ale teraz jest czasami trochę ciężko nie zawsze bo czasami jest też i słodko. ja chciałam wcześniej mieć drugie dziecko ale niestety los tak chciał ze nie wyszło i jak już pogodziłam się z tym że będę miała tylko jedno to okazało się że jestem w ciąży wszyscy byliśmy szczęśliwi i jesteśmy z każdym dniem coraz bardziej nawet starszy brat był zachwycony tym że już nie będzie sam ale do czasu kiedy mała zaczęła wchodzić na jego terytorium he he

Odnośnik do komentarza

NATKA08
wiem ze różnica wieku z czasem sie zaciera a w dorosłym życiu w ogóle nie ma znaczenia ale teraz jest czasami trochę ciężko nie zawsze bo czasami jest też i słodko. ja chciałam wcześniej mieć drugie dziecko ale niestety los tak chciał ze nie wyszło i jak już pogodziłam się z tym że będę miała tylko jedno to okazało się że jestem w ciąży wszyscy byliśmy szczęśliwi i jesteśmy z każdym dniem coraz bardziej nawet starszy brat był zachwycony tym że już nie będzie sam ale do czasu kiedy mała zaczęła wchodzić na jego terytorium he he

róznica wieku może z czasem się zaciera ale sa jednak takie rodziny gdzie własnie przez tak dużą różnicę wieku dzieci nie bardzo potrafią się dogadać, każdy ma inne podejście do życia i świata, a wiem co mówię u mnie tak jest, ja jestem najstarsza i mam, siostrę rok młodszą, 6 lat i brat 8 lat, i niby jest ok, ale jednak nie zawsze możemy dojść do porozumnienia, siostra na wiele spraw na inne zdanie, czasem jest ciężko podczas wizyt u rodziców, z bratem to już wofóle ciężko znależc wspólny język,

ale wcale nie musi byc tak wszędzie, cóż wszystko zależy od charakteru danej osoby

Odnośnik do komentarza

bozena222
NATKA08
wiem ze różnica wieku z czasem sie zaciera a w dorosłym życiu w ogóle nie ma znaczenia ale teraz jest czasami trochę ciężko nie zawsze bo czasami jest też i słodko. ja chciałam wcześniej mieć drugie dziecko ale niestety los tak chciał ze nie wyszło i jak już pogodziłam się z tym że będę miała tylko jedno to okazało się że jestem w ciąży wszyscy byliśmy szczęśliwi i jesteśmy z każdym dniem coraz bardziej nawet starszy brat był zachwycony tym że już nie będzie sam ale do czasu kiedy mała zaczęła wchodzić na jego terytorium he he

róznica wieku może z czasem się zaciera ale sa jednak takie rodziny gdzie własnie przez tak dużą różnicę wieku dzieci nie bardzo potrafią się dogadać, każdy ma inne podejście do życia i świata, a wiem co mówię u mnie tak jest, ja jestem najstarsza i mam, siostrę rok młodszą, 6 lat i brat 8 lat, i niby jest ok, ale jednak nie zawsze możemy dojść do porozumnienia, siostra na wiele spraw na inne zdanie, czasem jest ciężko podczas wizyt u rodziców, z bratem to już wofóle ciężko znależc wspólny język,

ale wcale nie musi byc tak wszędzie, cóż wszystko zależy od charakteru danej osoby

ale myślisz że to różnica wieku ma wpływ na twoje relacje z bratem ????

Odnośnik do komentarza

Ja mam brata starszego o rok,siostry młodsze 3l,5l,12l i 15l.
i najlepszy kontakt mam z bratem i siostrami młodszymi o 12l i 15l.
Te siostry młodsze o 3 i 5 lat niby się dogadujemy ale chyba mimo bliskiego wieku nasze zdania są różne i to dużo.

Odnośnik do komentarza

dużą masz rodzinę fajnie tak właśnie nie chciałam żeby moje dziecko było jedynakiem ja osobiście mam brata starszego o 3 lata z którym w ogóle nie mogę sie dogadać jak dla mnie to jest zbyt mało odpowiedzialny i siostrę młodszą o 2 lata z którą jest ok zawsze możemy na siebie liczyć ale to nie taka przyjaźń

Odnośnik do komentarza

NATKA08
mama225
a to i ja sie zgłaszam, córeczkę urodziłam po 9 letniej przerwie, była naszym spełnionym marzeniem. Naszym i swoich dwóch braciszków i tak jest do tej pory. Codziennie powtarzamy jej i sobie " jak dobrze, że jesteś" a ona nam odpłaca swoją miłością i mówi np " kochamy cię mamusiu". u nas nie było konfliktów czy zadrosci między chłopcami a nią czy o nią, zawsze chcieli siostrę i bardzo nalegali wielokrotnie,żeby im urodzić. tak samo w rodzinie, wiedzieli, ze marzymy o córce. Mąż nie krył nigdy i mówił, ze na starość będzie miał córkę z warkoczykami. No i ma i córeńkę kochaną, nasza gadułkę i warkoczyki.

to fantastycznie wiesz trochę ci zazdroszczę tej sielanki bo u mnie mimo 10 letniej przerwy nie jest tak słodko mała jest taka ze wszędzie jej pełno i nie do końca to się podoba jej starszemu bratu w skutek czego często dochodzi do starć między nimi

No wlasnie , o to mi chodzilo. Bo to chyba tez zalezy czy to starsza jest dziewczynka czy chlopiec , no i w jakim stopniu dziecko zostalo rozpieszczone. Ja mojego synka rozpiescilam i pewnie bedzie ostra jazda i moja w tym glowa jak nad tym madrze zapanowac. W zwiazku z tymm chcialam dolaczyc pytanie, ktore w sumie zamiescilam w dziale dla psychologa ale nikt mi jeszcze nie odpisal:
"chcialam sie spytac w jaki najlagodniejszy i najbardziej stosowny sposob powiedziec synowi 11 latkowi , ktory do tej pory byl oczkiem w glowie mamusi , ze bedzie mial rodzenstwo. Rok temu kiedy bylam w 9 tygodniu (uwazam ze za wczesnie), oznajmilam a on tak strasznie sie przejal ze zaczal plakac, przezywac to bardzo ze nie chce dzielic mnie z kims innym. Potem okazalo sie ze i tak poronilam. Czy jest jakis madry sposob aby nie zranic dziecka a przekazac mu te informacje?."

http://lbyf.lilypie.com/TikiPic.php/MgxJSrQ.jpghttp://lbyf.lilypie.com/MgxJp1.png

15.03.2001:angel1: 26.02.2012 :angel1:

Odnośnik do komentarza

joasia1973
NATKA08
mama225
a to i ja sie zgłaszam, córeczkę urodziłam po 9 letniej przerwie, była naszym spełnionym marzeniem. Naszym i swoich dwóch braciszków i tak jest do tej pory. Codziennie powtarzamy jej i sobie " jak dobrze, że jesteś" a ona nam odpłaca swoją miłością i mówi np " kochamy cię mamusiu". u nas nie było konfliktów czy zadrosci między chłopcami a nią czy o nią, zawsze chcieli siostrę i bardzo nalegali wielokrotnie,żeby im urodzić. tak samo w rodzinie, wiedzieli, ze marzymy o córce. Mąż nie krył nigdy i mówił, ze na starość będzie miał córkę z warkoczykami. No i ma i córeńkę kochaną, nasza gadułkę i warkoczyki.

to fantastycznie wiesz trochę ci zazdroszczę tej sielanki bo u mnie mimo 10 letniej przerwy nie jest tak słodko mała jest taka ze wszędzie jej pełno i nie do końca to się podoba jej starszemu bratu w skutek czego często dochodzi do starć między nimi

No wlasnie , o to mi chodzilo. Bo to chyba tez zalezy czy to starsza jest dziewczynka czy chlopiec , no i w jakim stopniu dziecko zostalo rozpieszczone. Ja mojego synka rozpiescilam i pewnie bedzie ostra jazda i moja w tym glowa jak nad tym madrze zapanowac. W zwiazku z tymm chcialam dolaczyc pytanie, ktore w sumie zamiescilam w dziale dla psychologa ale nikt mi jeszcze nie odpisal:
"chcialam sie spytac w jaki najlagodniejszy i najbardziej stosowny sposob powiedziec synowi 11 latkowi , ktory do tej pory byl oczkiem w glowie mamusi , ze bedzie mial rodzenstwo. Rok temu kiedy bylam w 9 tygodniu (uwazam ze za wczesnie), oznajmilam a on tak strasznie sie przejal ze zaczal plakac, przezywac to bardzo ze nie chce dzielic mnie z kims innym. Potem okazalo sie ze i tak poronilam. Czy jest jakis madry sposob aby nie zranic dziecka a przekazac mu te informacje?."

To już duży chłopak więc wydaje mi się ,że szczera rozmowa najlepsza,powiedz mu o ciąży oraz zapewnij,że mając rodzeństwo nie będzie odsunięty,mniej kochany.
Rozmawiaj z nim o tym nawet i codziennie,pytaj o jego uczuciach,czego się boi,szczerze odpowiadaj na jego pytania jeśli jakieś będzie miał.Aby wiedział i czuł ,że mimo ciąży on dalej jest dla ciebie ważny.Może weź go na usg aby zobaczył dzidziolka,angażuj go w zakupy dla rodzeństwa itp.

Odnośnik do komentarza

trudna sprawa przed tobą jeśli twój syn obrał sobie za cel w życiu zostać jedynakiem
mogę ci powiedzieć co ja bym zrobiła na pewno przed tym zanim dowie się o tym że jesteś w ciąży przedstaw mu zalety pojawienia się drugiego dziecka np że nie będzie sam na świecie jak ciebie i taty zabraknie, że jak dziecko podrośnie to przejmie część jego obowiązków domowych bo przecież każde dziecko takie ma że właśnie teraz będziesz potrzebowała najwięcej jego pomocy a przede wszystkim wsparcia nieocenione jest też zapewnianie że przez to że urodzi się drugie dziecko ty nie przestaniesz go kochać że drugie dziecko nie zmieni twojej miłości do niego.
wiesz mój syn jak miał 10 lat i dowiedział się że będzie miał rodzeństwo był szczęśliwy cieszył się bardzo i jak mała się urodziła to skakał koło niej jak koło jajka a teraz to jest wielka wojna miedzy nimi bo ona wszędzie za nim jak ogon a on 15 latek ma swoje sprawy ale tak głęboko widać ze się kochają i są dla siebie ważni i u ciebie tez tak będzie jak twój syn zobaczy maleństwo wszystko mu przejdzie i pokocha je tak jak ty

Odnośnik do komentarza

joasia1973
NATKA08
mama225
a to i ja sie zgłaszam, córeczkę urodziłam po 9 letniej przerwie, była naszym spełnionym marzeniem. Naszym i swoich dwóch braciszków i tak jest do tej pory. Codziennie powtarzamy jej i sobie " jak dobrze, że jesteś" a ona nam odpłaca swoją miłością i mówi np " kochamy cię mamusiu". u nas nie było konfliktów czy zadrosci między chłopcami a nią czy o nią, zawsze chcieli siostrę i bardzo nalegali wielokrotnie,żeby im urodzić. tak samo w rodzinie, wiedzieli, ze marzymy o córce. Mąż nie krył nigdy i mówił, ze na starość będzie miał córkę z warkoczykami. No i ma i córeńkę kochaną, nasza gadułkę i warkoczyki.

to fantastycznie wiesz trochę ci zazdroszczę tej sielanki bo u mnie mimo 10 letniej przerwy nie jest tak słodko mała jest taka ze wszędzie jej pełno i nie do końca to się podoba jej starszemu bratu w skutek czego często dochodzi do starć między nimi

No wlasnie , o to mi chodzilo. Bo to chyba tez zalezy czy to starsza jest dziewczynka czy chlopiec , no i w jakim stopniu dziecko zostalo rozpieszczone. Ja mojego synka rozpiescilam i pewnie bedzie ostra jazda i moja w tym glowa jak nad tym madrze zapanowac. W zwiazku z tymm chcialam dolaczyc pytanie, ktore w sumie zamiescilam w dziale dla psychologa ale nikt mi jeszcze nie odpisal:
"chcialam sie spytac w jaki najlagodniejszy i najbardziej stosowny sposob powiedziec synowi 11 latkowi , ktory do tej pory byl oczkiem w glowie mamusi , ze bedzie mial rodzenstwo. Rok temu kiedy bylam w 9 tygodniu (uwazam ze za wczesnie), oznajmilam a on tak strasznie sie przejal ze zaczal plakac, przezywac to bardzo ze nie chce dzielic mnie z kims innym. Potem okazalo sie ze i tak poronilam. Czy jest jakis madry sposob aby nie zranic dziecka a przekazac mu te informacje?."

trudna sprawa przed tobą jeśli twój syn obrał sobie za cel w życiu zostać jedynakiem
mogę ci powiedzieć co ja bym zrobiła na pewno przed tym zanim dowie się o tym że jesteś w ciąży przedstaw mu zalety pojawienia się drugiego dziecka np że nie będzie sam na świecie jak ciebie i taty zabraknie, że jak dziecko podrośnie to przejmie część jego obowiązków domowych bo przecież każde dziecko takie ma że właśnie teraz będziesz potrzebowała najwięcej jego pomocy a przede wszystkim wsparcia nieocenione jest też zapewnianie że przez to że urodzi się drugie dziecko ty nie przestaniesz go kochać że drugie dziecko nie zmieni twojej miłości do niego.
wiesz mój syn jak miał 10 lat i dowiedział się że będzie miał rodzeństwo był szczęśliwy cieszył się bardzo i jak mała się urodziła to skakał koło niej jak koło jajka a teraz to jest wielka wojna miedzy nimi bo ona wszędzie za nim jak ogon a on 15 latek ma swoje sprawy ale tak głęboko widać ze się kochają i są dla siebie ważni i u ciebie tez tak będzie jak twój syn zobaczy maleństwo wszystko mu przejdzie i pokocha je tak jak ty

Odnośnik do komentarza

joasia1973
NATKA08
mama225
a to i ja sie zgłaszam, córeczkę urodziłam po 9 letniej przerwie, była naszym spełnionym marzeniem. Naszym i swoich dwóch braciszków i tak jest do tej pory. Codziennie powtarzamy jej i sobie " jak dobrze, że jesteś" a ona nam odpłaca swoją miłością i mówi np " kochamy cię mamusiu". u nas nie było konfliktów czy zadrosci między chłopcami a nią czy o nią, zawsze chcieli siostrę i bardzo nalegali wielokrotnie,żeby im urodzić. tak samo w rodzinie, wiedzieli, ze marzymy o córce. Mąż nie krył nigdy i mówił, ze na starość będzie miał córkę z warkoczykami. No i ma i córeńkę kochaną, nasza gadułkę i warkoczyki.

to fantastycznie wiesz trochę ci zazdroszczę tej sielanki bo u mnie mimo 10 letniej przerwy nie jest tak słodko mała jest taka ze wszędzie jej pełno i nie do końca to się podoba jej starszemu bratu w skutek czego często dochodzi do starć między nimi

No wlasnie , o to mi chodzilo. Bo to chyba tez zalezy czy to starsza jest dziewczynka czy chlopiec , no i w jakim stopniu dziecko zostalo rozpieszczone. Ja mojego synka rozpiescilam i pewnie bedzie ostra jazda i moja w tym glowa jak nad tym madrze zapanowac. W zwiazku z tymm chcialam dolaczyc pytanie, ktore w sumie zamiescilam w dziale dla psychologa ale nikt mi jeszcze nie odpisal:
"chcialam sie spytac w jaki najlagodniejszy i najbardziej stosowny sposob powiedziec synowi 11 latkowi , ktory do tej pory byl oczkiem w glowie mamusi , ze bedzie mial rodzenstwo. Rok temu kiedy bylam w 9 tygodniu (uwazam ze za wczesnie), oznajmilam a on tak strasznie sie przejal ze zaczal plakac, przezywac to bardzo ze nie chce dzielic mnie z kims innym. Potem okazalo sie ze i tak poronilam. Czy jest jakis madry sposob aby nie zranic dziecka a przekazac mu te informacje?."

trudna sprawa przed tobą jeśli twój syn obrał sobie za cel w życiu zostać jedynakiem
mogę ci powiedzieć co ja bym zrobiła na pewno przed tym zanim dowie się o tym że jesteś w ciąży przedstaw mu zalety pojawienia się drugiego dziecka np że nie będzie sam na świecie jak ciebie i taty zabraknie, że jak dziecko podrośnie to przejmie część jego obowiązków domowych bo przecież każde dziecko takie ma że właśnie teraz będziesz potrzebowała najwięcej jego pomocy a przede wszystkim wsparcia nieocenione jest też zapewnianie że przez to że urodzi się drugie dziecko ty nie przestaniesz go kochać że drugie dziecko nie zmieni twojej miłości do niego.
wiesz mój syn jak miał 10 lat i dowiedział się że będzie miał rodzeństwo był szczęśliwy cieszył się bardzo i jak mała się urodziła to skakał koło niej jak koło jajka a teraz to jest wielka wojna miedzy nimi bo ona wszędzie za nim jak ogon a on 15 latek ma swoje sprawy ale tak głęboko widać ze się kochają i są dla siebie ważni i u ciebie tez tak będzie jak twój syn zobaczy maleństwo wszystko mu przejdzie i pokocha je tak jak ty :11_6_206:

Odnośnik do komentarza

U mnie najstarszy syn jak pojawił się brat to miał 3l więc powiem,ze jeszcze taki kumaty nie był aby się cieszyć i była początkowa lekka zazdrość,ale jak miał 9l i powiedziałam ,że jestem w ciąży to cieszył się bardzo,młodszy 5l tak samo i sprzeczali się bo jeden chciał brata drugi siostre,jak siostra się pojawiła w domu to starszak,który uwielbia podwórko siedział całymi dniami w domu i tylko by ją na rękach trzymał.
Teraz jak powiedziałam o ciąży to starszak "Znowu" ale po chwili się cieszył i stwierdził że siostra mogła by być aby Hania miała się z kim bawić,młodszy też zadowolony :)

Odnośnik do komentarza

joasia1973
No tak Iwa, bylo latwiej bo oni kiedy juz cos kumali to juz byli dwaj na swiecie i dzielili sie miloscia i rzeczami materialnymi. Ze tez ja tak pozno sie zdecydowalam. No ale wczesniej rozne zyciowe sytuacje nie pozwolily. No bo w sumie moj nowy zwiazek trwa jakies 4 lata.

Wydaje mi się ,że ty chyba nie rozmawiałaś z synem na temat rodzeństwa?
Jesli się mylę to popraw.Przez pierwsze 6l był z tobą więc obcja rodzeństwa nie była więc rozmów nie było i on się przyzwyczajał do bycia samego.Może jak by od zawsze był temat ,że prędzej czy później będzie rodzeństwo on by się jakoś przygotował.
Tak jak pisałm wyżej jeśli się mylę to popraw.

Odnośnik do komentarza

W sumie rozmawialam nie rozmawialam , teraz nie ma co rozpamietywac bo czasu nie cofne. Wiesz, ja bylam zajeta praca na kontraktach, gdzie zostawialam go z ojcem/dziadkami na 6 miesiecy, potem znow w domuna dwa i znow 6 poza. Taka mama wakacyjna. Ogolnie sytuacja patologiczna.Jak juz postanowilam ze dosyc tego mial 7 lat, wtedy uporzadkowalam sobie zycie, rozwiodlam sie i zacelam pomalutku ukladac sobie wszystko na nowo. Nowiec chcialam nadrobic te czasy jak nie moglam go przytulac i byc z nim. Poza tym przez te moja milosc nie odczul wogole rozstania z tata. Wiec cala uwaga byla skierowana na niego. Jak to teraz naprawic, chyba serce mi podpowie i mam nadzieje ze rozum tez.
No i poza tym muze powiedziec ,ze myslalam ze ja w wieku lat 40 nie bede juz myslala jak powiedziec o rodzenstwie o to juz nie czas a tu masz babo placek.

http://lbyf.lilypie.com/TikiPic.php/MgxJSrQ.jpghttp://lbyf.lilypie.com/MgxJp1.png

15.03.2001:angel1: 26.02.2012 :angel1:

Odnośnik do komentarza

joasia1973
W sumie rozmawialam nie rozmawialam , teraz nie ma co rozpamietywac bo czasu nie cofne. Wiesz, ja bylam zajeta praca na kontraktach, gdzie zostawialam go z ojcem/dziadkami na 6 miesiecy, potem znow w domuna dwa i znow 6 poza. Taka mama wakacyjna. Ogolnie sytuacja patologiczna.Jak juz postanowilam ze dosyc tego mial 7 lat, wtedy uporzadkowalam sobie zycie, rozwiodlam sie i zacelam pomalutku ukladac sobie wszystko na nowo. Nowiec chcialam nadrobic te czasy jak nie moglam go przytulac i byc z nim. Poza tym przez te moja milosc nie odczul wogole rozstania z tata. Wiec cala uwaga byla skierowana na niego. Jak to teraz naprawic, chyba serce mi podpowie i mam nadzieje ze rozum tez.
No i poza tym muze powiedziec ,ze myslalam ze ja w wieku lat 40 nie bede juz myslala jak powiedziec o rodzenstwie o to juz nie czas a tu masz babo placek.

Wczesniejszy mój post nie był jakimś zarzutem w twoją stonę,mam nadzieję ,ze tak tego nie odebrałaś :)
Czasami życie układa nam się tak jak byśmy tego nie chciały/planowały.
Serce na pewno ci podpowie,jak napisałam wcześniej szczera rozmowa on duży chłopczyk,na pewno z czasem powoli się oswoi,przyzwyczai,a za kilka lat może jeszcze ci powie,że cieszy się z rodzeństwa :):)
Jesteśmy razem na wrześniówkach,mam nadzieję ,że podzielisz się jak sobie z tym poradziłaś :):)

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...