Dziś pytanie - dziś odpowiedź

Pasztet w ciąży?

martab0

martab0

hej dziewczyny moze mi ktos w koncu powiedziec jak to jest z tym pasztetem w ciazy ??? mozna go jesc czy nie mozna???
dzieki :):36_2_53:

--

http://www.suwaczki.com/tickers/qb3cha00x1cmcm3g.png

4998 martab0 Kobieta, 108 lat, nibylandia

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Aniuta

Aniuta

martab0
hej dziewczyny moze mi ktos w koncu powiedziec jak to jest z tym pasztetem w ciazy ??? mozna go jesc czy nie mozna???
dzieki :):36_2_53:

ja jadłam tylko fakt ,taki lepsiejszy np ,morliny,tak samo parówki,ale wiadomo wszystko z umiarem-moja córcia ma dziś prawie 3 miesiące i jest zupełnie zdrowa:))))
na pewno wystrzegaj się surowego mięsa,jaj, owoców morza itp na cytrusy też tzreba uważać ,ja równiez unikałm ostrych przypraw
powodzenia:)))

--

http://lb4f.lilypie.com/JRG2p1.png
http://s4.suwaczek.com/20080920310114.png

4453 aniuta Kobieta, 32 lata, OLSZTYN
~agula7777

~agula7777

W zasadzie to można jeść wszystko oprócz surowego mięsa,serów typu feta i wątróbki-bo zawiera za dużo witaminy a.O pasztecie nic nie słyszałam?ale poprzednio jak byłam w ciąży to jadłam i teraz też:-)

Aniuta

Aniuta

agula7777
W zasadzie to można jeść wszystko oprócz surowego mięsa,serów typu feta i wątróbki-bo zawiera za dużo witaminy a.O pasztecie nic nie słyszałam?ale poprzednio jak byłam w ciąży to jadłam i teraz też:-)

równiez pod tym sie podpisuję ,ja teraz karmię i tez jem nawet dziś na śniadanie:))

--

http://lb4f.lilypie.com/JRG2p1.png
http://s4.suwaczek.com/20080920310114.png

4453 aniuta Kobieta, 32 lata, OLSZTYN
megimey

megimey

hej ja normalnie jadlam pasztet w ciazy bo go uwielbiam, jedynie kiedy karmi sie piersia to nie wskazany bo wiadomo miela go z byle czego. Przynajmnije mi pediatra powiedziala zebym uwazala na pasztet i parowki.

--

4257 megimey Kobieta, 0 lat, Police koło Szczecina
~agula7777

~agula7777

Aniuta
agula7777
W zasadzie to można jeść wszystko oprócz surowego mięsa,serów typu feta i wątróbki-bo zawiera za dużo witaminy a.O pasztecie nic nie słyszałam?ale poprzednio jak byłam w ciąży to jadłam i teraz też:-)

równiez pod tym sie podpisuję ,ja teraz karmię i tez jem nawet dziś na śniadanie:))

hihi,ja tez jadłam dziś pasztecik:-)z pomidorkami:-)

~agula7777

~agula7777

Właśnie odnośnie parówek.Ostatnio jak byłam u lekarza to mi mówił,żeby uważać na parówki i na kebab,bo to jest najczęstsza przyczyna zatruć ciążowych-tak mi sie teraz przypomniało

gosiak

gosiak

Ja jestem w 5 miesiącu ciązy(dobijam prawie do 6) a pasztet kocham :love together: Zawsze go jadłam i jem do tej pory.Tylko ja jem domowej roboty(pewniaki:) )
Kebaba jadłam ostatnio,ale jakoś mi przestały smakować.Teraz mam większą ochote na warzywa a na mięso wogóle :36_6_3: Kiedyś lubiłam też parówki...teraz nawet patrzeć na nie nie moge :36_6_3:

--

http://www.suwaczek.pl/cache/7ae1cf3e1e.png
http://www.suwaczek.pl/cache/41439b0e6b.png

5280 gosiak Kobieta, 0 lat, Gdańsk
misia86

misia86

Ja ostatnio dużo na ten temat czytałam, wszędzie pisze, że nie można jest surowego i półsurowego mięsa, a to znaczy nie jeść tatara (surowe) oraz pasztetów, parówek (półsurowe, bo gotowane albo pieczone). W tym drugim wypadku bakterie mogą nie zostać całkowicie zlikwidowane i dlatego zaleca się szczególną ostrożność.

Reasumując, pasztet można jeść, nie krytykuję :) ale osobiście odkąd się o tym dowiedziałam - przestałam go jeść, nie wspominaąc już o paruwkach blleee, pomimo, że ciąża dopiero przede mną (można się w każdej chwili zarazić toxo).

Pozdrawiam ;)

--

5465 misia86 Kobieta, 0 lat, woj. śląskie
gosiak

gosiak

Ja to takie pieczone pasztety jadam(aż mi ślinka leci jak pomyśle..) W pieczonych to chyba nie ma bakteri. :8_5_12:

--

http://www.suwaczek.pl/cache/7ae1cf3e1e.png
http://www.suwaczek.pl/cache/41439b0e6b.png

5280 gosiak Kobieta, 0 lat, Gdańsk
kata

kata

ja tez jadlam pasztet w ciazy.. mamusia mi zrobila, najpierw gotowala mieso a potem do piekarnika wiec napewno byl ugotowany i nie grozilo to zlapaniem toksoplazmozy... o parowkach nie wiedzialam ze moga byc szkodliwe ale jak je jem to tez zawsze na cieplo a dzieki gotowaniu nie ma ryzyka zarazeniu sie toksoplazmoza.. duzo gorzej bylo mi obejsc sie bez szyneczki parmenskiej i krwistych stekow za to teraz jem tylko to, odbijam sobie :36_1_1:

--

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

1062 kata Kobieta, 33 lata, Arezzo