Dietetyk

Śniadanie dwulatka

polcia83

polcia83

Witam serdecznie.
Jestem mamą dwulatka. Od 2 miesięcy synek preferuje na śniadanie tylko suchy chleb.
Wcześniej jadł na śniadanie szynkę, ser , chlebek. Nie chciał masła, warzyw, twarożku, jogurtu...
Zachęcałam go na wiele sposobów aby zjadł coś innego niż te wymienione rzeczy.. na marne..:(
Jak wstaje pije mleko modyfikowane, póżniej śniadanie( chleb), II śniadanie- owoc, obiadek ( je zupki i dania które sama przyrządzam), podwieczorek- ciasteczka dla dzieci, owoc,i na kolacje kaszka z mlekiem
Proszę o radę jak zachęcić malucha do jedzenia czegoś innego ni suchy chleb oraz przykładowe menu co mogłabym innego podać zamiast chleba...
Pozdrawiam

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56039.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56377.png

22231 polcia83 Kobieta, 31 lat, kuj-pom

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Aneta Kościołek

Aneta Kościołek

Witam,

Szkoda, ze nie podała Pani godzin w jakich synek. Dla dziecka mleko modyfikowane jest już śniadaniem a pieczywem tylko dojada. Dlatego uważam, ze należy zmienic trochę sposób zywienia dziecka, tym bardziej ze juz ma dwalatka i naśladuje rodziców, co ułatwi sprawę.
Ponizej podaję przykładowe posiłki dla dziecka i propozycję modyfikacji diety.

1 śniadanie - Kaszka manna na mleku modyfikowanym/ płatki śniadaniowe z mlekiem modyfikowanym

II śniadanie - owoc np. banan + batonik musli lub kinder kanapka/ jogurt naturalny z owocami / bułeczka maslana posmarowana masełkiem i polana miodem/ bułeczka maslana z dzemem

Obiad - Zupka/ gotowany indyk z kaszą lub ryżem surówka, kompot/ sok

Podwieczorek: Budyń z sokiek owocowym/ Kisiel + ciasteczka dla dzieci/ galaretka mleczna/ pieczywo ryżowe z powidłami szklanka mleka

Kolacja: jajko na miekko + pieczywo z masełkiem, kanapki z wędliną i serem białym, twarozek biały z natka pietruszki/ pierogi z serem/

Optymalnie by było aby rodzice, ostani posiłek jakim jest kolacja spozywali wspólnie z dzieckiem (jedzą to samo), aby zachęcić go do spożywania posiłków pieczywa z dodatkami.

27550 aneta-kosciolek Kobieta, 30 lat, Sosnowiec
polcia83

polcia83

Witam
Dziękuje za odpowiedz;)

Synek wstaje ok 7.30-8.00( dostaje wtedy mleko) o 9 jest śniadanie, o 11 drugie śniadanie, drzemka o 14 jest obiad, o 16.30 podwieczorek 20-20.30 kolacja( kaszka z mlekiem)

Kiedyś próbowałam dać synkowi kaszkę manna i polałam ja sokiem owocowym lub musem.. niestety nie chciał jeść... więc to odpada na śniadanie. Pozostaje mi tylko mleko z płatkami.
Czy zamiast tych płatków mogę dać czasem synkowi chlebek z wędliną i to tego mleko w kubku?
Niestety kolację rzadko kiedy jemy więc wspólnie niestety nie da rady jej zjeść. Obiad przeważnie jemy razem i śniadanie.
Problem mam też z podwieczorkiem...kisiel i budyń też kiedyś próbowałam niestety nie chciał.. :( czy mam próbować dalej mu podawać- może kiedyś sie skusi?
Czy odzwyczajać synka od podawania mu mleka rano i wieczorem??Jak Pani uważa?

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56039.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56377.png

22231 polcia83 Kobieta, 31 lat, kuj-pom
Aneta Kościołek

Aneta Kościołek

Tak ja myslałam synek jest najedzony rano i dlatego nie chce kanapek, a jedzenie pieczywa sprawia mu frajdę:)
Na śniadanie mozna dać dziecku mleko pod postacią kakao, kanapki z wedliną, serem białym (najlepiej kupowanym na wagę, półtłusty), na powierzchni którego, mozna zrobić kolorowe kleksy z dzemu (pomarańczowe, żółte, czerwone, fajne są dzemy Łowicz).

Co do podwieczorków to budyń mozna zrobić w postaci do picia - na 1 torebkę budyniu zamiast 0,5 litra mleka dodać 0,7ml 3,5% mleka. Podobnie mozna zrobić z kisielem.
Budyń można podać w kubeczku niekapku. Lub przygtować z 0,5 litra mleka, kiedy zacznie stygnąć na powierzchni poukładać kolorowe m&m -sy.

Kolacja jest ważnym posiłkiem również dla osób doroslych, dlatego powinni Państwo dać dobry przyklad synkowi i zjeść z nmim kolację. Kolację powinno się jeść na 2 godziny przed snem (nie do godziny 18).

Mleko, najlepiej modyfikowane Junior dzieciom do 6 roku zycia powinno byc podawane chociaż raz dzienie. Mleko jest jest źródłem pełnowartościowego bialka oraz zawiera odpowiedni dla wzrostu kości stosunek wapnia do fosforu.

27550 aneta-kosciolek Kobieta, 30 lat, Sosnowiec
mamalucy

mamalucy

Aneta Kościołek

Budyń można podać w kubeczku niekapku. Lub przygtować z 0,5 litra mleka, kiedy zacznie stygnąć na powierzchni poukładać kolorowe m&m -sy.

nie chciala bym byc niegrzeczna ale jak moze pani zachecac rodzicow do podawania dzieciom slodkosci ktore nie maja w sobie zadnych wartosci odzywczych?! Myslalam ze udziela pani rad o zdrowym zywieniu dzieci...Zachecanie dziecka do jedzenia slodyczami nie zwiekszy jego apetytu na to co potrzebna, a wrecz go jeszcze bardziej zaburzy.

Aneta Kościołek

Mleko jest jest źródłem pełnowartościowego bialka oraz zawiera odpowiedni dla wzrostu kości stosunek wapnia do fosforu.

Niestety jest to mit w ktory wierzy weikszosc ludzi :(
"Nadmiar produktów mlecznych w jadłospisie, to nadmiar białka i nadmiar nieorganicznego wapnia. Te nadmiary wywołują zaburzenia w pracy wielu narządów i trudności z przyswajaniem wielu substancji niezbędnych do prawidłowej pracy organizmu. Do tego dochodzi, że nadmiar wapnia w pożywieniu – to niedobór wapnia w organizmie."
"Spożywanie mleka krowiego sprzyja nieprawidłowej pracy śledziony, w wyniku czego następuje widoczny nadmiar produkcji śluzu. Składniki mleka krowiego, częściowo tylko strawione (wskutek zaniku w organizmie enzymów trawiących po ok. 4-ym roku życia), wędrują wraz z krwią zostawiając w naczyniach wieńcowych wspomniany już śluz oblepiający wnętrze serca, oskrzela i płuca blokując prawidłową ich pracę. Może to skutkować w efekcie mukowiscydozą.Białko mleka krowiego jest dla żołądka dziecka (i osób dorosłych również) bardzo ciężko strawne ze względu na znaczną zawartość kazeiny i nieorganicznego wapnia.Po dostaniu się do żołądka mleko ścina się pod wpływem kwasów żołądkowych, tworząc substancję przypominającą twaróg – gąbczastą kazeinę. Proces trawienia jakiegokolwiek innego składnika pokarmowego nie rozpocznie się dopóty, dopóki najpierw ten „twaróg” nie zostanie strawiony. A oblepia on dokładnie inne cząstki pokarmu znajdujące się w żołądku. Tracony jest czas i olbrzymie ilości energii na strawienie tej całej mieszanki. . Spożywanie mleka blokuje więc pracę żołądka, a w efekcie również jelit."
"Proces pasteryzacji mleka prowadzi do wytrącenia się soli wapniowo-fosforowych, skutkiem czego przyswajalne sole organiczne zawarte w surowym mleku zamieniają się na praktycznie nieprzyswajalne sole nieorganiczne w mleku pasteryzowanym lub gotowanym.I tu kryje się źródło nieporozumień, ponieważ skład mleka nie ulega zmianie. Zmienia się postać składników. Spożywanie zaś w nadmiarze produktów z dużą ilością nieorganicznego wapnia – żółtych serów, jogurtów, twarogów, lodów jest niekorzystne dla przyswajania witaminy D, magnezu, żelaza i sprzyja powstawaniu alergii, astmy i przeziębień.Dodatkowo przedłużone ogrzewanie ogranicza potencjalne właściwości zdrowotne mleka i niszczy pewne jego zalety."

zachecam do przeczytania calego artykulu tutaj Naturalne karmienie niemowląt i dzieci: O mleku inaczej

--

http://naturalnekarmienieniemowlat.blogspot.com/

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz29xxukz86.png[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73h2ywl6c2.png

[[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/dqprx1hpodf4ib96.png

21619 mamalucy Kobieta, 0 lat, Malta
Aneta Kościołek

Aneta Kościołek

mamalucy
Aneta Kościołek

Budyń można podać w kubeczku niekapku. Lub przygtować z 0,5 litra mleka, kiedy zacznie stygnąć na powierzchni poukładać kolorowe m&m -sy.

nie chciala bym byc niegrzeczna ale jak moze pani zachecac rodzicow do podawania dzieciom slodkosci ktore nie maja w sobie zadnych wartosci odzywczych?! Myslalam ze udziela pani rad o zdrowym zywieniu dzieci...Zachecanie dziecka do jedzenia slodyczami nie zwiekszy jego apetytu na to co potrzebna, a wrecz go jeszcze bardziej zaburzy.

Aneta Kościołek

Mleko jest jest źródłem pełnowartościowego bialka oraz zawiera odpowiedni dla wzrostu kości stosunek wapnia do fosforu.

Niestety jest to mit w ktory wierzy weikszosc ludzi :(
"Nadmiar produktów mlecznych w jadłospisie, to nadmiar białka i nadmiar nieorganicznego wapnia. Te nadmiary wywołują zaburzenia w pracy wielu narządów i trudności z przyswajaniem wielu substancji niezbędnych do prawidłowej pracy organizmu. Do tego dochodzi, że nadmiar wapnia w pożywieniu – to niedobór wapnia w organizmie."
"Spożywanie mleka krowiego sprzyja nieprawidłowej pracy śledziony, w wyniku czego następuje widoczny nadmiar produkcji śluzu. Składniki mleka krowiego, częściowo tylko strawione (wskutek zaniku w organizmie enzymów trawiących po ok. 4-ym roku życia), wędrują wraz z krwią zostawiając w naczyniach wieńcowych wspomniany już śluz oblepiający wnętrze serca, oskrzela i płuca blokując prawidłową ich pracę. Może to skutkować w efekcie mukowiscydozą.Białko mleka krowiego jest dla żołądka dziecka (i osób dorosłych również) bardzo ciężko strawne ze względu na znaczną zawartość kazeiny i nieorganicznego wapnia.Po dostaniu się do żołądka mleko ścina się pod wpływem kwasów żołądkowych, tworząc substancję przypominającą twaróg – gąbczastą kazeinę. Proces trawienia jakiegokolwiek innego składnika pokarmowego nie rozpocznie się dopóty, dopóki najpierw ten „twaróg” nie zostanie strawiony. A oblepia on dokładnie inne cząstki pokarmu znajdujące się w żołądku. Tracony jest czas i olbrzymie ilości energii na strawienie tej całej mieszanki. . Spożywanie mleka blokuje więc pracę żołądka, a w efekcie również jelit."
"Proces pasteryzacji mleka prowadzi do wytrącenia się soli wapniowo-fosforowych, skutkiem czego przyswajalne sole organiczne zawarte w surowym mleku zamieniają się na praktycznie nieprzyswajalne sole nieorganiczne w mleku pasteryzowanym lub gotowanym.I tu kryje się źródło nieporozumień, ponieważ skład mleka nie ulega zmianie. Zmienia się postać składników. Spożywanie zaś w nadmiarze produktów z dużą ilością nieorganicznego wapnia – żółtych serów, jogurtów, twarogów, lodów jest niekorzystne dla przyswajania witaminy D, magnezu, żelaza i sprzyja powstawaniu alergii, astmy i przeziębień.Dodatkowo przedłużone ogrzewanie ogranicza potencjalne właściwości zdrowotne mleka i niszczy pewne jego zalety."

zachecam do przeczytania calego artykulu tutaj Naturalne karmienie niemowląt i dzieci: O mleku inaczej

Przeczytałam artykuły, ba nawet do artukułów źródłowych sięgnełam i takie głupoty jakie są wypisane że się w głowie nie mieści. Skoro mleko jest takie złe to dlaczego noworodki się nim karmi, a nie mlekiem zbożowym, czy migdałowym?

Co do nieorganicznego wapnia, to jest Pani w błedzie bo w serach twarogowych wapń jest połaczony z kazeiną - polecam poczytać jak się produkuje sery twarogowe, żółte. Dlaczego do wchłaniania wapnia jest potrzebna witamina D. Niedobór tej witaminy powoduje że wapń ulega wydaleniu z moczem, mimo że w diecie znajduje się odpowiednia ilość. Ponadto głównym źródłem witaminy D są ryby, masło, w niewielkich ilościach znajduje się w mleku i jego przetworach. Proszę się dokształcić w tym kierunku.

Uważam że lepiej podać parę m&m, które zawierają dobrrj jakości czekoladę, która jest wyprodukowana z kakao. W jednym poście Pani Joanna poleca podawać dziecku do picia kakao, nieprawdaż?

27550 aneta-kosciolek Kobieta, 30 lat, Sosnowiec
mamalucy

mamalucy

Aneta Kościołek

Przeczytałam artykuły, ba nawet do artukułów źródłowych sięgnełam i takie głupoty jakie są wypisane że się w głowie nie mieści. Skoro mleko jest takie złe to dlaczego noworodki się nim karmi, a nie mlekiem zbożowym, czy migdałowym?

Karmi się dzieci mlekiem krowim ponieważ jest to najwiekszy biznes jaki istnieje na planecie. Gdyby uswiadomić wszystkich ludzi o tym ze mleko jest tak na prawde zle, grozilo by to upadkiem wszystkich koncernow nabialowych. Dzisiejsza dieta przecietnego czlowieka sklada sie w glownej mierze wlasnie z prouktow nabialowych. Oczywiscie na swiecie zawsze byli i beda zwolennicy i przeciwnicy mleka. Nie chce tu dyskutowac na ten temat bo jest to kwestia swiadomego, lub mniej swiadomego, wyboru.

Aneta Kościołek

Co do nieorganicznego wapnia, to jest Pani w błedzie bo w serach twarogowych wapń jest połaczony z kazeiną - polecam poczytać jak się produkuje sery twarogowe, żółte. Dlaczego do wchłaniania wapnia jest potrzebna witamina D. Niedobór tej witaminy powoduje że wapń ulega wydaleniu z moczem, mimo że w diecie znajduje się odpowiednia ilość. Ponadto głównym źródłem witaminy D są ryby, masło, w niewielkich ilościach znajduje się w mleku i jego przetworach. Proszę się dokształcić w tym kierunku.

No wlasnie i ze wzgledu na kazeine i nieorganiczny wapn, bialko mleka krowiego jest ciezkostrawne.
Witamina D jest wytwarzana przez nasz organizm. Pozywienie nie jest najlepszym jej zrodlem ale zgodze sie ze znajduje sie w nim w niewielkich ilosciach, chocby w jajkach czy wlasnie w mleku. Zeby jednak te produkty zawieraly wit.D i kurczaki i krowy musialy by byc nia suplementowane oraz musialy by sie pasc na polach i pastwiskach by miec dostep do swiatla slonecznego. A jak wiadomo w dzisiejszych czasach niewiele zwierzat jest hodowanych w ten sposob...Dzis liczy sie tylko masowa produkcja i profity.
Ponadto poprzedni doradca akurat w kwestii wit.D doradzal suplementowac ja w okresie jesienno-zimowym

Aneta Kościołek

Uważam że lepiej podać parę m&m, które zawierają dobrrj jakości czekoladę, która jest wyprodukowana z kakao. W jednym poście Pani Joanna poleca podawać dziecku do picia kakao, nieprawdaż?

Zanim poleci Pani jakies slodkosci, prosze przeczytac ich skład. Poza tym wymienionym kakaem nie znalazlam tam nic zdrowego i odzywczego a wrecz przeciwnie. Sam cukier, odtluszczone mleko w proszku i sztuczne barwniki. Na szczegolna uwage zasluguje 'wspaniely' E104 ktory moze wywolywac alergie, w badaniach na szczurach powodowal powstawania nowotworow a ponadto u dzieci wywojuje nadpobudliwosc. A rodzice nie majac swiadomosci co podaja dzieciom ida do lekarza bo ich dziecko 'chyba' ma ADHD...bo nie umie usiedziec na miejscu i 'skacze po scianach'.

--

http://naturalnekarmienieniemowlat.blogspot.com/

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz29xxukz86.png[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73h2ywl6c2.png

[[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/dqprx1hpodf4ib96.png

21619 mamalucy Kobieta, 0 lat, Malta
lamponinka

lamponinka

mamalucy
Aneta Kościołek

Budyń można podać w kubeczku niekapku. Lub przygtować z 0,5 litra mleka, kiedy zacznie stygnąć na powierzchni poukładać kolorowe m&m -sy.

nie chciala bym byc niegrzeczna ale jak moze pani zachecac rodzicow do podawania dzieciom slodkosci ktore nie maja w sobie zadnych wartosci odzywczych?! Myslalam ze udziela pani rad o zdrowym zywieniu dzieci...Zachecanie dziecka do jedzenia slodyczami nie zwiekszy jego apetytu na to co potrzebna, a wrecz go jeszcze bardziej zaburzy.

Aneta Kościołek

Mleko jest jest źródłem pełnowartościowego bialka oraz zawiera odpowiedni dla wzrostu kości stosunek wapnia do fosforu.

Niestety jest to mit w ktory wierzy weikszosc ludzi :(
"Nadmiar produktów mlecznych w jadłospisie, to nadmiar białka i nadmiar nieorganicznego wapnia. Te nadmiary wywołują zaburzenia w pracy wielu narządów i trudności z przyswajaniem wielu substancji niezbędnych do prawidłowej pracy organizmu. Do tego dochodzi, że nadmiar wapnia w pożywieniu – to niedobór wapnia w organizmie."
"Spożywanie mleka krowiego sprzyja nieprawidłowej pracy śledziony, w wyniku czego następuje widoczny nadmiar produkcji śluzu. Składniki mleka krowiego, częściowo tylko strawione (wskutek zaniku w organizmie enzymów trawiących po ok. 4-ym roku życia), wędrują wraz z krwią zostawiając w naczyniach wieńcowych wspomniany już śluz oblepiający wnętrze serca, oskrzela i płuca blokując prawidłową ich pracę. Może to skutkować w efekcie mukowiscydozą.Białko mleka krowiego jest dla żołądka dziecka (i osób dorosłych również) bardzo ciężko strawne ze względu na znaczną zawartość kazeiny i nieorganicznego wapnia.Po dostaniu się do żołądka mleko ścina się pod wpływem kwasów żołądkowych, tworząc substancję przypominającą twaróg – gąbczastą kazeinę. Proces trawienia jakiegokolwiek innego składnika pokarmowego nie rozpocznie się dopóty, dopóki najpierw ten „twaróg” nie zostanie strawiony. A oblepia on dokładnie inne cząstki pokarmu znajdujące się w żołądku. Tracony jest czas i olbrzymie ilości energii na strawienie tej całej mieszanki. . Spożywanie mleka blokuje więc pracę żołądka, a w efekcie również jelit."
"Proces pasteryzacji mleka prowadzi do wytrącenia się soli wapniowo-fosforowych, skutkiem czego przyswajalne sole organiczne zawarte w surowym mleku zamieniają się na praktycznie nieprzyswajalne sole nieorganiczne w mleku pasteryzowanym lub gotowanym.I tu kryje się źródło nieporozumień, ponieważ skład mleka nie ulega zmianie. Zmienia się postać składników. Spożywanie zaś w nadmiarze produktów z dużą ilością nieorganicznego wapnia – żółtych serów, jogurtów, twarogów, lodów jest niekorzystne dla przyswajania witaminy D, magnezu, żelaza i sprzyja powstawaniu alergii, astmy i przeziębień.Dodatkowo przedłużone ogrzewanie ogranicza potencjalne właściwości zdrowotne mleka i niszczy pewne jego zalety."

zachecam do przeczytania calego artykulu tutaj Naturalne karmienie niemowląt i dzieci: O mleku inaczej

Wiesz co ja wiem, ze wypowiadasz swoje zdanie kazdy ma prawo ale nie rozumiem co jest zlego w budyniu posypanego kilkoma m&m-sami , nie popadajmy w paranoje ludzie racjonalne dawanie dziecku slodyczy nie zaburza apetytu .

A co do mleka moje dzieci pija litrami mleko jedza sery ,corka dwuletnia je wszystko to co my jemy bez zadnych ograniczen i tak bylo z kazdym z dzieci .

Dzieci mam zdrowe i nie choruja .

Corka dwa latka pije mleko normalne z kartonika i robie jej tez czasami kaszke na mleku modyfikowanym .
Sniadanie jest kaszka owocowa na mleku z dodatkiem marmolady albo kakao do tego kanapka z serem czy szynka albo serkami typu almette, czy platki na mleku , lubi salami wrecz uwielbia to wcinamy na kolacje .
Mleko nawet sobie sama odkreca kartonik i pije prosto z kartoniku bo tak lubi .
Nie chorowala mi nigdy , nadal karmie ja piersia dodatkowo (jakos nie chce zrezygnowac coreczka a mi to nie przeszkadza )
A czesto kolacje wygladaja ze ja jem ona wcina ze mna , moje starsze corki wracaja jedza i od nich podbiera a na koncu m jak wroci z pracy to musi tatusiowi podjesc .

Mam wrazenie ze te wszystkie madrosci jakie teraz sa w internecie pouczajace ksiazki na temat diety co wolno czego nie , jedni mowia tak inni nie to tylko robi szkode dzieciom .

Powiem jedno dziecko ma jesc to co dorosli oczywiscie nie od urodzenia bo zapewne zaraz moga sie pojawic jakies dziwne aluzje a juz dwu- latek to napewno .
Robi sie krzywde dziecku nie uczac ich jedzenia wszystkiego pozniej dziecko idzie do zlobka przedszkola i zaczynaja sie wielkie problemy , bo co dali dziecku do jedzenia dziecko ma boegunke albo boli go brzuszek .Oczywiscie pozniej winne przedszkole itd.

Zywienie dziecka malego a tu chodzi w tymprzypadku o dwuletniego brzdaca musi byc urozmaicone ale nie powinno odbiegac posilkow jakie my jemy .
Slodycze tez sa dla dzieci i zjedzenie batonika czy kilka m&m-sow nie zaburzy jego rozwoju .
A o mleku i mukowiscydozie to przemilcze ten temat nic tylko postukac sie trzeba po glowie ze takie w rzeczy sie wierzy .
Moze najpierw nalezaloby sie zapoznac z ta choroaba i pozniej pisac bzdury .

--

http://tmp1.glitery.pl/text/59/45/1-Moje-Kochane-Dzieci-1548.gif
http://www.suwaczek.pl/cache/d391e82678.png
http://www.suwaczek.pl/cache/b4e19d80c9.png
http://www.suwaczek.pl/cache/1ce246b6a2.png
http://www.suwaczek.pl/cache/57834841e6.png

5390 lamponinka Kobieta, 41 lat, Italia -Parma
marzen@

marzen@

lamponinka

Slodycze tez sa dla dzieci i zjedzenie batonika czy kilka m&m-sow nie zaburzy jego rozwoju .

lamponinka masz rację, wszystko jest dla ludzi i jeśli dwulatek zje od czasu do czasu cukierka czy kilka m&m'sów to nic mu nie będzie. Dziwi mnie jednak, że dietetyk poleca te draże (które prócz niewielkiej ilości kakao nie zawierają nic wartościowego) w czasach, gdy pediatrzy bija na alarm, że dzieci jedzą zbyt dużo "sklepowych" słodyczy. Czy nie lepiej posypać taki budyń tartą gorzką czekoladą czy polać domowym sokiem malinowym albo konfiturą? I co jeszcze poleca pani dietetyk - kinder kanapka? Toż to "samo zdrowie", jak te m&m'sy. Budyń z proszku, eh, tyle samo czasu zajmie zrobienie domowego budyniu, bez sztucznych barwników i innych "smakowitości".
A co do żłobków czy przedszkoli - to nie zauważyłam, żeby dawali tam batony. Raczej na deser jest drożdżówka, jogurt czy owoc.

--

http://lb4f.lilypie.com/99AGp2.pnghttp://lb1f.lilypie.com/KkWPp2.png

26646 marzen Kobieta, 8 lat, gdzieś daleko stąd...
Aneta Kościołek

Aneta Kościołek

marzen@

Dziwi mnie jednak, że dietetyk poleca te draże (które prócz niewielkiej ilości kakao nie zawierają nic wartościowego) w czasach, gdy pediatrzy bija na alarm, że dzieci jedzą zbyt dużo "sklepowych" słodyczy. Czy nie lepiej posypać taki budyń tartą gorzką czekoladą czy polać domowym sokiem malinowym albo konfiturą? I co jeszcze poleca pani dietetyk - kinder kanapka? Toż to "samo zdrowie", jak te m&m'sy. Budyń z proszku, eh, tyle samo czasu zajmie zrobienie domowego budyniu, bez sztucznych barwników i innych "smakowitości".
A co do żłobków czy przedszkoli - to nie zauważyłam, żeby dawali tam batony. Raczej na deser jest drożdżówka, jogurt czy owoc.

Proszę dobrze wczytać się w wątek. W 2 poście polecałam mamie aby synkowi podała budyń z sokiem owocowym, jednak maluch nie chciał. W takim przypadku, dla zmylenia i zaciekawienia dziecka poleciłam m&m-sy. Chłopczyk zapewno spróbuje zjeść budyń w takiej formie bo to coś nowego, kolorowego. Jeśli przyzwyczai się do jedzenia budyniu to potem można wprowadzić sok, owoce jako dodatek a nie m&m-sy.

Co do kinder kanapki to oprócz batonów musli nie ma fajnej alternatywy na batony, wafelki dla dziecka. Batony musli są źródłem błonnkia, jednakże baton typu Nesquik już nie koniecznie. Co do kinder kanapki to proszę popatrzeć na skład oraz miejsce przechowywania na sklepowych półkach. Kinder kanapka stanowi nie tylko źródło węglowodanów, ale również białka i wapnia.

Obecnie jest bardzo duży problem z żywieniem dzieci w przedszkolach (wiedza z różnych źródeł). Co z tego że w menu tego typu posiłki się znajdują jak dzieci tego nie jedzą (proszę zapytać intendentów, we własnych przedszkolach). Dzieci nie są nauczone jeść pierogów, galaretek, kisieli o kaszy mannej nie wspomnę. Dlaczego, bo dzieci nie są nauczone ich spożywania w domach. Mamie się nie chce gotować, zresztą po co to ma robić jeśli otworzy szafkę i wyciagnie torebkę chipsów, czy kolejny batonik typu prince pole, czy princesa. Kisiele, budynie, glaretki kojarzą nam się z dzieciństwem, ale dzieci trzeba nauczyć ich jeść. Pokazać im że to też jemy i zjeść go wspólnie. Czy Państwo jedzą wspólnie posiłki?

Co do domowych budyniów, galaretek, kisieli... nie widzę przeszkód. Można je przygotowywać od podstaw. Jednakże w obecnych czasach żyjemy szybko, jemy byle co, byle jak i byle gdzie. Wierzcie mi drodzy rodzice, że lepiej przekonać mamę do podania dziecku budyniu (z torebki), które sama przygotuje na mleku niż poda dziecku budyń przygotowany poprzez zalanie wrzącą wodą.
Rozmawiam z wieloma rodzicami i jak powtarzam, że lepiej samemu przygotować jogurt z owocami lub serek owocowy niż podawać gotowy, ze względu na cukier, barwniki, aromaty i niską zawartość bakterii probiotycznych, które w niesprzyjających warunkach giną (badania na studiach). Wystarczy do jogurtu naturalnego, czy sera twarogowego dodać owoce (mrożone, swieże) i wiemy co jemy!! Ile z Was tak robi?! Zaczniemy myśleć: trzeba kupić owoce, lub w okresie letnim samemu zamrozić, potem trzeba zmielić, czyli wyciągnięcie robota kuchennego, potem mycie. Przecież łatwiej jest iśc do marketu i kupić, nieprawdaż?

Zawsze jest jakaś alternatywa dla produktu. Po co kupować gotowe wędliny jak moża w domu zrobić samemu, to samo dotyczy masła (ze smietany), soków, surówek itp itd.

Możemy spróbować wspólnie przeanalizować 12 grup żywnościowych na forum, pod kątem właściwości zdrowotnych, korzystnego wpływu na zdrowie, ale nie che wiedzieć co się będzie tu działo :)

27550 aneta-kosciolek Kobieta, 30 lat, Sosnowiec