9 miesięcy, ciąża

jak rzucic palenie w ciazy i przy staraniu u dziecko?

madlene

madlene

jestem w 10 tygodniu ciazy i ze wstydem przyznam ze pale.
wiem doskonale jak szkodzi to mojemu dziecku ale nalog silniejszy odemnie.. ktos poradzil mi grupe wsparcia, moze razem damy rade?
w tej chwili ograniczylam palenie ale wiem ze to za malo. probowalam juz rzucic wielokrotnie ale to nie tylko samo uzaleznienie fizyczne ale przede wszystkim psychiczne. w pewnych sytuacjach poprostu nie radze sobie bez papierosa.
a jak to wyglada u was?

--

Dok

11121 madlene Kobieta, 31 lat, Herne/De
asia78

asia78

Nie rozumiem tego! Nie mozesz rzucic mimo ze jestes w ciazy???:Szok:

--

http://tickers.cafemom.com/t/eNortjK1UjIxM7M0VrIGXDAS1AKo39.png
http://tickers.cafemom.com/t/eNortjK1UjIxM7M0UrIGXDAS0QKn52.png
http://anderkowa.posadzdrzewo.pl

287 asia78 Kobieta, 36 lat, Lublin
madlene

madlene

asia78
skoro otworzylam ten watek widocznie nie moge i potrzebuje wsparcia.
dla mnie rzucenie palenia to nie pstrykniecie palcem. pale 13 lat, pochodze z rodziny gdzie pala wszyscy. moze trodno ci to zrozumiec ale tez wcale tego nie oczekuje.

--

Dok

11121 madlene Kobieta, 31 lat, Herne/De
asia78

asia78

No trudno mi to zrozumiec. Wiesz ze palenia szkodzi dziecku i dalej palisz. Tego nie rozumiem. Ale nie moja sprawa dokladnie. Twoje dziecku i Ty sama mu szkoadzisz. Tylko sie nie dziw za pare lat, ze bedzie sie gorzej uczylo albo wiecej chorowalo

--

http://tickers.cafemom.com/t/eNortjK1UjIxM7M0VrIGXDAS1AKo39.png
http://tickers.cafemom.com/t/eNortjK1UjIxM7M0UrIGXDAS0QKn52.png
http://anderkowa.posadzdrzewo.pl

287 asia78 Kobieta, 36 lat, Lublin
madlene

madlene

asia78
wiesz masz racje. powinnam juz dawno rzucic palenie. ale nie potrafie, jestem okropna matka. wiec powinnam milczec i nie przyznawac sie do tego. nie otwierac tego watku, bo przeciesz jesli ktoras z nas chciala rzucic palenie to dawno to zrobila. i rozmowa na ten temat niema zadnego sensu. wiec jesli macie dziewczyny problem z nalogiem poprostu sie nie przyznawajcie sie, problem rozwiaze sie sam albo udawajcie ze go niema.
wadawalo mi sie ze ten watek moze pomoc wielu osoba.. o ironio

--

Dok

11121 madlene Kobieta, 31 lat, Herne/De
asia78

asia78

madlene gdzies juz taki wtek sie przewijal. Na pewno znajda sie dziewczyny, ktore do Ciebie dolacza. CHociaz to trudne przyznac sie ze robi sie krzywde wlasnemu dziecku. A w pierwszej ciazy tez palilas czy dalas rade rzucic?

Ps I nie mysl, ze sie madrze, bo przez wieloletnie palenie tez przeszlam. Rzucilam 2 lata przed ciaza

--

http://tickers.cafemom.com/t/eNortjK1UjIxM7M0VrIGXDAS1AKo39.png
http://tickers.cafemom.com/t/eNortjK1UjIxM7M0UrIGXDAS0QKn52.png
http://anderkowa.posadzdrzewo.pl

287 asia78 Kobieta, 36 lat, Lublin
agazork

agazork

Madlene. Ja też musiałam uporać się z papierochami. Jak staraliśmy się o maleństwo to bardzo ograniczyłam, potem paliłam jednego na dzień, a jak już zobaczyłam 2 kreski na teście to rzuciłam od razu. Na początku aż tak mnie nie ciągnęło. Potem miałam momenty, że bym zjadała fajki, ale świadomość, że mam w sobie maleństwo nie pozwalała mi zapalić. Dużo razy miałam kryzys i ochotę zapalić, ale zwalczyłam to i teraz już w ogóle mnie nie ciągnie. Jak będziesz popalać to nie rzucisz nigdy. Musisz się zmobilizować i rzucić od razu. Jest bardzo trudno i ciągnie strasznie, ale tylko przez jakiś czas. Jak przetrwasz ten okres to już będzie z górki.
Życzę powodzenia.

--

6049 agazork Kobieta, 0 lat
Sopfie

Sopfie

Madlene przede wszystkim gratuluję odwagi. Myślę, że jesteś na dobrej drodze do rzucenia, bo widać, że bardzo chcesz to zrobić. W innym wypadku nie zakłądałabyś tego wątku.
Nie będę się mądrzyć, bo jeszcze do niedawna sama paliłam. Moim szczęściem był fakt, że od początku ciąży miałam straszne mdłości i po pierwsze szybko się zorientowałąm, że mogę być w ciąży, a po drugie odrzuciło mnie od papierosów. Teraz śmieję się, że to moje dziecko się zbuntowało ;)
Mimo to wiem, że będzie Ci ciężko rzucić palenie, bo od kiedy lepiej się czuję mam nawet papierosowe sny. Poważnie! Boję się, że kiedy urodzę i nie będę już karmić piersią, wrócę do nałogu...
Nie wiem jaką metodę Ci poradzić bo tu bez silnej woli nic nie zdziałąsz, ale powiem co zrobiłam swojemu mężowi (rzuca palenie od pół roku i ciągle wraca).
Przyklej sobie albo włóż za folię od paczki papierosów zdjęcie usg, albo coś w tym rodzaju. Wyrzuty sumienia działąją :)

--

http://s10.suwaczek.com/201005091562.png

:angel_star: 30.11.2012
:angel_star: 19.04.2013

7336 sopfie Kobieta, 30 lat, Polska
Sopfie

Sopfie

Aha i nie przejmuj się docinkami o wyrodnych matkach - znam mnóstwo dzieczyn, które paliły przez całą ciążę. To wcale nie jest łatwo rzucić, a część dziewczyn nawet się nie stara. Mam nadzieję, że obie damy radę ;)

--

http://s10.suwaczek.com/201005091562.png

:angel_star: 30.11.2012
:angel_star: 19.04.2013

7336 sopfie Kobieta, 30 lat, Polska
KATARZYNKA78

KATARZYNKA78

madlene
asia78
wiesz masz racje. powinnam juz dawno rzucic palenie. ale nie potrafie, jestem okropna matka. wiec powinnam milczec i nie przyznawac sie do tego. nie otwierac tego watku, bo przeciesz jesli ktoras z nas chciala rzucic palenie to dawno to zrobila. i rozmowa na ten temat niema zadnego sensu. wiec jesli macie dziewczyny problem z nalogiem poprostu sie nie przyznawajcie sie, problem rozwiaze sie sam albo udawajcie ze go niema.
wadawalo mi sie ze ten watek moze pomoc wielu osoba.. o ironio

witaj kochana ja też paliłam w ciąży i pierwszej i drugiej :ehhhhhh:przyznałam się mojemu lekarzowi i wiesz co mi powiedział- jeśli nie mogę rzucić mam ograniczyć i takzrobiłam powiedziałam sobie,że 5-7 papierosow dziennie i ani jednego więcej i tak robilam .Wiem ,że nie łatwo jest rzucic palilam w domu nigdy nie jak mialam gości nigdy u znajomych,koleżanek i na dworze tylko w domu dlatego często wychodzilam i mnie nie kusiło bo było by mnie wstyd,że ciężarna i pali:ehhhhhh:

--

http://s2.suwaczek.com/200506164670.png
http://s3.suwaczek.com/200807055472.png
http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/d7fddd7b.gif

5489 katarzynka78 Kobieta, 36 lat, ŚLĄSK
roksia7777

roksia7777

madlene jestem z toba!!!dziewczyno, gratuluje odwagi!powinnas byc z siebie dumna, ze glosno o tym mowisz!!!nie przejmuj sie glupimi docinkami...niestety czlowiek, czlowiekowi nie jest rowny...kazdy ma inny charakter...i inna sile walki z nalogiem...ja tez sobie podpalam...palilam od kilku lat...dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy probowalam rzucic...i caly czas z tym walcze...niestety nie ejst latwo..strasznie mi wstyd...jak siegam po papierosa, mysle o dziecku...:uff2: wszyscy wiedza ze to szkodzi zdrowiu naszemu i dzidziusia...ale dlaczego nie mowi sie glosno o kobietach nie zalujacych sobie uzywek w ciazy...alkohol, tyton..a jednak rodza zdrowiutkie piekne bobaski...znam wiele takich przypadkow...i ty zapewne tez...:uff2:na poczatku radze ci duzo poczytac artykulow, jaki to ma wplyw na dziecko w twoim brzuszku...i nie rzucac na sile...tylko sprobuj myslec o tym i starac sie na wstepie ograniczac...moze 3 papierosy dziennie na poczatek...ja sobie zalozylam taki cel...teraz siegam tylko w kryzysowych przypdkach...i walcze z tym dalej...i wcale sie nie wstydze tego ze ejstem w ciazy i pale!!!!!!!!!!!walcze z tym, probuje...i mam nadzieje ze uda mi sie z czasem calkiem rzucic!3 mam mocno za ciebie kciuki aby tobie sie udalo!!!pozdrawiam!!
P.S. te ktore pisza, ze nie rozumieja ze palimy..poprostu w zyciu nie palily...albo udalo im sie...bo maja duza sile walki...ale wiecej tolerancji.........................jestesmy tylko ludzmi-nie aniolami!!!!!

--

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09wn155svtfe95.png

http://s2.pierwszezabki.pl/039/0391959e0.png?3246

10638 roksia7777 Kobieta, 28 lat, Będzin